Zapraszamy na magiczną podróż po wyjątkowym pod każdym względem afrykańskim kraju – Rwandzie!

Poniżej znajduje się plan wyjazdu, który każdy może obejrzeć online lub pobrać w formacie .pdf.

Zapraszamy na magiczną podróż po wyjątkowym pod każdym względem Podlasiu!

Poniżej znajduje się plan wyjazdu, który każdy może obejrzeć online lub pobrać w formacie .pdf.

Opracowała: Natalia Jurkiewicz, 25.11.2023 r.

Słownik pojęć

Algorytm rekomendacji –szereg czynników mapujących i rozpoznających zachowania użytkownika czy interakcje, w jakie wchodzi, m.in.: jakie konta obserwuje, a które ukrywa czy usuwa z listy obserwowanych, jakie i gdzie zamieszcza komentarze, którym treściom poświęca uwagę i reaguje na nie, a jakie są dla niego mało interesujące, które materiały udostępnia, kiedy i ile czasu korzysta z platformy, ile czasu poświęca na obejrzenie treści, czy ogląda materiał do końca, jakie materiały generuje na swoim koncie. Algorytm zbiera, analizuje i wykorzystuje informacje, które użytkownicy platformy wpisują w wyszukiwarkę – jakie materiały zostały przez nich wybrane i obejrzane, jakie elementy użytkownik oznaczył jako interesujące, jakie dźwięki, efekty specjalne, hasztagi czy trendy zyskują szybko na popularności i są obiektem wielu interakcji. Analizie algorytmu poddawane są również informacje o używanym urządzeniu (język, region użytkowania, model telefonu).

Instagram –platforma społecznościowa, która opiera się na przekazie wizualnym: użytkownicy mogą udostępniać zdjęcia czy grafiki w formie postów, krótkich filmów, stories czy organizować transmisje na żywo. Użytkownicy platformy tworzą profile, na których przedstawiają swoją codzienność, dzielą się przemyśleniami, opiniami czy wiedzą. Serwis umożliwia natychmiastową edycję treści, którą użytkownik chce opublikować, oferując setki filtrów zmieniających rysy twarzy, dodatkowe elementy, tła, ale również muzykę, która jest zgodna z aktualnymi trendami. Użytkownicy Instagrama tworzą społeczności, obserwując innych użytkowników, umożliwiają także obserwowanie treści, które sami publikują, zachęcając innych do wchodzenia w interakcje z nimi. Każdy z użytkowników Instagrama może polubić treści publikowane przez innych użytkowników, pisać wiadomości prywatne do autora treści, komentować, zapisywać je, aby mieć później możliwość szybkiego powrotu, udostępniać innym użytkownikom czy tworzyć autorskie remiksy.

Koroner – urzędnik państwowy w Wielkiej Brytanii, którego jedną z kompetencjijest ustalanie powodu śmierci na podstawie zgromadzonych dowodów, zeznań świadków czy sekcji zwłok. Urząd koronera może prowadzić dochodzenie w sprawie śmierci, jeśli uzna to za konieczne, w tym także na wniosek rodziny zmarłej osoby. Koroner może publikować raporty i rekomendacje, których celem jest zapobieżenie kolejnym zgonom z podobnych do ustalonych przyczyn. W biurze koronera wydawane są orzeczenia i oceny.

Kryzys presuicydalny – określany również jako zespół przedsamobójczy; jest specyficznym stanem osób, które mają wrażenie znajdowania się w sytuacji bez wyjścia i niemożności uzyskania pomocy, których myśli i dążenia skierowane są na obszar samobójstwa. Osoba znajdująca się w kryzysie presuicydalnym przechodzi zazwyczaj przez dwie fazy – wyobrażeniową, której towarzyszą myśli samobójcze czy wyobrażenia własnej śmierci w różnych scenariuszach, oraz pragnieniową, skupioną wokół planowania aktu samobójstwa, porządkowania spraw i przygotowywania siebie na śmierć.

Meta Platforms –amerykański konglomerat technologiczny, założony przez Marka Zuckerberga (dziś pełni on funkcję prezesa) wraz z Eduardem Saverinem, Andrewem McCollumem, Dustinem Moskovitzem i Chrisem Hughesem. Oprócz serwisów społecznościowych Facebook i Instagram w posiadaniu Meta znajdują się m.in.: Messenger, WhatsApp, Giphy, Oculus czy FacebookWatch.

Pinterest –platforma społecznościowa, opierająca się na wizualnych pomysłach i inspiracjach, które zamieszczane są przez użytkowników. Użytkownicy mogą udostępniać, komentować i zapisywać filmy, zdjęcia, grafiki, pliki audio czy GIF-y (kilkusekundowa animacja).

Pin –zapisywane przez użytkowników Pinteresta filmy, zdjęcia, grafiki, pliki audio, GIF-y. Zgromadzone przez danego użytkownika piny tworzą jego tablicę.

Snapchat –aplikacja mobilna należąca do firmy Snap Inc., która służy do przesyłania wybranym znajomym zdjęć i filmików nazywanych „snapami”, a także udostępniania My Story, czyli materiału widocznego dla wszystkich obserwujących (podobnie jak stories na Instagramie). Dane na stronie creators.snap.com wskazują, że z aplikacji korzysta 293 mln aktywnych użytkowników na całym świecie, docierając do 90% osób w wieku 13–24 lata. Snapchat, podobnie jak Instagram, zachęca do podejmowania interakcji, umożliwia też urozmaicanie udostępnianych treści poprzez filtry czy podkład muzyczny.

Stories i IGTV –stories to krótkie treści wideo nagrywane przez użytkowników Instagrama, które znikają z profilu po 24 godzinach. Na stories użytkownicy nagrywają to, co aktualnie robią, gdzie są czy o czym myślą, sprawiając, że obserwatorzy uczestniczą w życiu danego użytkownika. IGTV umożliwia użytkownikom publikowanie dłuższych niż stories filmów.

Tweet/retweet –tweet to post, który użytkownik platformy X (dawniej Twitter) udostępnia na swoim profilu. Retweet to odpowiednik udostępnienia czyjegoś postu, z możliwością skomentowania go. Udostępnienie czyjegoś postu sprawia, że jest on widoczny dla obserwatorów danego użytkownika. Na tweety i retweety można odpowiadać, reagować, komentować je i udostępniać, podobnie jak na innych platformach społecznościowych.

Tablica (Pinterest) – sposób organizacji treści. Udostępniane przez użytkowników platformy Pinterest materiały zorganizowane są w tablice. W ustawieniach powiadomień każdy użytkownik może wyrazić zgodę na otrzymywanie powiadomień o korespondujących z jego zainteresowaniami materiałach z tablic innych użytkowników poprzez e-mail, aplikację czy powiadomienia typu push (komunikaty wyświetlane na urządzeniu, np. „Masz nową wiadomość w serwisie Pinterest” itp.). Jeden użytkownik może stworzyć do 500 tablic. Istnieje możliwość zarządzania widocznością tablic, udostępniając możliwość wglądu do nich wybranym użytkownikom.

X (dawniej Twitter) –platforma społecznościowa, której główną ideą jest formułowanie zwięzłych, jasnych i konkretnych komunikatów. Na początku działania platformy użytkownik mógł stworzyć tweet z liczbą do 140 znaków, dziś została ona podwojona. Funkcjonowanie na X różni się znacznie od korzystania z Instagrama czy Facebooka – serwis nie umożliwia tworzenia wizualnie rozbudowanych profili użytkowników (galerie zdjęć czy materiałów wideo). Główną zawartością platformy są krótkie tweety, wokół których niejednokrotnie toczą się dyskusje. Zmiana nazwy z Twitter na X nastąpiła 24 lipca 20024 roku.

Śmiertelnie niebezpieczne algorytmy mediów społecznościowych

Czy ekspozycja na negatywne treści w mediach społecznościowych może stać za podjęciem decyzji o powzięciu próby samobójczej przez nastolatkę cierpiącą na depresję? Niniejszy materiał jest pierwszym z serii dotyczących wpływu mediów społecznościowych na młodych ludzi i przybliża historię brytyjskiej nastolatki, Molly Rose Russell, która wpadła w sidła algorytmów Pinteresta, Twittera i Instagrama.

21 listopada 2017 roku koroner Andrew Walker wszczął dochodzenie w sprawie śmierci Molly Rose Russell, a 1 grudnia bieg rozpoczęło oficjalne śledztwo, które zakończyło się 30 września 2022 roku[1]. Ustalenia śledczych wykazały, że Molly Russell zmarła w wyniku aktu samookaleczenia, cierpiąc z powodu depresji oraz negatywnych skutków ekspozycji na treści online[2]. Orzeczenie urzędu koronera było zaskakujące dla opinii publicznej, ponieważ pewnym stopniem odpowiedzialności za śmierć nastolatki zostało obarczone środowisko mediów społecznościowych i platform streamingowych, w których nastolatka narażona była na treści zagrażające jej bezpieczeństwu i życiu. W trakcie przebiegu śledztwa ustalono, że sposób działania algorytmów platform, na których Molly posiadała konta oraz subskrybowała treści, umożliwiał wyświetlanie zdjęć, grafik, materiałów wideo czy tekstów dotyczących depresji, samookaleczeń i samobójstwa, które nie powinny być wyświetlane czternastoletniemu dziecku. Część materiałów pojawiła się bez intencji nastolatki – zarekomendowały je algorytmy, które zaskakująco doskonalone i szybko dobierają treści do zainteresowań użytkownika, dosłownie podsuwając posty, filmy i wpisy korespondujące tematyką do wcześniej wyświetlanych. Badania aktywności w mediach społecznościowych i platformach, na których Molly była aktywna, wskazały, że materiały proponowane do wyświetlania idealizowały samookaleczenia i samobójstwa, komunikowały, że podjęcie próby samobójczej jest naturalną drogą wyjścia ze stanu depresji, z którego nie można wyzdrowieć, zachęcały do izolowania się i wycofywania z relacji interpersonalnych. Część materiałów, które algorytmy podsyłały Molly, normalizowały jej pogarszający się stan psychiczny, ale zdarzały się również materiały zachęcające do poszukiwania pomocy (jak się później okazało, sposoby te miały znikome szanse na osiągnięcie sukcesu). Wydany po zakończeniu śledztwa raport wskazywał, że zagrażające treści, które Molly oglądała podczas aktywności w mediach społecznościowych, w bardziej niż minimalny sposób przyczyniły się do jej śmierci[3].

Molly Russell w momencie odebrania sobie życia w dniu 21 listopada 2017 roku miała 14 lat.Nastolatka cierpiała z powodu depresji, będąc znacznie bardziej podatną na różne zagrożenia obecne w jej najbliższym środowisku niż jej zdrowi rówieśnicy. Ciągła ekspozycja na szkodliwe treści wyświetlane w mediach społecznościowych nie sprzyjała zatem polepszaniu się stanu jej zdrowia psychicznego, ponieważ algorytmy platform społecznościowych ciągle rekomendowały jej treści zorientowane na depresję, samouszkodzenia i samobójstwo. W jednym ze spotkań biegłych, powołanych przez koronera Walkera do śledztwa, brał udział psychiatra dziecięcy, który określił materiały oglądane przez Molly jako wysoko niepokojące i stresujące, mogące powodować trudności w radzeniu sobie z ich przekazem nawet przez osoby dorosłe[4]. Podczas prezentacji filmów o samobójstwach, zapisanych na profilu instagramowym Molly, salę opuszczali dorośli, którzy byli na niej obecni, ponieważ ich treść była zbyt drastyczna. W ciągu 6 miesięcy poprzedzających decyzję o zakończeniu życia Molly polubiła, udostępniła lub zapisała[5] 16 300 filmików lub postów na Instagramie, z czego 2100 związanych było bezpośrednio z drastycznymi samookaleczeniami, depresją i samobójstwami[6]. Analiza aktywności nastolatki w różnych serwisach społecznościowych wykazała, że przez pół roku poprzedzające jej śmierć tylko przez 12 dni nie angażowała się w tematykę związaną z zagrażającymi treściami[7]. Jej tablica na Pintereście zawierała 469 zdjęć nawiązujących do samookaleczeń, depresji i samobójstwa, Molly dostawała powiadomienia z serwisu typu 10 tablic dotyczących depresji, które mogą Ci się spodobać ale również Depresyjna dziewczyna czy 10 sposobów na wyzdrowienie z depresji[8]. Nastolatka zapisała 5793 pinów innych użytkowników, których tematyka nawiązywała do depresji, samookaleczeń i samobójstwa[9].

Śledczy porównali treści, które Molly oglądała i zapisywała zanim zainteresowała się obszarem samouszkodzeń, depresji i samobójstw – związane były z jej zainteresowaniami, muzyką i filmami dla dzieci i młodzieży. Będąc już w depresji, nastolatka obejrzała 138 filmów i seriali, które swoją tematyką nawiązują do głębokiej depresji, samookaleczeń i samobójstw, m.in. serial Trzynaście powodów (13 Reasons Why), którego premiera w USA odbyła się w marcu 2017 roku[10]. Serial, będący ekranizacją książki Jaya Ashera, ukazuje historię nastolatki, która popełniła samobójstwo, zostawiając wybranym znajomym ze szkoły 13 nagranych kaset magnetofonowych – każda z nich dotyczyła jednej osoby, która w znaczący sposób przyczyniła się do podjęcia tragicznej w skutkach decyzji[11]. Odcinek, w którym dziewczyna popełnia samobójstwo, zawiera sceny wiernie oddające tragizm sytuacji. Serial reklamowano jako przedstawiający prawdziwe problemy współczesnych nastolatków – nadużywanie alkoholu, uzależnienie od substancji psychoaktywnych, przeżywanie traumy związanej z napaściami seksualnymi oraz samobójstwami. Zamierzeniem twórców było ukazanie świata młodych ludzi bez filtrów i kompromisów, co miało nieść walor edukacyjny dla jego odbiorców. Serial otworzył przestrzeń do medialnej dyskusji o kondycji psychicznej i doświadczeniach współczesnych nastolatków, jednak towarzyszyła temu ogromna fala krytyki wielu krajowych i międzynarodowych organizacji, które zajmują się obszarem zdrowia psychicznego oraz profilaktyką samobójstw czy samookaleczeń wśród młodzieży. Międzynarodowe Stowarzyszenie Zapobiegania Samobójstwom (International Association for Suicide Prevention, IASP) opublikowało oświadczenie[12], w którym wyrażono zaniepokojenie możliwym negatywnym wpływem treści serialu na młodych ludzi, pozostających obecnie są w kryzysie presuicydalnym lub zmagających się z trudnościami psychicznymi i mogących utożsamiać się z bohaterką serialu. IASP poddaje w wątpliwość wiele elementów serialu, które mogą wpływać na kondycję psychiczną oglądających go dzieci i nastolatków[13], m.in.:

  • podawanie konkretnych szczegółów metod stosowanych przez osoby podejmujące próby samobójcze i ukazywania ich w silnie działający na wyobraźnię sposób, co stwarza zagrożenie wystąpienia zjawiska naśladownictwa;
  • elementy gloryfikowania i romantyzowania zjawiska samobójstwa, co może nie być bez wpływu na osoby bezbronne ze względu na aktualny stan psychiczny lub rozważające podjęcie próby samobójczej czy samookaleczające się;
  • upamiętnianie bohaterki przez uczniów szkoły, do której chodziła, np. sceny robienia sobie selfie przed szkolną szafką, udekorowaną pamiątkami o niej, co może być błędnie interpretowane przez młodych ludzi, którzy rozważają samobójstwo (wywoływanie myśli: „Jeśli odbiorę sobie życie, wszyscy będą o mnie mówić i pamiętać”);
  • racjonalizowanie samobójstwa jako jedynego wyjścia/ucieczki z trudnej sytuacji, co upraszcza zjawiska, które leżą u podstaw kryzysu presuicydalnego, samookaleczeń czy depresji, przez co odbiorcy serialu mogą zacząć postrzegać odebranie sobie życia jako reakcję na zastraszanie przez rówieśników czy konflikty z dorosłymi (twórcy serialu nie wskazują na inne, dostępne i skuteczne sposoby interwencji w sytuacji kryzysowej).

Tygodnik „Journal of the American Medical Association” („JAMA”), wydawany przez Amerykańskie Towarzystwo Medyczne, opublikował wyniki quasi-eksperymentu, który wykazał, że po premierze serialu Trzynaście powodów wyszukiwanie frazy „jak popełnić samobójstwo” było 26% częstsze, frazy „zapobieganie samobójstwom” – 23% częstsze, a frazy „numer infolinii dla samobójców” – o 21% częstsze w stosunku do wyników wyszukiwania przed premierą[14]. Biorąc pod uwagę wyżej wskazane informacje, które stanowią tylko ułamek danych o kontrowersyjnym wpływie serialu na osoby zagrożone podjęciem próby samobójczej czy będących w złej kondycji psychicznej, jego wpływ na plany i samopoczucie Molly mógł być niekorzystny i odwrotny do zamierzonego przez jego twórców.

Telefon Molly, którego używała przez większość czasu spędzanego w internecie, został zbadany przez śledczych, którzy oprócz tysięcy niepokojących treści znaleźli również konto w serwisie Twitter (obecnie X), o którym nie wiedzieli jej rodzice. Nastolatka miała konto na Twitterze, na którym pojawiały się tweety i retweety dotyczące braku sensu istnienia, samotności i możliwości odebrania sobie życia, będąc pamiętnikiem pogarszającego się stanu jej zdrowia[15]. Zdjęciem w tle na Twitterze Molly była grafika dziewczyny, odwróconej tyłem do obserwatora, stojącej za barierkami (podobnie jak osoba mająca za chwilę skoczyć z mostu), zwróconej ku światłu nad rodzajem wejścia/drzwi. Na grafice widniał napis: „Jestem gotowa, by stać się jedną z gwiazd”[16].

Pierwszy wpis Molly to retweet postu o depresji (post został pierwotnie zamieszczony przez nastoletniego użytkownika, który zmagał się z depresją, samookaleczeniami i stanami lękowymi; jego konto obserwowało ponad 200 000 osób), zamieszczony 27 grudnia 2016 roku, który brzmiał: „Jestem zmęczony byciem niechcianym i bezradnym. Nawet pośród przyjaciół, którzy mnie otaczają, czuję się wyrzutkiem”[17]. Ojciec Molly w trakcie śledztwa[18] przyznał, że nazwa jej profilu na Twitterze – „idfc_nomore” – oznaczała prawdopodobnie „I don’t f****** care no more”, co przetłumaczyć można jako: Już mnie to k**** nie obchodzi”[19]. Nastolatka, oprócz zamieszczania tweetów i retweetowania wpisów innych użytkowników, szukała pomocy poprzez Twittera – od lipca 2017 roku pisała wiadomości do:

  • młodej amerykańskiej aktorki Lili Reinhart[20] o treści: „Nie mogę już tego znieść. Muszę się z kimś skontaktować, po prostu nie mogę tego znieść”[21];
  • autorki serii książek o Harrym Potterze J.K. Rowling (15 października 2017 roku): „@jk_rowling od jakiegoś czasu mam myśli samobójcze, ale moją ucieczką jest czytanie HP i świata, który stworzyłaś”[22];
  • youtuberki Salice Rose – pisała: „Nie mogę już tego robić. Poddaję się”, „Nie pasuję do tego świata. Wszystkim będzie lepiej beze mnie…”[23].

Molly miała świadomość swojego pogarszającego się samopoczucia, czuła się zapewne coraz bardziej zdesperowana i zagubiona, dlatego wysyłała wiadomości do osób, z którymi mogła czuć więź – autorki serii książek, które przynosiły jej ukojenie, aktorki, która mówiła otwarcie o zmaganiach z depresją, czy youtuberki, która nagrywała materiały o podjętych próbach samobójczych i procesie zdrowienia z depresji[24]. Zastanawiające jest, dlaczego Molly nie podjęła prób uzyskania pomocy w bliskim i znanym jej środowisku – u rodziny, w szkole czy u zaufanej osoby – jednak trudno jest rozważać możliwe odpowiedzi na to pytanie i kwestionować wybory pogrążonej w depresji i kryzysie presuicydalnym nastolatki.

Ojciec wyrażał swoje zaniepokojenie pogłębiającym się wycofaniem córki, jednak Molly miała twierdzić, że przechodzi właśnie przez jedną z faz swojego życia[25], co można było uznać za komunikat typowy dla czternastolatki. Rodzina dziewczynki zauważyła zmianę w trakcie roku, który poprzedzał tragiczne wydarzenie – Molly wycofała się, samotnie spędzając większą część wolnego czasu, co również zostało uznane za zachowanie typowe dla nastolatki. Działania i komunikaty Molly były jednak cichym odzwierciedleniem treści, które otaczały ją w świecie online, silnie oddziałującym na jej psychikę, co wyszło na jaw zbyt późno.

Czy tragiczna historia Molly Rose Russell jest tylko jedną z wielu podobnych, zdarzających się na całym świecie? Ian Russell, ojciec Molly, stwierdził, że Meta prowadziła jego córkę „obłąkanym szlakiem wysysających życie treści”[26], co było zarzutem dla sposobu działania algorytmu rekomendacji treści podobnych do wcześniejszych preferencji i aktywności użytkownika oraz braku kontroli nad materiałami prezentowanymi dzieciom i młodzieży. Ojciec wskazał również, że giganci mediów społecznościowych interesują się wyłącznie monetyzacją generowanych zasięgów, jednocześnie pomijając obszar bezpieczeństwa i cierpienia, jakie powodują zagrażające treści proponowane przez algorytm osobom, które z różnych przyczyn są na nie bardziej podatne. Znamienna jest wypowiedź ojca Molly, odnosząca się do mediów społecznościowych i miejsc w internecie, które są zagrażające dla dzieci i nastolatków:

To świat, którego nie rozpoznaję. To getto świata online, w które jeśli wejdziesz raz, to algorytm sprawi, że ​​nie możesz uciec, ciągle polecając kolejne treści. Z tego świata nie ma ucieczki”[27].

W celu pozyskania informacji o działaniu platform Meta oraz Pinterest względem niepełnoletnich użytkowników wyżsi szczeblem przedstawiciele firm zostali wezwani do osobistego stawienia się w Londynie, aby złożyć zeznania przed urzędem koronera we wrześniu 2022 roku.

Z ramienia Meta przybyła dyrektor ds. polityki, zdrowia i dobrego samopoczucia w Meta Elisabeth Lagone, która przyznała, że choć niektóre posty i filmy prezentowane Molly naruszały wytyczne Instagrama zabraniające gloryfikowania, promowania i zachęcania do samookaleczeń i samobójstw, to w zasadzie są dopuszczalne ze względu na podnoszenie świadomości na temat stanu psychicznego użytkowników[28]. Stwierdziła, że spośród zaprezentowanych jej postów i filmów, które na Instagramie widziała Molly, co najmniej dwa naruszały obowiązujące ówcześnie na platformie zasady, jednak większość materiałów była bezpieczna i mogła być pokazywana użytkownikom w jej wieku, co stało w sprzeczności z sugestią obrońcy rodziny Russell, który uporczywie wskazywał na zagrożenia związane z niekontrolowanym wyświetlaniem się trzynasto- czy czternastoletnim dzieciom materiałów o samookaleczeniach i samobójstwie[29]. Przedstawicielka Meta oświadczyła, że wpływ treści związanych z depresją, samookaleczeniami i samobójstwem na najmłodszych użytkowników Instagrama nigdy nie był poddawany badaniom. Lagone zapewniła, że władze Meta dopilnują, aby korzystanie z Instagrama było pozytywnym i bezpiecznym doświadczeniem dla wszystkich użytkowników, szczególnie najmłodszych[30].

W imieniu Pinterest przed urzędem koronera stawił się dyrektor ds. działań społecznych Pinterest Judson Hoffman, który przyznał, że treści prezentujące samookaleczenia i samobójstwa naruszają zasady firmy i powodują, że jest ona mniej bezpieczna niż powinna być, a sprawa Molly ukazała niedoskonałość zasad bezpieczeństwa platformy[31]. Hoffman stwierdził, że postów, które Molly oglądała na Pintereście przed śmiercią, na pewno nie pokazałby własnym dzieciom[32].

W raporcie, który ukazał się po zakończeniu śledztwa, starszy koroner Andrew Walker zawarł sekcję z zaleceniami mającymi na celu ograniczać przyszłe zgody spowodowane treściami w mediach społecznościowych. Ich głównymi adresatami były konglomeraty technologiczne: Meta, X, Pinterest, Snapchat oraz rząd brytyjski[33]. Koroner Walker skupił się na sześciu obszarach, które powinny być bezzwłocznie uregulowane prawnie, aby poprawić bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci[34]. Zaproponował:

  1. oddzielne platformy społecznościowe dla dzieci i dorosłych;
  2. skuteczną weryfikację wieku przed zarejestrowaniem konta na platformie;
  3. kontrolę nad dostosowaniem dostarczaniem treści do wieku odbiorców;
  4. kontrolę nad algorytmem, który rekomenduje treści dla dzieci i młodzieży;
  5. przegląd i weryfikację reklam, które wyświetlają się w trakcie korzystania z mediów społecznościowych;
  6. kontrolę rodziców/opiekunów nad materiałami, do których dzieci i młodzież mają dostęp, które udostępniają i zapisują na urządzeniach.

Czy zalecenia koronera Walkera, które są bardzo aktualne i trafne, mają szansę na bycie wziętymi pod uwagę w Wielkiej Brytanii, krajach Unii Europejskiej (UE) czy w innych państwach? Warto wspomnieć, że od 25 sierpnia br. w krajach UE obowiązują nowe przepisy unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA – Digital Services Act), który ma chronić bezpieczeństwo w przestrzeni cyfrowej poprzez dbanie o podstawowe prawa użytkowników, ze szczególną uwagą kierowaną na osoby nieletnie[35]. TikTok oraz YouTube do 30 listopada 2023 roku powinny udzielić Komisji Europejskiej odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób nieletni użytkownicy są chronieni przed zagrażającymi ich zdrowiu fizycznemu i psychicznemu treściami[36]. Meta Platforms oraz Snap Inc. powinny odpowiedzieć na podobne pytanie do 1 grudnia[37]. Czas pokaże, czy giganci mediów społecznościowych pochylą się nad pytaniami Komisji Europejskiej, ale co ważniejsze – nad bezpieczeństwem funkcjonowania dzieci i młodzieży na ich platformach.


[1] Regulation 28 Report To Prevent Future Deaths, North London Coroner’s Service, https://www.judiciary.uk/wp-content/uploads/2022/10/Molly-Russell-Prevention-of-future-deaths-report-2022-0315_Published.pdf, 19.11.2023.

[2] „Molly Rose Russell died from an act of self-harm whilst suffering from depression and the negative effects of on-line content”. Ibidem.

[3] Molly Russell inquest findings, 30.09.2022, https://www.nspcc.org.uk/about-us/news-opinion/2022/response-molly-russell/, 18.11.2023.

[4] A. Satariano, British Ruling Pins Blame on Social Media for Teenager’s Suicide, 1.10.2022, https://www.nytimes.com/2022/10/01/business/instagram-suicide-ruling-britain.html, 21.11.2023.

[5] W trakcie przeglądania treści publikowanych w aplikacjach społecznościowych istnieje możliwość zapisywania danego postu/filmu, co umożliwia wrócenie do niego w dowolnej chwili poprzez odpowiednią zakładkę w koncie użytkownika.

[6] D. Milmo, ‘The bleakest of worlds’: how Molly Russell fell into a vortex of despair on social media, 30.09.2022, https://www.theguardian.com/technology/2022/sep/30/how-molly-russell-fell-into-a-vortex-of-despair-on-social-media, 17.11.2023.

[7] K. Beioley, C. Criddle, Social media content ‘likely’ to have contributed to Molly Russell’s death, 30.09.2022, https://www.ft.com/content/3f9e7abc-9fbd-4339-ab11-dac16aac91e3, 18.11.2023.

[8] T. Hussey, Pinterest apologises after schoolgirl Molly Russell, 14, killed herself after looking at suicide posts online, 22.09.2022, https://www.newsbreak.com/news/2757418622478-pinterest-apologises-after-schoolgirl-molly-russell-14-killed-herself-after-looking-at-suicide-posts-online, 18.11.2023.

[9] A. Belanger, Coroner lists Instagram algorithm as contributing cause of UK teen’s death [Updated], 30.09.2022, https://arstechnica.com/tech-policy/2022/09/coroner-lists-instagram-algorithm-as-contributing-cause-of-uk-teens-death/, 24.11.2023.

[10] K. Mahadik, Molly Russell Suicide Inquest: Did a UK Teen Pay the Price for Big Tech Apathy?, 6.10.2022, https://www.thequint.com/explainers/molly-russell-suicide-case-why-all-fingers-point-to-social-media-platforms, 17.11.2023.

[11] Polska wersja serwisu streamingowego Netflix zaleca oglądanie serialu użytkownikom w wieku 16+. Trzynaście powodów, https://www.netflix.com/pl/title/80117470, 26.11.2023.

[12] Briefing In Connection With The Netflix Series ’13 Reasons Why’, https://suicydologia.org/wp-content/uploads/2017/05/Briefing-in-connection-with-the-Netflix-series-13-Reasons-Why.pdf. Oświadczenie zostało opublikowane również przez Polskie Towarzystwo Suicydologiczne.

[13] Ibidem.

[14] J.W. Ayers, PhD, et al., Internet Searches for Suicide Following the Release of 13 Reasons Why, 10.2017, https://jamanetwork.com/journals/jamainternalmedicine/fullarticle/2646773, 21.11.2023.

[15] Pinterest apologises after schoolgirl…

[16] „I’m ready to become one of the stars”. In her own words – Molly Russell’s secret Twitter account, 20.09.2022, https://www.bbc.com/news/uk-62892636, 23.11.2023.

[17] „I’m so tired of being unwanted and helpless. Even with friends surrounding me I feel like an outcast. – rc’. Ibidem.

18 https://www.coronersociety.org.uk/faqs/, 18.11.2023.

[19] J. Wright, ’The world you created is my escape’: Tragic Molly Russell’s tweet to JK Rowling as coroner says 14-year-old 'turned to celebrities for help not realising there was little chance of a reply’ before she killed herself, 30.09.2022, https://www.dailymail.co.uk/news/article-11267723/Molly-Russells-tweet-JK-Rowling-coroner-says-14-year-old-turned-celebrities-help.html, 18.11.2023.

[20] Amerykańska aktorka, która zasłynęła jedną z głównych ról w serialu dla młodzieży „Riverdale”, zmagała się z depresją i otwarcie mówiła, że w pewnym momencie życia czuła się, jakby weszła do czarnego tunelu, z którego nie mogła wyjść.

[21] „I can’t take it any more. I need to reach out to someone, I just can’t take it”, Pinterest apologises after schoolgirl… op.cit.

[22] „@jk_rowling my mind has been full of suicidal thoughts for a while but reading HP and the world you created is my escape”. ’The world you created is my escape’…

[23] „I can’t do it anymore. I give up”, „I don’t fit in this world. Everyone is better off without me…”. Ibidem.

[24] „Overcoming Suicidal Thoughts”. https://www.youtube.com/watch?v=kHcxf_7URr4, 26.11.2023.

[25] Ibidem.

[26] „Demented trail of life-sucking content”. D. Milmo, Social media firms ‘monetising misery’, says Molly Russell’s father after inquest, 30.11.2022, https://www.theguardian.com/uk-news/2022/sep/30/molly-russell-died-while-suffering-negative-effects-of-online-content-rules-coroner, 19.11.2023.

[27] „It’s a world I don’t recognise. It’s a ghetto of the online world that once you fall into it, the algorithm means you can’t escape it and it keeps recommending more content. You can’t escape it”. M. Robinson FCA, Should we feel more excited or scared about AI? Or both!, 7.11.2023, https://www.britsafe.org/safety-management/2023/should-we-feel-more-excited-or-scared-about-ai-or-both, 17.11.2023.

[28] D. Milmo, Meta executive apologises over inappropriate content seen by Molly Russell, 26.09.2022, https://www.theguardian.com/uk-news/2022/sep/26/posts-seen-by-molly-russell-of-self-harm-and-suicide-safe-for-children-meta-says, 24.11.2023.

[29] Ibidem.

[30] Ibidem.

[31] J. Payne, Boss admits Pinterest ‘not safe’ when Molly Russell used site before ending life, Boss admits Pinterest ‘not safe’ when Molly Russell used site before ending life, 22.09.2022, https://finance.yahoo.com/news/boss-admits-pinterest-not-safe-162848948.html?ocid=msedgntp%2Cmsedgntp&guccounter=1&guce_referrer=aHR0cHM6Ly93d3cuZ29vZ2xlLmNvbS8&guce_referrer_sig=AQAAAAgeTr73bzu5UETp2PVxf4biWUWE4gvT5ojPOFg73NquSThsLXhX6AzwRFHmu9POTpbzV8D6TMfdSwmfgUtFz__rGMXO9T5E5zzDJg_GDHnD6bukuySipoIoVpD7942pyuIp88NvWYYI4g2Kjpgm6svUpS_Tqo6xGtZI4Rzb4WdE, 24.11.2023.

[32] Ibidem.

[33] Molly Russell: Coroner’s report urges social media changes, 14.10.2022, https://www.bbc.com/news/uk-england-london-63254635, 17.11.2023.

[34] Ibidem.

[35] Pakiet aktu prawnego o usługach cyfrowych, https://digital-strategy.ec.europa.eu/pl/policies/digital-services-act-package, 24.11.2023.

[36] YouTube, TikTok must detail child protection measures by Nov 30, EU says, 9.11.2023, https://www.reuters.com/technology/cybersecurity/youtube-tiktok-must-detail-child-protection-measures-by-nov-30-eu-says-2023-11-09/, 24.11.2023.

[37] Meta and Snap must detail child protection measures by Dec. 1, EU says, 10.11.2023, https://www.reuters.com/technology/meta-snap-must-detail-child-protection-measures-by-dec-1-eu-says-2023-11-10/, 24.11.2023.

Félicien Kabuga – schwytany sponsor ludobójstwa miliona Rwandyjczyków

Opracowała: Natalia Jurkiewicz, 23.08.2020 r.

Piekło, które rozpętało się w Rwandzie 7 kwietnia 1994 r., odbija się głośnym echem po dziś dzień. Skala tego bestialstwa jest trudna do wyrażenia słowami – chorzy na AIDS przedstawiciele plemienia Hutu dopuszczali się gwałtów, siekierami odcinali ludziom ręce, nogi, głowy, palili ich żywcem i mordowali maczugami[1], a ciężarnym kobietom wyrywali płody z łona. Félicien Kabuga, 84-letni Rwandyjczyk, oskarżony o bycie głównym sponsorem masakry na Tutsi i umiarkowanych Hutu, został aresztowany 20 maja 2020 r. przez francuską policję po 26 latach uciekania przed sprawiedliwością[2]. Kabuga, nazwany przez Etienne’a Nsanzimanę[3] rwandyjskim Adolfem Eichmanemm (Nsanzimana: „He was our Klaus Barbie, our [Adolf] Eichmann”[4]) będzie miał okazję stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.

Zdjęcie nr 1. Bojówki Hutu w trakcie ludobójstwa w Rwandzie. Zdjęcie wykonane w muzeum ludobójstwa w Kigali.

Do zbrodni ludobójstwa, w rozumieniu Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa z 9 grudnia 1948 r. (Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide)[5], można zaliczyć czyny, które mają w zamiarze częściowe lub całkowite wyeliminowanie grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. Podżegane przez elity rządzące krajem, doskonale zaplanowane i sprawnie przeprowadzane[6] czystki etniczne na ludności Tutsi wykazują wszelkie znamiona zbrodni ludobójstwa. Przerażające w tej zbrodni są liczby – podczas trwającej 86 dni masakry wymordowano 80% populacji Tutsi[7]. Każdego dnia ludobójstwa uzbrojeni w maczety, maczugi i siekiery Hutu mordowali ponad 11 tys. niczemu winnych Tutsi[8].

W celu odkrycia, jakie wydarzenia zainicjowały 100 dni rzeźni i bestialstwa, warto pokrótce prześledzić sytuację etniczno-demograficzną oraz polityczną Rwandy. Do 1994 r. jej populacja oscylowała wokół 7 mln mieszkańców, którzy należeli do trzech grup etnicznych – Hutu (ok. 85%), Tutsi (14%) oraz Twa (zaledwie 1%)[9]. Warto wspomnieć, że lud Twa uznawany jest za pierwotnie zamieszkujący Rwandę, jego przedstawiciele to w większości myśliwi oraz garncarze. Ludność Twa ze względu na marginalną liczebność nie odgrywała żadnej roli na scenie politycznej kraju; o władzę i wpływy walczyli Tutsi i Hutu. Czym te dwie dominujące grupy etniczne różniły się między sobą? Istnieją dwie teorie – pierwsza wskazuje na odrębności etniczne i podkreśla odmienny wygląd zewnętrzny Tutsi i Hutu[10]. Według mającej mniej zwolenników drugiej teorii naród Rwandy był od wieków jeden, a podział wynikał z wykonywanego zajęcia – Tutsi zajmowali się hodowlą bydła, a Hutu uprawiali ziemię[11]. Rolnicze plemię Hutu osiedliło się w regionie Wielkich Jezior[12] ok. VII – X w., gdzie żyjąc w dużych grupach, trudniło się uprawą ziemi[13]. Prowadzący koczowniczy tryb życia Tutsi przybyli na obszary zamieszkane przez Hutu ok. XII w., przejęli ich język, zwyczaje oraz wierzenia, zaczęli hodować bydło i żyć wśród Hutu. W okresie kolonialnym[14], pomimo przewagi liczebnej przedstawicieli plemienia Hutu, to Tutsi dzierżyli większość władzy w Rwandzie i zajmowali wyższe miejsca w systemie społecznym; wywodziła się od nich zarówno rwandyjska arystokracja, jak i dynastia rządząca. Społeczeństwo Rwandy podzielone było zgodnie z kastami: przedstawiciele Tutsi zarządzali nie tylko hodowanym przez siebie bydłem, ale także glebą, którą na zasadzie dzierżawy udostępniali do uprawy Hutu[15]. Lud Twa zajmował najniższą pozycję w państwie. Polityka etniczna pozwalała jednak na migrację społeczną. Hutu, który posiadł znaczny majątek (w różnorakiej postaci – kruszcu, ziemi, bydle itp.), mógł zostać uznany za Tutsi i odwrotnie – zubożały Tutsi traktowany był jak Hutu.

Zdjęcie nr 2. Zdjęcia ofiar ludobójstwa, ekspozycja w muzeum ludobójstwa w Kigali

Niezależnie od teorii pochodzenia etnicznego przedstawicieli populacji Rwandy jedno jest pewne – lata podżegania przez zachodnich kolonizatorów, faworyzowanie Tutsi, polityka wzajemnej nienawiści oraz przewaga liczebna Hutu były czynnikami, które doprowadziły do krwawej rzeźni kwietnia 1994 r. Należy pamiętać, że zbrodnia genocydu wymaga często wielu lat przygotowań, narastania niepokoju, nienawiści, tworzenia planów oraz zamierzeń. W przygotowywaniu rwandyjskiej masakry brały udział nie tylko osoby dzierżące władzę, wojskowi, ludność, ale i media. Ich incydentalną działalnością, podsycającą nienawiść Hutu przez piętnowanie, demonizowanie oraz dehumanizowanie Tutsi, były audycje Radia Tysiąca Wzgórz, Radia Rwanda oraz gazety „Kangura”[16]. Media rozpoczęły kampanię przeciwko Tutsi już w 1990 r.[17] Dzięki specjalnie moderowanym treściom oraz audycjom Hutu czuli, że znajdują się w stanie ciągłego zagrożenia. Propaganda, która przenikała ze środków masowego przekazu wprost do umysłów uciskanych przez wiele lat Hutu, trafiała na tak podatny grunt, że w momencie wybuchu ludobójstwa każdy, kto był w posiadaniu maczety, ruszył mordować swoich przyjaciół, kuzynów, sąsiadów, a nawet współmałżonków i dzieci.

Zdjęcie nr 3. Narzędzia wykorzystywane do mordowania Tutsi przez bojówki Hutu w trakcie ludobójstwa w Rwandzie. Zdjęcie wykonane w muzeum ludobójstwa w Kigali.

Iskrą, która doprowadziła do eksplozji ludzkiego szaleństwa, było zestrzelenie samolotu, na pokładzie którego przebywali prezydent Rwandy, wywodzący się z Hutu generał Juvénal Habyarimana[18], a także prezydent Burundi Cyprien Ntaryamira[19]. Pomimo braku jakichkolwiek dowodów odpowiedzialnymi za katastrofę zostali uznani Tutsi[20] – znienawidzona mniejszość, która kiedyś rządziła krajem i była w posiadaniu większości dóbr.

Rola, jaką Félicien Kabuga odegrał w przerażających wydarzeniach rwandyjskiej wiosny i lata 1994 r., jest bardzo znacząca. Uznawany przed 1994 r. za jednego z najbogatszych Rwandyjczyków[21], prawdopodobnie finansował ludobójstwo, koordynował działania logistyczne na rzecz grup politycznych i prorządowych milicji, a także brał w nim osobisty udział[22]. Finansowo wspierał także ekstremistyczne rozgłośnie radiowe. Kabuga w latach 90. XX w. był bezpośrednio związany z Juvénalem Habyarimaną, za którego synów – co ciekawe – wyszły dwie z córek Kabugi. Jako prężnie działający biznesmen uznany został za jednego z głównych importerów maczet, za pomocą których mordowano Tutsi. Międzynarodowy Trybunał Karny ONZ dla Rwandy w 1997 r. przedstawił Kabudze zarzuty związane ze spiskiem w celu popełnienia ludobójstwa, prześladowań i eksterminacji[23].

W swoich zeznaniach składanych przed paryskim sądem w ostatnim tygodniu maja 2020 r. Kabuga stwierdził, że wysuwane są przeciwko niemu oskarżenia są kłamstwem i on nie zabił żadnego Tutsi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze w 2020 r. proces Kabugi nabierze tempa i jego udział w ludobójstwie sprzed 26 lat zostanie wyjaśniony.

To, co zdarzyło się w Rwandzie, pokazuje, jak bliska droga dzieli nieporozumienia na tle etnicznym od ludobójstwa. Rwandyjski konflikt, jak każdy inny, doprawiony był czynnikami ekonomicznymi, spuścizną kolonialną (a także mieszaniem się państw zachodnich w sprawy plemienne[24]), medialną propagandą i dążeniem do uzyskania i utrzymania władzy. Szczególnie ważna rola w wywołaniu tzw. syndromu oblężonej twierdzy[25] wśród Hutu została powierzona mediom. Mniej więcej cztery miesiące przed rozpętaniem się piekła na afrykańskiej ziemi mowa nienawiści wobec Tutsi przybrała na sile. Rwandyjski genocyd jest niepokojącym sygnałem, że przy odpowiedniej manipulacji i kierowaniu zwykli ludzie mogą stać się bezwzględnymi katami, mordującymi tych, z którymi codziennie witali się z uśmiechem i życzeniami miłego dnia.


[1] How mass rape in genocide transformed Rwanda‘s response to AIDS, 11.04.2019, https://www.reuters.com/article/us-rwanda-genocide-aids-feature/how-mass-rape-in-genocide-transformed-rwandas-response-to-aids-idUSKCN1RN00C, 1.06.2020.

[2] The ‘risky business’ of tracking Rwandan fugitive Felicien Kabuga, 24.05.2020, https://www.aljazeera.com/indepth/features/risky-business-tracking-rwandan-fugitive-felicien-kabuga-200523173257097.html, 1.06.2020.

[3] Etienne Nsanzimana jest prezesem stowarzyszenia IBUKA France, które zostało powołane 16 sierpnia 1994 r. przez belgijskich Rwandyjczyków w celu utrwalania pamięci ofiar ludobójstwa, ścigania oraz stawiania przed sądem autorów zbrodni z 1994 r. Podczas ludobójstwa miał 17 lat i stracił wielu członków rodziny. https://www.ibuka-france.org/qui-sommes-nous/histoire-dibuka/, 05.06.2020.

[4] Tłumaczenie: „Był naszym Klausem Barbie, naszym (Adolfem) Eichmannem”. Nikolaus „Klaus” Barbie, nazywany także „rzeźnikiem z Lionu”, był szefem Gestapo we francuskim Lionie, stanowiącego centrum francuskiego ruchu oporu. Barbie był odpowiedzialny za dokonanie egzekucji lub mordu na ponad 4000 ludzi oraz deportacji 7500 Żydów, którzy trafili w większości do obozu Auschwitz. Adolf Eichmann z kolei stanowił pierwszoplanową postać jako koordynator i wykonawca planu Ostatecznego Rozwiązania Kwestii Żydowskiej. https://encyclopedia.ushmm.org/en, 5.06.2020.

[5] Konwencja w Sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 9 grudnia 1948 r., https://libr.sejm.gov.pl/tek01/txt/onz/1948a.html, 22.08.2020.

[6] Przed 7 kwietnia 1994 r. sporządzone zostały listy z nazwiskami opozycjonistów oraz osób z plemienia Tutsi, którzy mieli zostać zamordowani.

[7] B. Bruneteau, Wiek ludobójstwa, tłum. B. Spieralska, przedm. F. Piper, Oficyna Wydawnicza „Mówią wieki”, Warszawa 2005, s. 178.

[8] Liczby podane są na podstawie szacunkowych wyliczeń, dokonanych na najczęściej przywoływanych w dostępnych źródłach danych.

[9] Rwanda: A Brief History of the Country, https://www.un.org/en/preventgenocide/rwanda/historical-background.shtml, 5.06.2020.

[10] 21 lat temu zamordowano w Rwandzie milion osób, 07.04.2015, http://ttg.com.pl/21-lat-temu-zamordowano-w-rwandzie-milion-osob/, 5.06.2020.

[11] Ibidem.

[12] Region w Afryce Centralnej, obejmujący obszary Burundi, Demokratycznej Republiki Konga, Kenii, Rwandy, Tanzanii i Ugandy.

[13] Opowieść o rwandyjskiej tragedii, 14.08.2012, https://www.konflikty.pl/historia/czasy-najnowsze/opowiesc-o-rwandyjskiej-tragedii/#a42df581ac878dbb8, 22.08.2020.

[14] Rwanda do pierwszej wojny światowej była niemiecką kolonią. Na mocy ustaleń pokojowych Niemcy musiały oddać to terytorium Belgii. Belgowie, którzy mieli protektorat nad Kongo, współdzielące granicę z Rwandą, prowadzili w obydwu krajach politykę rabunkową, a rdzenna ludność stanowiła dla nich siłę roboczą, brutalnie zmuszaną do pracy. Belgowie nastawiali także przeciw sobie grupy etniczne, wprowadzili paszporty, w których widniał zapis o przynależności etnicznej, co zamykało Hutu drogę do edukacji, godnej pracy, opieki medycznej, piastowania urzędów państwowych itp., a jednocześnie faworyzowali Tutsi. Doprowadziło to do wzajemnej nienawiści Hutu i Tutsi. J. Reginia-Zacharski, Rwanda. Wojna i ludobójstwo, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 33.

[15] Rwanda. Historia, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Rwanda-Historia;4575253.html, 22.08.2020.

[16] Media a ludobójstwo w Rwandzie w 1994 r., 11.06.2005, http://www.psz.pl/116-bezpieczenstwo/media-a-ludobojstwo-w-rwandzie-w-1994-r, 22.08.2020.

[17] Ibidem.

[18] Generał Juvénal Habyarimana przejął władzę w wyniku zamachu stanu w 1973 r. Pięć lat później został wybrany prezydentem Rwandy, utworzył rząd większościowy złożony z Hutu, którzy bez skrupułów uciskali Tutsi. Plemieniu Tutsi, które do tej pory rządziło Rwandą, odebrano władzę, możliwość zasiadania na prestiżowych stanowiskach, dzieci i młodzież nie miały szans na naukę w dobrych szkołach, a lekcje historii w szkołach przedstawiały plemię Tutsi w najgorszym świetle, jawnie zakłamując historię.

[19] Opowieść o rwandyjskiej tragedii, 14.08.2012, https://www.konflikty.pl/historia/czasy-najnowsze/opowiesc-o-rwandyjskiej-tragedii/#a42df581ac878dbb8, 22.08.2020.

[20] Ibidem.

[21] Kabuga zgromadził swój majątek na farmach herbaty oraz kawy. Ponadto posiadał firmy zajmujące się eksportem, importem, handlem i transportem. Félicien Kabuga: Captured fugitive denies financing Rwanda’s genocide, 27.05.2020, https://www.bbc.com/news/world-africa-52818598, 22.08.2020.

[22] Rwandan Genocide Suspect Arrested After 23 Years on the Run, 16.05.2020, https://www.nytimes.com/2020/05/16/world/europe/france-rwanda-genocide-kabuga.html, 22.08.2020.

[23] ‘Matchet man’ in Rwandan genocide wants French trial, 22.05.2020, https://www.africanews.com/2020/05/22/matchet-man-in-rwandan-genocide-wants-french-trial/, 22.08.2020.

[24] Rwanda była obszarem, na którym Francja rywalizowała z Wielką Brytanią o zjednoczenie afrykańskich obszarów wpływów. W celu uzyskania przewagi Paryż wspierał plemię Hutu, a Londyn udzielał pomocy i poparcia Tutsi. Zewnętrzna ingerencja w interesy plemienne pogłębiła tylko wzajemną wrogość i podziały.

[25] Syndrom oblężonej twierdzy – zjawisko polegające na wywoływaniu wyolbrzymionego dyskomfortu psychicznego, poczucia osaczenia, zagrożenia, zaszczucia i strachu przed wrogiem/przeciwnikiem, który jest znany, ale nie jest to warunek konieczny.

Anders Breivik – co popchnęło go do mordu na własnych rodakach?

Opracowała: Natalia Jurkiewicz

Wprowadzenie

Mężczyzna, który swoim działaniem zamierzał pobudzić świadomość narodową współczesnych Europejczyków. Jego czyny miały stać się inspiracją dla kolejnych bohaterów, oczyszczających Europę z wyznawców islamu oraz zwolenników multikulturalizmu i liberalizmu, którzy „niechybnie zniszczą” Stary Kontynent. W celu dotarcia do setek tysięcy odbiorców spisywał skrupulatnie własne rady, przemyślenia i wskazówki w liczącym ponad 1500 stron manifeście[1], udostępnianym z kolei tysiącowi znajomych za pośrednictwem e-maila z załącznikiem na kilkadziesiąt minut przed zamachami[2]. Człowiek, który w trakcie jednego dnia dokonał dwóch najkrwawszych zamachów terrorystycznych na terenie Norwegii – państwa zajmującego w roku 2017 pierwsze, a w 2018 – drugie miejsce na liście krajów, których mieszkańcy są najszczęśliwsi[3]. Co popchnęło Andersa Behringa Breivika, znanego dzisiaj jako Hansen Fjotolf[4], do mordu na własnych rodakach? Jak doszło do zamachów na tak wielką skalę w kraju powszechnie uważanym za bogaty, opiekuńczy wobec obywatela, którego mieszkańcy mają niezwykle duże poczucie wspólnoty[5]?

Anders Behring Breivik, sprawca dwóch doskonale przemyślanych i zaplanowanych ataków terrorystycznych z 22 lipca 2011 roku w Norwegii. Rodowity Norweg, który swoimi czynami chciał sprzeciwić się zjawisku imigracji i islamizacji oraz lobbowanemu przez polityków lewicy multikulturalizmowi. Uderzenie w dzielnicę rządową stanowiło preludium do kolejnych, szokujących opinię publiczną wydarzeń na wyspie Utøya.

Atak w Oslo i na wyspie Utøya

Pierwszy zamach bombowy z wykorzystaniem samochodu-pułapki został przeprowadzony w dzielnicy rządowej Oslo. Ważąca niespełna tonę bomba[6], którą Breivik wykonał na bazie nawozów sztucznych, sproszkowanego aluminium, oleju napędowego oraz metalowych elementów, znajdowała się we wnętrzu auta marki VW Crafter. W wyniku jej wybuchu o godzinie 15.25 – kiedy w siedemnastopiętrowym budynku ministerialnym, zajmowanym przez premiera Jensa Stoltenberga i rząd oraz jego okolicy przebywało około 325 osób[7] – zginęło ośmioro ludzi[8]. Energia eksplozji spowodowała wybicie większości okien w budynku oraz zniszczenia w promieniu kilkuset metrów wokół. W zamyśle Breivika wybuch miał uszkodzić zewnętrzne filary budynku, przez co zapadłby się pod własnym ciężarem, do czego jednak nie doszło[9].

Zdjęcie nr 1. Budynki rządowe w Oslo po pierwszym ataku Breivika. Źródło: Gettyimages.com

Drugi atak został przeprowadzony na wyspie Utøya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki Partii Pracy. Po porzuceniu auta z ładunkiem wybuchowym w dzielnicy rządowej Oslo Breivik przesiadł się do fiata doblo[10], którym udał się w drogę ku przeprawie promowej na wyspę Utøya. Podczas gdy w centrum Oslo panowały chaos i panika, Breivik kierował się do kolejnego celu – wyspy o powierzchni 12 000 km2, na której przebywały około 564 osoby pochłonięte debatami politycznymi, rozmowami i wspólnym spędzaniem lipcowego weekendu[11]. Niespełna dwie godziny po wybuchu bomby w Oslo zamachowiec rozpoczął drugą fazę swojego planu, przedstawiając się jako policjant, którego zadaniem jest sprawdzenie stanu bezpieczeństwa na wyspie, co miało mieć związek z zamachem bombowym w stolicy. Dzięki fałszywemu mundurowi, dokumentom potwierdzającym służbę w policji oraz widocznemu uzbrojeniu zyskał możliwość przedostania się promem na wyspę. Przed zjazdem na przeprawę promową zamontował na desce rozdzielczej samochodu policyjną lampę błyskową, aby posiadać jak najwięcej atrybutów potwierdzających tożsamość policjanta, którą przyjął. Strażnik w przystani promowej ucieszył się, iż policja postanowiła zadbać o bezpieczeństwo młodzieży, szczególnie w związku z atakiem w Oslo i wysłała swojego przedstawiciela, aby przeprowadził kontrolę na wyspie[12].

Po przedostaniu się przez jezioro Breivik rozpoczął eliminację uczestników zgromadzenia. Pierwsze strzały padły około 17.21[13], choć policyjny raport mówi o 17.26[14]. W masakrze obozu młodzieżówki Partii Pracy zabił 67 osób, głownie nastoletnich, za pomocą długiej i krótkiej broni palnej – miał zapas 1400 sztuk amunicji[15]. Nie wszystkie ofiary zginęły bezpośrednio od kul zamachowca – jedna utonęła podczas próby ucieczki przez jezioro Tyrifjorden, a kolejna – skacząc ze skał, podczas próby ucieczki do wody[16]. Podczas obydwu zamachów zginęło łącznie 77 osób, a ponad 220[17] zostało rannych.

Zdjęcie nr 2. Wyspa Utoya, gdzie doszło do masakry młodzieży przez Breivika. Źródło: Gettyimages.com

Po schwytaniu w dniu zamachów Breivik został oskarżony przez prawnika reprezentującego szefa policji w Oslo, Mette Haldorsena, o poważne i celowe zakłócanie funkcji niezbędnych dla społeczeństwa oraz władzy wykonawczej[18] poprzez dokonanie aktu terrorystycznego, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności na okres nie dłuższy niż 21 lat[19]. Podstawą do postawienia oskarżenia był zamach z 22 lipca 2011 roku, dokonany o godzinie 15.25 przy ulicy Akersgata 42. Atak bombowy spowodował wybuch oraz pożar, w wyniku którego ludzie stracili życie lub doznali wielu ciężkich obrażeń, doszło do zniszczenia mienia oraz poważnego zakłócenia fundamentalnych funkcji norweskiej władzy wykonawczej. Warto nadmienić, że miejsce zamachu bombowego obejmowało Regjeringsbygget, czyli budynek gabinetowy, w którym mieściły się Urząd Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwo Sprawiedliwości i Policji[20].

Ponadto oskarżyciel wystąpił z zarzutem celowego zastraszenia ludności poprzez dokonanie przestępstwa, którego wynikiem było poniesienie śmierci przez ludzi, za które grozi nie mniej niż 5, a maksymalnie 21 lat pozbawienia wolności. Okolicznościami stanowiącymi podstawę oskarżenia[21] były wydarzenia z 22 lipca 2011 roku na wyspie Utøya, gdzie oskarżony zastrzelił i postrzelił bardzo wiele osób podczas młodzieżowego obozu organizacji politycznej AUF (Liga Młodzieży Robotniczej)[22], działającej pod patronatem Norweskiej Partii Pracy. Proces sądowy zamachowca rozpoczął się 16 kwietnia 2012 roku[23] i zakończył 24 sierpnia tego samego roku[24]. Breivik został skazany na najwyższy wymiar kary, jaki obowiązuje w Norwegii – 21 lat pozbawienia wolności, bez możliwości przedterminowego zwolnienia przed upływem 10 lat odbywania kary[25]. Co więcej, wyrok może być przedłużany, jeśli osadzony zostanie uznany przez sąd za osobę zagrażającą społeczeństwu.

Anders Behring Breivik – syn dyplomaty i pielęgniarki

Kim jest norweski zamachowiec i dlaczego postanowił dokonać tak haniebnych czynów? Anders Behring Breivik to syn norweskiego dyplomaty Jensa Breivika (ur. 1935) i pielęgniarki Wenche Behring[26] (1946-2013). Urodził się 13 lutego 1979 roku w Oslo, dwa lata po ślubie rodziców. Obydwoje mieli dzieci z poprzednich związków: Wenche – jedno, Jens – troje dzieci[27]. Jens Breivik ukończył kierunek administracji gospodarczej i ekonomii w Norwegian School of Economics w Bergen[28], następnie pracował jako dyplomata w ambasadzie Norwegii w Londynie oraz Paryżu[29]. Matka Andersa była młodsza od Jensa o 11 lat. W relacji ze starszym od siebie i dobrze sytuowanym życiowo mężczyzną, ze względu na trudną historię życiową, mogła poszukiwać poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji i zrozumienia, którego brakowało w całym jej życiu.

Po zajściu w ciążę z Andersem Wenche początkowo czuła radość na myśl o kolejnym dziecku, jednak niedługo później zaczęła mieć wątpliwości dotyczące przyszłości[30]. Rozważała usunięcie ciąży, jednak nie mogła zrobić tego w sposób legalny – według ówcześnie obowiązującego prawa w Norwegii aborcja była możliwa jedynie w przypadku wad płodu[31]. Wenche twierdziła, że dziecko jeszcze przed urodzeniem było trudne i świadomie sprawiało jej ból przez silne kopnięcia. Po narodzinach nie karmiła syna piersią, ponieważ miała wrażenie, że mały Anders wysysa z niej życie[32]. Opierając się na raporcie Norway’s Centre for Child and Adolescent Psychiatry (SSBU), wiadomo, że Wenche po urodzeniu syna cierpiała na rozległą, jednak niewidoczną na pierwszy rzut oka depresję[33]. Ciąża nie była dla niej szczęśliwym czasem oczekiwania na potomka, obawiała się podświadomie o swoją przyszłość, ponieważ doświadczyła wcześniej porzucenia przez mężczyznę i została sama z dzieckiem. Miała więc podstawy, aby czuć się zagrożona powtórzeniem tej sytuacji. Po narodzinach Andersa na Wenche zapewne spadły wszystkie zadania związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego oraz opieka nad niemowlęciem oraz córką. Jens poświęcał się pracy, wymagał jednak od żony, aby dom, który tworzą, był wzorcowy, co zapewne nie wpłynęło pozytywnie na jej rozchwianą kondycję psychiczną.

Zdjęcie 3. Wyspa Utøya.

Ojciec Andersa dostał posadę w norweskiej ambasadzie w Londynie, kiedy chłopiec miał pół roku. Początkowo wyjechał do Londynu sam, żona wraz z synem i córką z pierwszego małżeństwa dołączyli do niego pod koniec grudnia 1979 roku. Wenche nie czuła się dobrze w Londynie, gdzie miała pełnić funkcję reprezentacyjną żony dyplomaty oraz dbać o potrzeby męża. Rok po urodzeniu Andersa wróciła do Oslo i złożyła wniosek o separację. Pół roku później byli już oficjalnie rozwiedzeni[34], a Jens poślubił koleżankę z pracy, Tove Overmo, i został przeniesiony do placówki norweskiej ambasady w Paryżu[35]. Małżeństwo z drugą żoną trwało 10 lat i skończyło się rozwodem[36]. Matce Andersa przyznano prawo do opieki nad synem, a ojciec miał płacić alimenty na jego utrzymanie. Jens odwiedził syna trzy lata później[37], co wskazuje na fakt, że nie interesował się fizycznym kontaktem z synem, a byłą żonę wspierał finansowo, ponieważ tak nakazał sąd[38]. Po rozwodzie Wenche przeniosła się na bogate przedmieścia Oslo[39], zajmując eleganckie mieszkanie Jensa przy Fritzners Gate[40]. Przez wiele lat radziła sobie sama, a w kolejny związek weszła, kiedy Anders miał 12 lat. Poznała emerytowanego żołnierza, Tore Tollefsena, z którym była przez kolejnych 12 lat[41].

Matka Andersa miała bardzo trudne dzieciństwo. Wenche została urodzona przez zarażoną chorobą Heinego-Medina[42] matkę jako najmłodsza z trójki rodzeństwa. Tuż po przyjściu na świat została odesłana do sierocińca, ponieważ choroba matki sprawiła, że ta nie mogła zajmować się córką. Rodzina odebrała Wenche z sierocińca dwa lata później[43]. Dziewczynka wychowywała się w oddalonym od stolicy Norwegii o 200 kilometrów miasteczku Kragerø[44]. Gdy miała 8 lat, zmarł jej ojciec[45]. Chociaż miała dwóch starszych braci, to na nią spadł obowiązek opieki nad coraz bardziej schorowaną, sparaliżowaną od pasa w dół matką, której doskwierał również niedowład ręki[46]. Matka Wenche zaczęła mieć halucynacje oraz zaburzenia paranoiczne, związane ze zdiagnozowaną u niej, po urodzeniu Wenche, schizofrenią paranoidalną oraz zaburzeniami psychotycznymi; za te schorzenia rodzina obwiniała Wenche[47]. Opieka nad matką, która poruszała się na wózku inwalidzkim, z niedowładem kończyn oraz stwierdzoną schizofrenią i zaburzeniami psychotycznymi, musiała być dla ośmioletniej dziewczynki bardzo trudnym wyzwaniem, które definitywnie skreśliło jej szanse na spokojne dzieciństwo, zabawę oraz rozwój relacji rówieśniczych.

W wieku 17 lat sfrustrowana Wenche opuściła dom rodzinny oraz matkę. Mimo poważnych luk w wykształceniu i braku przyjaciół udała się sama do Oslo, odcinając się od kontaktów z rodziną[48]. W pierwszą ciążę zaszła w 1973 roku, mając 27 lat[49]. Ojciec dziecka nie wykazywał zainteresowania córką, widział Elisabeth, gdy ta miała kilka miesięcy, później nie uczestniczył w życiu jej i Wenche, nie wspierał ich także finansowo. Kobieta została więc sama, bez wsparcia kogokolwiek, z małym dzieckiem i musiała sobie poradzić z utrzymaniem siebie i córki. Po pojawieniu się Jensa jej sytuacja materialna uległa znaczącej poprawie, jednak małżeństwo nie trwało długo.

Obserwacja w Norway’s Centre for Child and Adolescent Psychiatry

Po rozwodzie z Jensem samotne wychowanie dwójki dzieci nastręczało Wenche wielu trudności. Kobieta nie miała w Oslo rodziny, była zmęczona fizycznie i psychicznie opiekowaniem się dziećmi i pracą[50]. W maju 1981 roku skontaktowała się więc z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w dzielnicy Vika, aby uzyskać pomoc w zajmowaniu się dziećmi. Pracownikom socjalnym opisała Andersa jako dziecko wymagające, bardzo aktywne, porywcze, nieprzewidywalne i dziwne[51]. Tłumaczyła, że musi brać więcej zmian w pracy, często nocnych, żeby mieć pieniądze na utrzymanie dzieci i siebie, przez co jest wyczerpana i głównie dlatego potrzebuje pomocy ze strony instytucji państwowej[52]. Wniosek złożony przez Wenche dotyczył przejęcia opieki nad Andersem w weekendy[53]. Umieszczenie go w domu weekendowym[54] doszło do skutku w październiku 1981 roku i obejmowało dwa weekendy w miesiącu. Małżeństwo, które miało zajmować się chłopcem, uznało Wenche za dziwaczkę, ponieważ prosiła, żeby Anders mógł oglądać i dotykać penisa weekendowego opiekuna[55]. Według niej miało to pomóc dziecku w budowaniu męskiego wzorca seksualnego[56], którego brakowało mu w domu. Podczas wizyty u weekendowych rodziców Wenche miała stwierdzić, że wszelkie intymne części ciała, z jakimi miał styczność Anders, należały do kobiet[57]. Chłopiec przebywał u weekendowych opiekunów do 1982 roku. W pewnym momencie Wenche przestała go przyprowadzać, uznając opiekujące się Andersem małżeństwo za nieodpowiednie dla jej syna[58].

W styczniu 1983 roku Anders miał niespełna 4 lata i trafił razem z matką oraz przyrodnią siostrą na trwającą trzy tygodnie obserwację do ośrodka Norway’s Centre for Child and Adolescent Psychiatry, gdzie dzieci miały być poddane ocenie psychiatry dziecięcego, a matka – psychologa[59]. Dziecięcy psychiatrzy z SSBU w raporcie z 1983 roku opisali czteroletniego Andersa jako dziecko pasywne, bierne podczas zabaw, pozbawione zachowań spontanicznych, unikające kontaktów z innymi ludźmi, nieco przerażające, odpowiadające w sposób mechaniczny i wyuczony, z wymuszonym i wprowadzającym innych w zakłopotanie uśmiechem[60]. Chłopiec podczas obserwacji uczęszczał do prowadzonego przez SSBU przedszkola[61]. Na słowa matki reagował w sposób ambiwalentny, wybiórczy, często złośliwie się uśmiechając. Wenche przyznała, że kiedy za przewinienia Andersa próbowała stosować kary cielesne i uderzała syna, ten powtarzał, że nic go nie boli, aby zrobić jej na złość i pokazać, jaka jest bezsilna. Psychiatrzy nie zauważyli u Andersa charakterystycznej dla dzieci w jego wieku radości czerpanej z zabaw, przejawiał za to w nadmiarze czynności porządkujące i kontrolujące otoczenie wokół niego – bałagan zdawał się wywoływać u niego uczucie dyskomfortu i niepokoju[62]. Chłopiec przejawiał również problemy w ekspresji emocji oraz odczuwaniu przyjemności – miał trudności w wyrażaniu reakcji emocjonalnej, ale kiedy ta występowała, była niezwykle intensywna[63].

Specjaliści zauważyli u chłopca brak empatii oraz wyobraźni, charakterystycznej dla dzieci w tym wieku. Anders niechętnie podejmował się przyjmowania określonej roli podczas gier[64]. Psychologowie z SSBU nie zaobserwowali problemów w sferze uczenia się oraz nabywania nowych umiejętności. Wydawało się, że przedmioty w otoczeniu chłopca ciekawiły go bardziej ze względu na elementy, z których się składały, oraz ich przeznaczenie, a nie jako zabawy i gry[65]. Podczas wizyt w pokoju zabaw często siedział bezczynnie pomiędzy zabawkami i dystansował się od osób przebywających z nim w jednym pomieszczeniu[66].

Psychiatrzy zaobserwowali również trudności Andersa w nawiązywaniu kontaktów z dziećmi oraz osobami dorosłymi – chłopiec nie inicjował sytuacji zapoznawczych oraz w wyraźny sposób dawał do zrozumienia otoczeniu, że nie zależy mu na nawiązaniu kontaktu[67]. Po kilku dniach spędzonych w ośrodkowym przedszkolu Anders zaczął jednak reagować na kierowane w jego stronę dobre słowa i czerpał radość z zabawy[68], co oznaczało, że w sprzyjających warunkach jego zachowanie i reakcje mogą przeobrazić się z dysfunkcjonalnych w normalne dla dzieci w tym okresie rozwojowym.

Natomiast Wenche podczas pierwszego dnia obserwacji została określona jako osoba roszczeniowa, podejrzliwa i zdezorientowana[69]. Pracownicy ośrodka określili ją jako matkę chwiejną w uczuciach, prawdopodobnie o zaburzeniu osobowości z pogranicza[70] i depresją. Kiepska kondycja psychiczna, powiązana bezpośrednio z występującym u niej zaburzeniem osobowości borderline, została pogłębiona przez rozstanie z Jensem oraz świadomość bycia samotną matką, co zdarzyło jej się już po raz drugi. Wenche od najmłodszych lat miała trudne relacje z mężczyznami – począwszy od lat dziecięcych, kiedy była bita i prześladowana przez jednego ze starszych braci[71]. Kolejny mężczyzna w jej życiu – ojciec Elisabeth – namawiał ją do aborcji i opuścił tuż po narodzinach córki, nie uczestnicząc w żadnej sposób w ich życiu. Jens Breivik, ojciec Andersa, wydawał się mężczyzną idealnym – inteligentny, dobrze sytuowany, hojny, uczynny i porządny. Okazało się jednak, że z biegiem czasu Jens stawał się coraz większym dziwakiem, a żony potrzebował jako dodatku do wizerunku dyplomaty i utrzymywania porządku w domu[72], co niestety nie było jej mocną stroną. Ona za to potrzebowała wsparcia, którego nigdy od Jensa nie otrzymała.

Negatywne doświadczenia z mężczyznami odbijały się na relacji Wenche z synem. Być może widziała w chłopcu odbicie męża, który porzucił ją i dziecko dla innej kobiety. Obecność matki, projektującej na syna androfobiczne lęki, nie wpływała pozytywnie na dziecko, co wyraźnie wskazali w raporcie pracownicy SSBU[73]. Kobieta dokonywała projekcji[74] własnych negatywnych uczuć wobec mężczyzn na nierozumiejącym tychże mechanizmów synu. Posługując się metaforą, można powiedzieć, że chłopiec był rzutnikiem, na którym matka wyświetlała wszelkie negatywne uczucia związane z mężczyznami. Anders był adresatem agresji i złości, którą Wenche czuła do wszystkich mężczyzn uczestniczących w jej życiu. Kobieta odpychała od siebie chłopca w momentach agresji i złości, po czym ze strachu przed opuszczeniem próbowała to naprawiać. Można powiedzieć, że nie czuła się dobrze w relacjach z synem, ale bez niego również było źle. Zachowanie Wenche skutkowało tym, że syn wolał unikać nieprzewidywalnych kontaktów z matką, aby nie doświadczyć rozczarowania i zawodu. Generalizując tę tendencję na wszystkie kontakty społeczne, nie okazywał radości i spontaniczności w działaniu, wolał izolować się od ludzi, niż narazić się na odrzucenie z ich strony. Zjawisko naprzemiennego odrzucania i przyciągania dziecka przez matkę zostało szerzej opisane przez psychologa Gregory’ego Batesona jako podwójne wiązanie (double bind)[75] – specyficzny rodzaj manipulacji. Efekt podwójnego wiązania jest błędem w komunikacji, który polega na otrzymywaniu przez człowieka (najczęściej dziecko) powtarzających się, niezgodnych ze sobą nakazów i zakazów[76], co stawia go w sytuacji bez wyjścia, a jakakolwiek próba jej rozwiązania będzie wiązać się z krytyką, porażką i negatywnymi emocjami[77].

Osoba wysyłająca błędne komunikaty jest zazwyczaj bardzo ważna dla odbiorcy i łączą ją z nim trwałe relacje interpersonalne. Jak występowanie podwójnego wiązania wpływa na rozwój więzi dziecka z matką? Wysyłanie przez matkę sprzecznych komunikatów powoduje u dziecka powstawanie rozbieżności, utrudniających prawidłowe reakcje emocjonalne na komunikaty z zewnątrz. Dziecko doświadczające sytuacji sprzecznych komunikatów będzie narażone na występowanie paniki w sytuacji komunikacji, obniżanie poczucia własnej wartości i bezpieczeństwa. Wyuczony w dzieciństwie sposób reagowania na komunikaty matki ulegnie w życiu dorosłym uogólnieniu na komunikaty płynące ze środowiska. Według Batesona dziecko, które sytuacji podwójnego wiązania doświadczało w sposób chroniczny, może w życiu dorosłym mieć problemy z rozumieniem szerszego kontekstu wypowiedzi interlokutora, rozpoznawaniem ról społecznych i relacji pomiędzy uczestnikami komunikatu oraz kontekstu sytuacyjnego wypowiedzi[78].

Obserwacje psychologów z ośrodka SSBU ujawniły bardzo niepokojące relacje, które zachodziły pomiędzy synem a matką, a także niedomiar opieki rodzicielskiej nad chłopcem. Zgodnie z obserwacjami, których dokonali psychologowie z ośrodka dla nieletnich, Anders mógł być obiektem nadużyć seksualnych ze strony matki oraz przebywać w środowisku silnie zseksualizowanym[79]. Wenche miała spać z czteroletnim Andersem w jednym łóżku, zachowując bardzo bliski kontakt fizyczny[80]. Syn był obiektem ambiwalentnych uczuć matki: od symbiotycznego wręcz związku po odpychanie go i życzenie mu śmierci[81].

Środowisko, w którym wychowywał się Anders, nie działało sprzyjająco na jego rozwój psychiczny oraz społeczny, było bowiem rozchwiane i niestabilne. Chłopcu nie została postawiona żadna jednoznaczna diagnoza, został jednak określony[82] jako dziecko z reaktywnym zaburzeniem przywiązania[83]. Zaburzenie to tworzy się w pierwszych pięciu latach życia i wywiera wpływ na tworzenie relacji w dalszym życiu[84]. Relacje interpersonalne dzieci z RAD (reactive attachment disorder) są często ubogie, niedostosowane, zahamowane. Do głównych objawów reaktywnego zaburzenia przywiązania zaliczyć można unikanie kontaktu wzrokowego z opiekunem, brak okazywania czułości, niedostosowane do sytuacji reakcje emocjonalne. Dzieci z RAD doświadczają wybuchów agresji, których adresatami mogą być one same, otaczający je ludzie, zwierzęta, przedmioty lub wartości moralne. RAD charakteryzuje również gama zachowań antyspołecznych: dążenie do wyrządzania szkody, stosowanie przemocy, wandalizm, prześladowanie – również na tle rasowym, brak wyrzutów sumienia za dokonane czyny.

W związku z zaobserwowanymi zjawiskami pracownicy SSBU zalecili znalezienie Andersowi nowej rodziny, by mógł opuścić niestabilny emocjonalnie dom prowadzony przez własną matkę[85]. Podobne zalecenia były w Norwegii bardzo niepopularne i rzadkie[86]. Wenche, która potrzebowała wytchnienia, początkowo zgodziła się z zaleceniem specjalistów SSBU, ale później zmieniła zdanie[87], co potwierdza sugestię o początkowym odrzucaniu syna oraz późniejszym dążeniu do pozostawania w jego obecności. Zalecenie psychologów SSBU zostało przekazane do norweskiej instytucji zajmującej się opieką społeczną nad dziećmi – Barnevernet (The Child Welfare Service) oraz wysłane do Jensa Breivika. Ojciec Andersa przybył do Oslo, by dowiedzieć się, co dokładnie dzieje się w relacji byłej żony i syna. Po zapoznaniu się z raportem SSBU podjął decyzję o wystąpieniu z wnioskiem o przejęcie praw do opieki nad Andersem[88]. Wenche silnie oponowała przed zabraniem jej dziecka, a przedstawiciele opieki społecznej nie byli w stanie przewidzieć, jakie konsekwencje miałoby przymuszenie jej do tego. W rezultacie ośrodek zaproponował pomoc w jak najszybszym znalezieniu kolejnej rodziny zastępczej na weekendy. Wenche, przeczuwając, że były mąż ma duże szanse na odebranie jej dziecka, przestała uskarżać się na potrzebę oddawania Andersa na weekendy do rodziny zastępczej oraz zrezygnowała z każdej formy państwowej pomocy w wychowaniu dzieci, by przed sądem sprawiać wrażenie kompetentnej i dobrej matki[89]. Proces o przejęcie praw rodzicielskich zakończył się jesienią 1983 roku[90]. Sąd nie znalazł przesłanek do uznania, że dziecko potrzebuje natychmiastowej zmiany opiekuna, odrzucił więc wniosek Jensa o przyznanie praw do opieki nad synem[91]. W tamtym czasie przyznanie opieki nad dzieckiem ojcu stanowiło ewenement, decyzja sądu nie była więc zaskakująca. Ojciec Breivika wycofał się z dalszej sądowej batalii, a Wenche mogła uznać wygraną w procesie za zemstę na byłym mężu.

Historia rodziny Breivików z placówkami opieki społecznej nie zakończyła się jednak w 1983 roku. Kolejny zaowocował wizytami domowymi pracowników społecznych u Wenche[92]. Zaobserwowali oni diametralną zmianę pożycia rodzinnego – Anders wydawał się odprężonym, zrelaksowanym chłopcem, którego uśmiech nie był udawany i niepokojący, bawił się grzecznie z siostrą i okazywał dobre maniery[93]. Wenche sprawiała natomiast wrażenie opanowanej i skoncentrowanej na dzieciach, w niczym nie przypominając rozchwianej kobiety z lata 1983 roku[94].

Relacje Andersa z rówieśnikami

W okresie dziecięcym Breivik wychowywał się w Skøyen, dzielnicy Oslo niedaleko parku Vigelanda[95]. Tam nawiązał bliską relację z Evą, młodszą o dwa lata dziewczynką z chilijskiej rodziny mieszkającej piętro niżej, jednak znajomość nosiła znamiona niezdrowej: chłopiec chciał mieć dziewczynkę na wyłączność, ograniczał jej kontakty z innymi dziećmi i kontrolował wspólne zabawy, przyjmując rolę przywódcy[96]. Relacja trwała do momentu, kiedy Eva rozpoczęła naukę w szkole. Anders przestał się do niej odzywać – zapewne czuł, że została mu odebrana przez innych, a ona dzięki temu miała szansę na zbudowanie własnej grupy przyjaciół. W tamtym okresie Breivik znęcał się nad zwierzętami, niszczył kwiaty w ogrodach sąsiadów, dręczył niepełnosprawne i słabsze dzieci nowych mieszkańców, często doprowadzając je do łez[97].

Zdjęcie 4. Dzielnica Skøyen.

W trzeciej klasie szkoły podstawowej Anders znalazł nowego przyjaciela – syna uchodźców z Pakistanu, Ahmeda[98]. Przyjaźnili się również w okresie gimnazjum, kiedy z dwoma innymi chłopcami z gimnazjum w Ris stworzyli czteroosobową grupę grafficiarzy. Były to czasy, kiedy do Oslo dotarły echa Zachodu – rap, hip-hop oraz charakterystyczne style ubierania się. Anders przybrał pseudonim artystyczny Morg[99] i pokrywał tym imieniem dzielnice Oslo[100], awansując w latach 1992-1994 w hierarchii grafficiarzy. Jego celem było stać się najlepszym, planował akcje malowania ścian z pietyzmem i dokładnością[101]. Koledzy grafficiarze, którzy imponowali Andersowi próbującemu dołączyć do grona najzacniejszych, zaczęli drwić z jego stylu ubierania się, chodzenia, wysławiania, odsuwali na bok[102]. Przywódców grupy zaczął irytować fakt, że chłopak jest w ich hierarchii nikim, a zachowuje się zgoła inaczej. W 1995 roku został wykluczony z grupy, dawni koledzy nie chcieli mieć z nim nic wspólnego, stał się obiektem kpin, jego przyjaciele odwrócili się i przyłączyli do innych grup[103].

Nastały lata 90. i czasy imigracji politycznej, związanej z wieloma konfliktami zbrojnymi w Europie i poza nią. Rosnąca liczba imigrantów, szczególnie z Bliskiego Wschodu, była w tamtym czasie powodem wielu konfliktów pomiędzy przybyszami a Norwegami, powstawały przeróżne grupy społeczne oraz gangi. Norwegowie masowo wyprowadzali się z miejsc, w których osiedlali się imigranci, istniały także obawy o utrzymanie miejsc pracy, szczególnie w sektorach wymagających niższych kwalifikacji, ponieważ przybysze byli w stanie podjąć pracę za mniejszą kwotę niż rodacy. Paradoksalnie jednak Anders w tamtym okresie najlepiej czuł się pośród pakistańskich rówieśników[104]. Podziwiał ich hardość, przejął nawet wyrażenia z połączenia języka norweskiego i imigranckich dialektów – arabskiego, kurdyjskiego, paszto, tureckiego; taka odmiana językowa nosi nazwę „kebabnorsk”[105].

Powrót i ponowne odejście Jensa Breivika z życia Andersa

W połowie lat 90. w życiu Andersa ponownie pojawił się Jens Breivik. Kontakt z ojcem, który odnowił się dzięki Tove, macosze Andersa, utrzymywał w tym czasie podczas letnich wakacji, kiedy to Jens przebywał w Paryżu lub na wsi w Normandii[106]. Jens zakazał Andersowi uprawiania graffiti po dwukrotnym schwytaniu go przez policję w 1994 roku[107]. Syn dał ojcu słowo, że skończy z nielegalnym hobby[108]. W 1995 roku Anders nadal tworzył graffiti na ścianach Oslo, łamiąc tym samym słowo dane ojcu, który kolejny raz odwrócił się od niego i zerwał wszelkie kontakty[109]. Dziesięć lat później, w 2005 roku, Jens odbył z synem rozmowę telefoniczną, po której miał wrażenie, że w życiu Andersa wszystko jest w porządku – stworzył firmę, która dobrze rokowała, wyprowadził się od matki i prowadził życie odpowiedzialnego mężczyzny[110]. Według Jensa nic nie wskazywało, aby w życiu Andersa coś zmieniło się na gorsze, syn dobrze radził sobie w dorosłym życiu. Rzeczywistość wyglądała zgoła inaczej. Anders Breivik, opuszczony przez ojca, odrzucony przez kolegów, skazany na ostracyzm w szkole, skupił się na sobie – zaczął intensywnie ćwiczyć na siłowni, używał kosmetyków korygujących wygląd skóry twarzy, ubierał się bardzo stylowo[111]. W 1999 roku poprawił chirurgicznie niezadowalający go kształt nosa na bardziej aryjski[112]. Anders przeobrażał się w nową, lepszą wersję siebie. Tego samego roku wstąpił do prawicowej Partii Postępu (FrP), której członkiem był do roku 2006[113]. W latach 2002-2004 Breivik należał do sekcji młodzieżowej Partii Postępu – FpU.

Zaniepokojone zachowaniem młodego mężczyzny były znajome jego matki oraz siostra, Elisabeth. O pogarszającym się, według ich obserwacji, stanie psychicznym Andersa informowały Wenche. Elisabeth napisała matce w 2009 roku e-mail, w którym zawarła swoje wątpliwości dotyczące skrajnych poglądów politycznych, dziwnych i niestabilnych zachowań brata. Przyrodnia siostra uważała zafascynowanie Andersa grami komputerowymi o dużej zawartości przemocy za nienormalne, a fakt, że poświęca na nie kilkanaście godzin dziennie – za przejaw obsesji. Według Elisabeth świat gier stał się dla Andersa odpowiednikiem rzeczywistości. Symptomami, które wzbudzały zainteresowanie przyjaciółek Wenche, był fakt, że Anders jest odizolowany od społeczeństwa, nie ma również partnerki, co w jego wieku odbiegało od ogólnie przyjętej normy. Matka Andersa nie uznała podejrzeń córki i przyjaciółek za zasadne, ponieważ uważała syna za mężczyznę o wysokiej inteligencji, lecz nieśmiałego, co mogło utrudniać tworzenie relacji interpersonalnych oraz związków o charakterze romantycznym. Jak okazało się 22 lipca, spostrzeżenia siostry Breivika oraz znajomych jego matki miały swoje podstawy.

Przebieg, przygotowanie, planowanie ataków

Po aresztowaniu Breivika biegli sądowi psychiatrzy przeprowadzili z nim serię trzynastu rozmów dotyczących sprawy karnej. Mężczyzna został poinformowany, że celem nie jest badanie faktów mających związek ze sprawą, a ocena stanu psychicznego przed dokonaniem oraz po dokonaniu czynów, o które został oskarżony. Powiadomiono go również, że rozmowy nie podlegają tajemnicy zawodowej i ich szczegóły będą przekazywane organowi nadrzędnemu. Oskarżony potwierdził, że rozumie okoliczności spotkań, zgadza się na przedstawione warunki oraz wyraża chęć współpracy[114].

Breivik był doskonale przygotowany do przeprowadzenia dwóch następujących po sobie ataków. Wieloletnie plany, treningi fizyczne, zaplecze i zaopatrzenie techniczne, stworzenie w umyśle wizji, którą tylko on mógł wykonać, aby uratować własny kraj i Europę przed upadkiem, dowodzą niezwykle silnego poczucia misji, które nim kierowało. Po detonacji ładunków w dzielnicy rządowej Oslo Breivik rozpoczął realizację drugiej części planu, związaną z wyspą Utøya. Opierając się na relacjach świadków, które znajdują się w raporcie psychiatrów[115], wiadomo, że Breivik zabijał swoje ofiary metodycznie. Tylko kilka osób miało bezpośredni kontakt z przebranym za policjanta zabójcą – między innymi ludzie, którzy przyjęli go na wyspie, jednak ten zabił je jako pierwsze. Z relacji świadków wynika, że Breivik zabijał z lądu osoby, które uciekały do morza[116]. Zamachowiec podczas zeznań na sali sądowej powiedział, że jego ofiary, zanim odebrał im życie, były zwinięte i wręcz sparaliżowane, błagały go o życie, jednak on strzelał im wtedy w głowę[117].

Zdjęcie 5. Urząd miejski w Nordre-Buskerud.

O 18.01 Breivik po raz pierwszy zadzwonił na komisariat policji w Nordre-Buskerud, przedstawiając się jako dowódca Anders Behring Breivik z norweskiego ruchu oporu antykomunistycznego, poinformował rozmówcę o swojej lokalizacji oraz powiedział, że zakończył swoją misję[118]. Drugie połączenie nastąpiło o godzinie 18.26 – Breivik dodzwonił się do Søndre Buskerud i poprosił o połączenie z dowódcą jednostki operacyjnej Delta[119]. Ponownie się przedstawił oraz powiedział, że zakończył swoją misję w imieniu Rycerzy Templariuszy i chce się poddać[120]. Czas, który upłynął pomiędzy ostatnim telefonem Breivika a dotarciem służb na wyspę, wynosił 26 minut[121]. Według relacji policji[122] pierwszy sygnał o strzelaninie na wyspie dotarł o 17.26, cztery minuty później został przekazany do Oslo, a o 17:38 zarejestrowano formalne wezwanie o pomoc dla przebywających tam osób. Specjalna jednostka policji dotarła na miejsce zdarzenia o 17.25, dwie minuty później Breivik był już aresztowany[123].

Jakość reakcji jednostek policji wzbudziła wiele kontrowersji, ponieważ policjanci napotkali na trudności podczas próby dostania się na wyspę – nie mogli znaleźć łodzi, która przetransportowałaby ich przez jezioro, mieli również problem z natychmiastowym dostępem do helikoptera[124]. Po dotarciu na miejsce, aby przyciągnąć uwagę zamachowca, krzyczeli, że są uzbrojonymi policjantami. Dowódca oddziału, Haavard Gaasbakk, relacjonował, że kiedy zobaczyli Breivika, ten stał z rękoma uniesionymi nad głową, co dawało kuriozalny obraz zwykłego, rutynowego aresztowania, do którego jednak doszło pośród dziesiątek martwych ciał i błagających o pomoc, rannych ludzi[125].

Zdjęcie 6.

Po schwytaniu przez wezwany na wyspę oddział ratunkowy Breivik przekazał informację, że w Norwegii działają dwie aktywne komórki antykomunistycznego norweskiego ruchu oporu. Został przesłuchany bezpośrednio po aresztowaniu, a nagranie posłużyło ekspertom do oceny stanu psychicznego zamachowca tuż po aktach terroru[126]. Przesłuchującym Anders okazywał pobłażliwość, uważał, że zespół powołany do prowadzenia dochodzenia na wyspie nie jest na tyle kompetentny, by z nim rozmawiać, przez cały czas był jednak niezwykle spokojny i opanowany[127]. Psychiatrzy określili Breivika jako osobę totalnie, w każdym aspekcie życia, zaprzątniętą ideologią. Zamachowiec podczas przesłuchania powiedział: „(…) sorry, may have shot myself. Probably abstinence I’m having. Now I am completely blown. My hearing is damaged. Severe pain. I have used steroids”[128]. Breivik podkreślał również, że czyn, którego się dopuścił, został na nim wymuszony przez politykę norweskiego rządu, pozbywając się w ten sposób odpowiedzialności za zamachy. Retoryka zamachowcy wskazywała, że nie zależało mu na liczbie zabitych osób, a na symbolice i rozmachu prowadzonych przez siebie działań. Powiedział: „The operation was not intended to kill as many people as possible, but to give ‘a sharp signal’ to the people that can’t be misunderstood, (…). As long as the Labor Party follows its ideological line and continues to deconstruct Norwegian culture and import Muslims en masse so they must take responsibility for this treason”[129].

Podczas zeznań na sali sądowej Anders opisał szczegółowo, w jaki sposób szkolił się z obsługi broni oraz sztuki strzelania. Umiejętności strzeleckie oraz biegłość w obsłudze celownika holograficznego doskonalił, grając w Call of Duty: Modern Warfare – grę komputerową, która jest bardzo realistyczną symulacją wojny[130]. Rok, pomiędzy latami 2006 a 2007, został poświęcony w całości na przebywanie w wirtualnej rzeczywistości. Anders mieszkał wtedy ze swoją matką, jednak cały czas izolował się, poświęcając się wojnom komputerowym[131]. Na grze – która, jak sam stwierdził, była bardzo dobrym treningiem dla strzelca, a realizm gry dawał wrażenie uczestnictwa w prawdziwych działaniach wojennych – spędzał codziennie szesnaście godzin [132].

Breivik z równie dużą intensywnością grywał w World of Warcraft – grę fantasy, w której wcielił się w wojownika, nazwanego przez siebie Justicar Andersnordic[133]. Słowo „justiciar” w języku angielskim oznacza najwyższego urzędnika sądowego i administracyjnego z czasów Normanów[134]. Breivik mógł więc odwołać się w nazwie swojego awatara, do postaci wymierzającej sprawiedliwość[135]. W odróżnieniu Call of Duty, World of Warcraft stanowiła dla Andersa odskocznię i formę relaksu. Norweski antropolog, profesor Thomas Hylland Eriksen, który komentował proces sądowy Breivika i został wezwany jako jego świadek obrony, stwierdził, że Anders stworzył w grze alternatywną osobowość, którą przeniósł do świata rzeczywistego i finalnie przestał odróżniać siebie rzeczywistego od avatara z gry komputerowej[136]. Podczas rozprawy sądowej, kiedy postać Justicara Andersnordica była opisywana przez oskarżyciela, na twarzy Breivika można było zauważyć uśmiech, jakby wspominał wspaniałe chwile spędzone podczas gry[137].

Zdjęcie 7.

Justicar nie był jedyną postacią z gry, w którą wcielił się Breivik. Mężczyzna grał również na męskiej postaci maga o nazwie Conservatism oraz żeńskiej postaci druidki o imieniu Conservative. Nazwy postaci wskazywały jednoznacznie na ideologię polityczną, z jaką utożsamiał się ich twórca i użytkownik[138]. Na forach internetowych, oprócz wpisów dotyczących właściwości i specyfiki gry, Breivik ujawniał swoje poglądy na temat imigrantów[139]. Podczas zeznań w sądzie podkreślił, że Call of Duty było świetnym treningiem strzeleckim, a World of Warcraft traktował jak hobby, przy czym ta druga gra stanowiła również świetną przykrywkę do pisania manifestu, ponieważ wszyscy wokół uważali, że uzależnił się od gier i dlatego spędza większość dnia sam przed monitorem komputera.

Breivik posiadał pozwolenie na broń, które zdobył dzięki odbyciu kilkunastu sesji treningowych na strzelnicy[140]. Od 2005 roku należał do klubu strzeleckiego, jednak do 2010 roku uczestniczył w nim sporadycznie. W podaniu o wydanie pozwolenia na broń napisał, że jest mu potrzebna do polowania na jelenie, jednak – jak sam przyznaje w manifeście – bardzo chciał napisać, że będzie za jej pomocą eliminował marksistowskich zwolenników multikulturalizmu[141]. Fakt, że był członkiem klubu strzeleckiego oraz odbył konieczne szkolenia na strzelnicy, zaowocował wydaniem przez norweską policję pozwolenia na posiadanie broni palnej w 2010 roku. Breivik zakupił półautomatyczny karabin Ruger Mini 14 o kalibrze .223, który nazwał Gungnir[142], co tłumaczone jest jako „niezachwiany”[143]. Nazwa karabinu nawiązywała do mitycznej włóczni Odyna, którą zawsze trafiał w cel. Zamachowiec posiadał również pistolet Glock 19, któremu także nadał imię nawiązujące do nordyckiej mitologii – Mjölnir. Mityczny Mjölnir był młotem Thora, nordyckiego boga burzy i piorunów, a nazwa oznacza „tego, który miażdży”[144].

2083: A European Declaration of Independence – zbiór wskazówek dla kontynuatorów dzieła Andersa Breivika

Wiosną 2011 roku Anders ogłosił znajomym i matce, że opuszcza rodzinne Oslo i wyjeżdża na wieś, żeby spróbować swoich sił w byciu rolnikiem. Oddalona o dwie godziny drogi od Oslo 85-hektarowa[145] farma w miejscowości Rena miała służyć Breivikowi do uprawy buraków cukrowych[146]. Historia o byciu farmerem była jednak tylko dobrze przemyślaną przykrywką dla działań, które zamierzał podejmować. Wiele miejsca w manifeście zostało poświęconych na skrupulatne przedstawienie wydarzeń, które podjął na farmie w celu stworzenia bomby. Anders opisywał każdy dzień od 2 maja do 22 lipca 2011 roku w formie pedantycznych notatek[147], za pomocą których chciał pokazać czytelnikom, w jakiej kondycji psychicznej aktualnie się znajdował oraz jak radził sobie z trudnościami, które pojawiały się podczas realizowania planu. Forma dziennika została wybrana nieprzypadkowo – miało to służyć naśladowcom zamachowcy jako przejrzysty plan zagospodarowania czasu oraz środków, które potrzebne byłyby do budowy kolejnych ładunków wybuchowych. Breivik pragnął również, aby jego następcy mieli łatwiej i nie popełniali jego błędów, co wydłużyłyby czas przygotowania kolejnych zamachów.

W manifeście[148] Anders opisał z najdrobniejszymi szczegółami konieczność posiadania farmy jako przykrywki w celu zdobycia kilku ton nawozów sztucznych. Zawarł tam również wskazówki na temat prowadzenia górnictwa odkrywkowego, które mogło okazać się przydatne w zdobywaniu wysokiej jakości materiałów wybuchowych. Wskazówki dotyczyły także niezbędnego przygotowania fizycznego[149]. Breivik, którego kondycja fizyczna podupadła podczas niemal rocznego grania w gry komputerowe, musiał zbudować masę mięśniową, co wiązało się z bardzo ciężkimi treningami, wspomagał się również odżywkami białkowymi oraz sterydami, które w ciągu około czterech miesięcy pozwoliły mu zbudować świetną tężyznę fizyczną. Jedną z form treningów były marsze z dwoma plecakami, po jednym na plecach i klatce piersiowej, wypełnionymi nawet 30 kilogramami skał każdy[150].

W procesie przygotowywania się do zamachów nie mogło zabraknąć prób materiałów eksplozywnych. W połowie czerwca 2011 roku dokonał próbnej detonacji ładunku wybuchowego składającego się z diazodinitrofenolu, który używany jest jako substancja inicjująca reakcję[151], oraz wybuchowego kwasu pikrynowego, który uzyskał samodzielnie na farmie z aspiryny[152]. Detonacja ładunku testowego zakończyła się sukcesem, co Anders uczcił uroczystym posiłkiem w restauracji[153]. Plan zakładał także ewakuację z farmy w przypadku nieautoryzowanego wejścia na jej teren niepowołanych osób. Breivik skomponował pakiet ewakuacyjny, w skład którego wchodziły racje żywnościowe, zapas wody pitnej, broń, amunicja oraz odpowiednia na czas ukrywania się odzież[154].

W niedalekiej okolicy od farmy znajdowała się baza wojskowa. Stacjonujący w niej żołnierze informowali okolicznych mieszkańców, w tym Breivika, o odbywających się dużych działaniach treningowych[155].        Fakt ten rozbawił Andersa, zażartował nawet w manifeście, że przy okazji pożyczenia filiżanki z cukrem od sąsiadów z bazy wojskowej mógłby poprosić o trzy kilogramy ładunku C4, które wykorzystałby w zamachu[156].

Breivik skonkludował, że gdyby na początku procesu budowy bomby miał wiedzę oraz doświadczenia takie, jak ostatniego dnia budowy, byłby w stanie stworzyć ładunek w miesiąc. Anders przygotował również symulację nakładu pracy, czasu powstania bomby, a także szacunkowej możliwości wykrycia nielegalnych działań oraz zatrzymania dla osób, które nie są podejrzewane oraz obserwowane przez służby. Z symulacji wynika, że samotny budowniczy, korzystając ze wskazówek Breivika, jest w stanie zbudować bombę w czasie miesiąca, a prawdopodobieństwo zatrzymania go przez służby wynosi 30%. Pięcioosobowa grupa konstruująca bombę jest w stanie zakończyć proces budowy w 12 dni, jednak prawdopodobieństwo zatrzymania wzrasta wtedy do 95%. Breivik odradzał tym samym swoim naśladowcom działanie w grupie, powołując się na przysłowie: „If you want something done, then do it yourself”.

Drobiazgowość opisu każdego z 85 dni spędzonych na farmie jest wręcz namacalna, czytelnik ma wrażenie, że towarzyszy zamachowcowi w zamawianiu oraz przyjmowaniu dostaw nawozów sztucznych, kaleczy dłonie, próbując wyłuskiwać tabletki aspiryny z blistrów oraz podejmuje próby syntezy kwasu acetylosalicylowego z pozyskanych tabletek. Warty uwagi jest fakt, że w 2010 roku, jeszcze przed wyjazdem na farmę, Anders zakopał umieszczoną w specjalnej skrzyni, przygotowaną dla siebie zbroję[157]. Miejsce, które Breivik wybrał na kryjówkę, było niezwykle nieprzyjazne ludziom: znajdowało się na terenach oddalonych o kilka godzin jazdy od farmy, które zimą całkowicie zamarzają, a latem są oblężone przez komary. 64. dzień dziennika opisuje działania polegające na kompletowaniu sprzętu na wyprawę w miejsce, gdzie rok wcześniej zakopał skrzynię ze zbroją oraz wykopaniu jej, co zajęło Breivikowi aż dwie i pół godziny, ponieważ bardzo dobrze zakamuflował skrytkę, przykrywając ją między innymi pniami drzew i gałęziami.

Akceleratory radykalizacji Andersa Breivika

Dlaczego Breivik postanowił zaatakować norweskie władze i ich niewinnych przedstawicieli? Oprócz otwartej niechęci wobec osiedlających się w Norwegii muzułmanów Anders niezwykle mocno akcentuje w manifeście problem z upadkiem moralności w Europie, którego przyczyn upatrywał w kulturze marksistowskiej oraz poglądom liberalnym[158]. Według Breivika etyka seksualna, nazywana również moralnością seksualną, obejmuje aspekty związane z seksualnością oraz zachowaniami seksualnymi, standardami społecznymi oraz osobistymi ludzi związanymi z tą sferą życia. Wymiarami związanymi z etyką seksualną, które poruszane są w manifeście, są między innymi sprawy związane z wyrażaniem zgody na seks, aprobaty – lub nie – seksu przedmałżeńskiego, dochowywania wierności małżeńskiej, problemów związanych z seksualnością w życiu małżeńskim i pozamałżeńskim oraz kwestii wpływu problemów seksualnych w kontekście zdrowia publicznego.

Anders w manifeście opublikował dane numeryczne dotyczące deklaratywnego poziomu moralności seksualnej oraz liczby partnerów seksualnych kobiet urodzonych w latach 1980-1995. Autor nie podał niestety wiarygodnych źródeł publikowanych danych, należy więc podchodzić do nich ostrożnie, ponieważ oparte są na doświadczeniach, zdobytych podczas podróży turystycznych Andersa oraz jego znajomych. Według Breivika najniższy poziom moralności seksualnej dotyczy mieszkanek Wielkiej Brytanii, Szwecji, Finlandii, Danii i Norwegii, przy czym kobiety z tych krajów miały jednocześnie największą liczbę partnerów seksualnych. Najwyższy poziom moralności seksualnej i najmniejszą liczbę partnerów seksualnych miały kobiety z Malty, Portugalii, Hiszpanii i Włoch. Kobiety urodzone po 1980 roku mają, według autora, znacznie mniej konserwatywne poglądy dotyczące zachowań seksualnych niż kobiety urodzone wcześniej. Breivik zauważył również korelację pomiędzy zaobserwowanymi zjawiskami związanymi z moralnością seksualną, liczbą partnerów oraz główną religią, wyznawaną w danym kraju. Kobiety najbardziej rozwiązłe seksualnie pochodziły z krajów protestanckich, najmniej – z krajów, gdzie dominującą religią jest katolicyzm.

Niepokój Breivika wzbudziła również postępująca liberalizacja edukacji seksualnej dzieci, którą jego zdaniem trzeba zatrzymać w celu utrzymania dotychczasowej struktury społecznej w Norwegii. Według niego już jedenastoletnie norweskie dziewczynki zaczynają uprawiać seks oralny i jest to wynik nadmiernej seksualizacji społeczeństwa. Breivik przytoczył również przykład kobiet (określił je mianem „przyjaciółek”) w jego otoczeniu, spośród których połowę określiłby jako rozwiązłe, ponieważ miały kontakty seksualne z ponad dwudziestoma partnerami. Taki stan rzeczy, według autora, spowodowany jest w dużej mierze wpływem masowej kultury, która przesuwa granicę moralności seksualnej w bardzo niebezpieczne miejsca, za przyzwoleniem szeroko pojmowanych mediów. Anders ze wstydem przyznał w manifeście, że przez jakiś czas sam był częścią gloryfikowanego przez popkulturę stylu życia, podobnie jak jego koledzy oraz rodzina, jednak diametralnie zmienił swoje poglądy i wstyd mu za własny kraj, który popiera wpływ mass mediów na młodych ludzi. Wyraził również symboliczną nienawiść do przedwojennych konserwatystów, niepotrafiących powstrzymać marksistowskiej rewolucji kulturalnej, której teraz on próbuje położyć kres.

Breivik nie chciał wyjść przed adresatami manifestu na hipokrytę, dlatego postanowił odsłonić kilka konfesyjnych szczegółów z własnego życia rodzinnego, dotyczących sfery seksualnej. Owe intymne szczegóły określił jako wstydliwe oraz niezgodne z jego poglądami na temat lojalności i moralności, a jego najbliżsi i przyjaciele stanowili idealny przykład demoralizacji w sferze seksualnej. Anders otwarcie określa liczbę swoich – przez wymienianie z imienia osoby – partnerów seksualnych, informuje również czytelników o posiadanych przez nich chorobach przenoszonych drogą płciową. Nie zapomniał o zapewnieniu, że sam wzniósł się ponad swoich nieprzyzwoitych bliskich i znajomych i poszedł odmienną niż oni ścieżką prawości i wstrzemięźliwości seksualnej. Pomimo posiadanych przymiotów – spośród których wymienił urok osobisty, zaradność, status materialny oraz wygląd zewnętrzny – nie posunął się do rozwiązłości seksualnej.

Poczucie misji Breivika miało przejaw walki z komercjalizacją oraz upowszechnieniem zagadnień związanych z seksualnością, która powinna być intymna i niedostępna dla ogółu. Liberalizacja zagadnień związanych z seksem była według niego konsekwencją kulturowego marksizmu i należało położyć jej kres, aby utrzymać normy społeczne w dotychczasowej formie.

Breivik sprzeciwiał się otwarcie multikulturalnej polityce obozu rządzącego Norwegią, który nie robił nic, aby zachować odrębność i wyjątkowość norweskiej kultury. Uderzył w rząd, ponieważ jego zdaniem przyzwalał on na postępującą degrengoladę norweskiego społeczeństwa, a przy okazji zwrócił uwagę zagranicznych obserwatorów na politykę wobec uchodźców. Breivik optował za oczyszczeniem całej Europy z wyznawców islamu, co miałoby nastąpić w 2083 roku, odwoływał się do rasizmu, ultranacjonalizmu i kulturowego konserwatyzmu. Postulował także o selektywny rozród Norwegów[159], który miałby się odbywać w specjalnie do tego przeznaczonych rezerwatach. Według retoryki Breivika ataki miały służyć za reklamę dla jego dzieła i rozpropagowanie jego idei za pomocą manifestu zatytułowanego 2083: A European Declaration of Independence (2083: Europejska Deklaracja Niepodległości), opublikowanego pod zangielszczonym pseudonimem Andrew Berwick[160]. Narodowość pierwszych odbiorców manifestu zdawała się mieć dla Breivika znaczenie. Największa liczba adresatów manifestu (250 odbiorców[161]) pochodziła z Wielkiej Brytanii, byli nimi również Włosi, Niemcy, Francuzi oraz przedstawiciele wielu innych narodowości[162] Zamachowiec rozesłał manifest do przedstawicieli brytyjskiej skrajnie prawicowej partii politycznej British National Party (BNP)[163], odwołującej się do zasad białej supremacji[164] i faszyzmu, oraz Combat 18[165], uznawanej za organizację neonazistowską, utworzoną przez skrajnie nacjonalistyczną formację Blood and Honor. Andersowi zależało, aby manifest trafił na podatny grunt i został wykorzystany zgodnie z jego zamysłem.

Podsumowanie

Narzędzie, którego użył Anders Breivik do przeprowadzenia zamachów, okazało się o wiele bardziej niebezpieczne niż zjawisko, z którym się je zazwyczaj wiąże. Same ataki są tym bardziej przerażające, im bliżej powiązane zostaną z ideologią, którą zamachowiec się kierował. Breivikowi dużo bardziej zależało, aby jego sposób postępowania, poświęcenia dla sprawy, postulaty i ideologia przetrwały w pamięci jego przyszłych kontynuatorów, niż na konkretnej liczbie ofiar. Ta nie była oczywiście bez znaczenia, ponieważ zapewniła Breivikowi medialne zainteresowanie, na czym niezwykle mu zależało. Miliony osób na całym świecie, w tym ludzi o skrajnych poglądach, dowiedziało się, że przeprowadzenie zamachu na tak dużą skalę przez jednego zamachowca jest wykonalne. Breivik, aby uniknąć zapomnienia, udostępnił manifest, który po dziś dzień jest dostępny w internecie.

Powyższe informacje są próbą zrozumienia i zasygnalizowania problemu, pomijanego podczas debat na temat radykalizacji, skrajnych organizacji oraz indywidualnych działaczy, którzy coraz głośniej zaczynają dawać o sobie znać. Ponowne spojrzenie na przypadek zamachów z 2011 roku w Norwegii i refleksja o Andersie Breiviku po niespełna dziewięciu latach od zamachów powinny stanowić sygnał alarmowy dla nas wszystkich. Coraz częściej, obok spektakularnych zamachów terrorystycznych, za którymi stoją takie organizacje, jak Daesh, Hezbollah, Hamas czy Ash- Shabab, mamy do czynienia z zamachami tzw. samotnych wilków. Ted Kaczynski[166] czy Anders Breivik to osoby niezrzeszone i niepowiązane z organizacjami terrorystycznymi, które działając na własną rękę i kierując się własną interpretacją ideologii, doprowadziły do śmierci i obrażeń niewinnych osób, powstania niepokojów społecznych, paniki oraz chaosu, których konsekwencje są odczuwane po dziś dzień. Samotne wilki są osobami niezwykle trudnymi do wykrycia dla organów państwowych, niemal niewidzialnymi, jeśli działają ostrożnie i uważnie. Często jedyną nadzieją są postronni obserwatorzy, którzy zwrócą uwagę na specyficzne i dziwne zachowania.

Anders Breivik i zamachy z 11 lipca 2011 roku to historia odrzuconego chłopca, który stał się wyalienowanym i odrzuconym mężczyzną. Człowiek ten nie znalazł przynależności w rzeczywistości, zwrócił się więc w stronę urojonego świata własnych przemyśleń o ideałach, mitycznych wierzeniach i heroicznych czynach w poświęceniu dla własnego narodu. Al-Kaida, której ataki studiował skrupulatnie pod kątem błędów, stanowiła dla niego wzór do stworzenia jej europejskiego odpowiednika, oczyszczającego kontynent z liberałów, marksistów i muzułmanów. Zwracanie uwagi na grupy i jednostki o skrajnych poglądach, ludzi wyobcowanych i poszukujących sposobu na wybicie się i zaistnienie może więc powstrzymać czającą się w niedalekiej przyszłości tragedię oraz uratować życie wielu osobom.


[1] A. Breivik, 2083: A European Declaration of Independence, https://publicintelligence.net/anders-behring-breiviks-complete-manifesto-2083-a-european-declaration-of-independence/, 15.03.2018.

[2] M. Taylor, Breivik sent ‘manifesto’ to 250 UK contacts hours before Norway killings, 26.07.2011, https://www.theguardian.com/world/2011/jul/26/breivik-manifesto-email-uk-contacts,15.03.2018.

[3] J.F. Helliwell, R. Layard, J.D. Sachs, World Happines Report 2018, https://s3.amazonaws.com/happiness-report/2018/WHR_web.pdf, 15.03.2018.

[4] R. Revesz, Anders Breivik: Norwegian far-right mass murderer changes his name to Fjotolf Hansen, 11.06.2017, https://www.independent.co.uk/news/world/europe/anders-breivik-norway-terrorist-mass-murderer-changes-name-fjotolf-hansen-a7784186.html, 30.11.2018.

[5] M. Banach, Norwegia – ziemia obiecana?, https://www.termedia.pl/Norwegia-ziemia-obiecana-,8,2323,0,0.html, 25.06.2018.

[6] W. Smoczyński, Zbrodnia i sława,24.04.2012, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1526403,2,proces-breivika-norweski-horror-trwa.read, 21.10.2018.

[7] NOU Norges offentlige utredninger 2012: 14, Departementenes servicesenter Informasjonsforvaltning Oslo 2012 Rapport fra 22. juli-kommisjonen, 12.04.2020.

[8] Siedem osób zmarło bezpośrednio w wyniku eksplozji, ósma zmarła w szpitalu, gdzie była hospitalizowana z powodu ciężkich obrażeń wraz z dziesięcioma rannymi w stanie krytycznym.

[9] Anders Breivik massacre: Norway’s worst nightmare, 22.02.2015, https://www.theguardian.com/world/2015/feb/22/anders-breivik-massacre-one-of-us-anne-seierstad, 12.06.2019.

[10] Zgodnie z danymi zawartymi w Rapport fra 22. juli-kommisjonen Breivik zaparkował auto o godzinie 12:03 na placu Hammersborg. Stamtąd taksówką udał się do mieszkania matki, skąd rozesłał manifest.

[11] NOU Norges offentlige utredninger 2012: 14, Departementenes servicesenter Informasjonsforvaltning Oslo 2012 Rapport fra 22. juli-kommisjonen, 12.04.2020.

[12] Tamże.

[13] Tamże.

[14] „Dotarłem na miejsce pierwszy. Tam panował kompletny chaos”, 24.07.2011, https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dotarlem-na-miejsce-pierwszy-tam-panowal-kompletny-chaos,213580.html, 29.06.2018.

[15] Tamże.

[16] Anders Breivik massacre: Norway’s worst nightmare, 22.02.2015, https://www.theguardian.com/world/2015/feb/22/anders-breivik-massacre-one-of-us-anne-seierstad, 12.06.2019.

[17] Timeline: How Norway’s terror attacks unfolded, 10.04.2012, https://www.bbc.com/news/world-europe-14260297, 21.10.2018.

[18] Raport psychiatryczny, https://www.document.no/2012/02/09/forensic-psychiatric-statement-anders-behring-breivik-i/, 29.06.2018.[19] §§ 148 i 233 akapit drugi, http://www.un.org/depts/los/LEGISLATIONANDTREATIES/PDFFILES/NOR_penal_code.pdf, 29.06.2018.

[20] https://wikivividly.com/wiki/Regjeringskvartalet, 29.06.2018.

[21] Raport psychiatryczny, https://www.document.no/2012/02/09/forensic-psychiatric-statement-anders- behring-breivik-i/, 29.06.2018.

[22] https://en.wikipedia.org/wiki/Workers%27_Youth_League_(Norway), 29.06.2018.

[23] Breivik rozpłakał się nad swoim „dziełem”,16.04.2012, https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/breivik-rozplakal-sie-nad-swoim-dzielem,207034.html, 21.10.2018.

[24] Anders Breivik skazany, https://www.tvn24.pl/raporty/anders-breivik-skazany,450, 21.10.2018.

[25] Dlaczego Breivika skazano tylko na 21 lat więzienia?, 26.02.2018, https://www.newsweek.pl/swiat/anders-breivik-wyrok-proces-breivik-masakra-na-wyspie-utoya/2zl1jjx, 14.04.2020.

[26] K. Willsher, Norway gunman’s father speaks out: ‘He should have taken his own life’, 25.07.2011, https://www.theguardian.com/world/2011/jul/25/norway-gunman-father-speaks,23.04.2018.

[27]J. Henley, Anders Behring Breivik trial: the father’s story, 13.04.2012, https://www.theguardian.com/world/2012/apr/13/anders-behring-breivik-norway, 01.11.2018.

[28]A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy: Anders Behring Breivik and the Massacre on Utøya, Polity Press, 2013, s. 27.

[29] P. Allen, Norway Killer: Father horrified by Anders Behring Breivik killing spree, 24.07.2011, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8657928/Norway-Killer-Father-horrified-by-Anders-Behring-Breivik-killing-spree.html, 23.04.2018.

[30] Tamże.

[31] W 1978 roku norweski rząd przyjął ustawę o tzw. aborcji na żądanie kobiety do 12 tygodnia ciąży, jednak zaczęła ona oficjalnie obowiązywać dopiero w 1979 roku.

[32]A. Olsen, Breivik was ‘already damaged by the age of two’, 20.04.2016, https://www.tv2.no/a/8241631/, 23.04.2019.

[33] Anders Behring Breivik’s mother ‘sexualised’ him when he was four, 07.10. 2012, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/9592433/Anders-Behring-Breiviks-mother-sexualised-him-when-he-was-four.html, 12.06.2019.

[34] S. Marsh, The twisted relationship between Norway’s merciless mass murderer and his mother, 03.03.2015, https://www.independent.ie/life/the-twisted-relationship-between-norways-merciless-mass-murderer-and-his-mother-31037260.html, 23.04.2018.

[35] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…, rozdział 3.

[36] J. Bingham, Norway killer: Anders Behring Breivik’s stepmother in shock at actions of ‘well-behaved boy’, 26.07.2011, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8663328/Norway-killer-Anders-Behring-Breiviks-stepmother-in-shock-at-actions-of-well-behaved-boy.html, 01.11.2018.

[37] Å. Seierstad, Jeden z nas. Opowieść o Norwegii, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa, 2013.

[38] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy...

[39] K. Willsher, Norway gunman’s father speaks out: ‘He should have taken his own life’, 25.07.2011, https://www.theguardian.com/world/2011/jul/25/norway-gunman-father-speaks, 24.04.2018.

[40] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…

[41] Tego Anders Breivik nie powiedział na przesłuchaniu, 20.02.2013, https://www.wprost.pl/swieta-i-prezenty/384890/tego-anders-breivik-nie-powiedzial-na-przesluchaniu.html, 01.11.2018.

[42] Choroba Heinego-Medina – choroba zakaźna, wywołana wirusem polio, związana najczęściej z porażeniem różnych części ciała.

[43] A. Olsen, Breivik was ‘already…

[44] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…

[45] A. Olsen, Breivik was ‘already…

[46] Tamże.

[47] Tamże.

[48] Tamże.

[49] https://sites.google.com/site/breiviktimeline/persons/wenche-behring, 24.04.2018.

[50] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy

[51] Tamże.

[52] Tamże.

[53] Å. Seierstad, Jeden z nas. Opowieść o Norwegii, Grupa Wydawnicza Foksal, 2013, s. 19.

[54] Więcej o tzw. domach weekendowych w: D. Narożna, W. Nowiak, R. L. Muriaas, Nordycki Model Wspierania Rodzin Niewydolnych W Opiece Nad Dzieckiem. Analiza Sytuacji Polaków Oraz Ich Rodzin W Norwegii, Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego We Wrocławiu, 2016, s. 120.

[55] S. Adams, Was mass murderer Anders Breivik driven to carry out Norway killings because of incestuous relationship with his mother?, 11.03.2015, https://www.mirror.co.uk/news/world-news/mass-murderer-anders-breivik-driven-5309932, 30.11.2018.

[56] A. Olsen, Breivik was ‘already…

[57] https://www.tv2.no/a/8241631/, 12.06.2019.

[58] Tamże.

[59] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…, s. 263-266.

[60] Tamże.

[61] Tamże.

[62] Tamże.

[63] Tamże.

[64] Dzieci w okresie średniego dzieciństwa (4-6 r.ż.) charakteryzują się tzw. głodem ruchu, przeżywają radość z efektów własnych działań, nabywają umiejętności coraz lepszego rozumienia emocji własnych i wyrażanych przez innych ludzi, szczególnie wzrasta zdolność do mówienia o własnych emocjach, chętnie podejmują zabawę „w role”, nawiązują rozległe znajomości z rówieśnikami oraz pierwsze przyjaźnie. M. Kielar-Turska, Średnie dzieciństwo. Wiek przedszkolny, w: B. Harwas-Napierała, J. Trempała, Psychologia rozwoju człowieka. Charakterystyka okresów życia człowieka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2009, s.113-117.

[65] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…, rozdział 3.

[66] Tamże.

[67] Å. Seierstad, Jeden z nas…,s. 31.

[68] Tamże.

[69] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…

[70] Osobowością z pogranicza (inaczej borderline) charakteryzują się jednostki impulsywne, o silnych wahaniach nastroju, niepewnych celach i preferencjach, nawiązujących uwikłane, intensywne emocjonalnie relacje interpersonalne. Jednostka z zaburzeniem borderline za wszelką cenę chce uniknąć porzucenia przez bliską osobę, jednak nie zważając na to, często kieruje wobec niej agresję i groźby. The ICD-10 Classification of Mental and Behavioural Disorders (ICD-10), 06.04.2018.

[71] Å. Seierstad, Jeden z nas…, s.16.

[72] Tamże, s.15.

[73] Tamże, s.33.

[74] Projekcja jest jednym z prymitywnych (niedojrzałych) mechanizmów obronnych, polegających na przypisywaniu własnych, niepożądanych i negatywnych uczuć, cech i motywów innym osobom. Mechanizmy obronne, w tym projekcja, są nieświadomymi procesami psychicznymi, które powstają w odpowiedzi na bodźce lękowe, zmniejszając napięcie psychiczne, powodując poprawę samopoczucia, jednak nie pomagając w rozwiązaniu istniejącego konfliktu. Mechanizmy obronne powodują zwiększenie poczucia własnej wartości, niwelują poczucie winy, zmniejszają lęk i poczucie zagrożenia. T. Kobierzycki, 2001, Filozofia osobowości od antycznej idei duszy do współczesnej teorii osoby, Wydawnictwo Psychologii i Kultury, Warszawa, s. 150-153.

[75] A. Rurka, G. Hardy, Ch. Defays, Proszę, nie pomagaj mi! Paradoks pomocy narzuconej, Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich, Warszawa, 2013, s.7-8

[76] Niespójność komunikatów wysyłanych przez rodzica do dziecka może przybrać różne postaci, odbywać się na poziomie komunikatów werbalnych, niewerbalnych oraz mieszanych. Na przykład: matka mówi dziecku „kocham cię”, jednocześnie niewerbalnie komunikując mu odrzucenie poprzez grymas na twarzy i odepchnięcie od siebie.

[77] A. Skibiński, Gregory Bateson i kontekstowa teoria komunikacji. Różnica, która czyni różnicę, i wzorzec, który łączy, w: Komunikologia. Teoria i praktyka komunikacji, red. E. Kulczycki, M. Wendland, Wydawnictwo Naukowe Instytutu Filozofii UAM, Poznań 2012, s. 69-88.

[78] A. Skibiński, Gregory Bateson i kontekstowa…,s. 69-88.

[79] A. Manne, The life of I Uptadet Edition: The New Culture of Narcissism, Melbourne University Press, 2014.

[80] R. Orange, Anders Behring Breivik’s mother ‘sexualised’ him when he was four, 07.10.2012, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/9592433/Anders-Behring-Breiviks-mother-sexualised-him-when-he-was-four.html, 30.11.2018.

[81] A. Manne, The life of I…

[82] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…

[83] RAD (reactive attachment disorder) jest pochodną zaburzeń rozwoju emocjonalnego, które utrudnia tworzenie się pozytywnej relacji pomiędzy dzieckiem a opiekunem. Zaburzenie to jest spowodowane niewłaściwym zachowaniem opiekuna, który zaniedbuje podstawowe potrzeby fizyczne lub psychiczne dziecka, jest niedostępny emocjonalnie dla dziecka lub stosuje nieuzasadnione kary. T. Wolańczyk: Psychiatria dziecięca, w: M. Jarema, J. Rabe-Jabłońska, Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2011, s. 353-353.

[84] Tamże.

[85] Å. Seierstad Jeden z nas…, s. 33.

[86] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy

[87] Tamże.

[88] Tamże.

[89] Å. Seierstad, Jeden z nas…,s. 34.

[90] Tamże.

[91] Tamże.

[92] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy

[93] Tamże.

[94] Tamże.

[95] Å. Seierstad, Jeden z nas…,s. 39.

[96] Tamże.

[97] Tamże.

[98] I. Buruma, One of Us: The Story of Anders Breivik and the Massacre in Norway by Åsne Seierstad – review, 26.02.2015, https://www.theguardian.com/books/2015/feb/26/one-of-us-the-story-of-anders-breivik-massacre-norway-asne-seierstad-review, 23.10.2018.

[99] Morg – fikcyjna postać z komiksów Marvela, dokonał egzekucji na własnym narodzie, postać pełna gniewu i chęci zemsty, posiadał topór o dwóch ostrzach, https://www.marvel.com/characters/morg, 23.10.2018.

[100] R. Mendick, Norway massacre: the real Anders Behring Breivik, 31.07.2011, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8672801/Norway-massacre-the-real-Anders-Behring-Breivik.html, 23.10.2018.

[101] A. Borchgrevink, A Norwegian Tragedy…,s. 59-67.

[102] Å. Seierstad, Jeden z nas…,s. 70.

[103] Tamże.

[104] Tamże, s.63.

[105] https://pl.wikipedia.org/wiki/Kebabnorsk, 01.11.2018.

[106] M. Rybarczyk, Jens Breivik. Spowiedź ojca potwora, 27.10.2014, https://www.newsweek.pl/swiat/anders-breivik-spowiedz-jensa-ojca-norweskiego-potwora-newsweekpl/c29rz6c, 23.10.2018.

[107] https://sites.google.com/site/breiviktimeline/miscellaneous/morg, 23.10.2018.

[108] Å. Seierstad, Jeden z nas…,s. 65.

[109] Tamże.

[110] Tego Anders Breivik nie powiedział…

[111] Anders Behring Breivik’s friends believed he was gay, 29.05.2012, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/9297419/Anders-Behring-Breiviks-friends-believed-he-was-gay.html, 23.10.2018.

[112] Breivik had nose job to look ‘more Aryan’, 29.05.2012, https://www.thelocal.no/20120529/breivik-had-nose-job-to-look-more-aryan, 23.10.2018.

[113] Partia Postępu przyznaje: podejrzany o zamachy był naszym działaczem, 23.07.2011, https://www.wprost.pl/swiat/254615/partia-postepu-przyznaje-podejrzany-o-zamachy-byl-naszym-dzialaczem.html, 23.10.2018.

[114] Forensic psychiatric statement — Anders Behring Breivik (I), 09.02.2012, https://www.document.no/2012/02/09/forensic-psychiatric-statement-anders-behring-breivik-i/, 29.06.2018.

[115] Tamże.

[116] Tamże.

[117] Victims were paralysed by fear as I fired: Breivik recounts island youth camp massacre in horrifying detail,20.04.2012, https://www.dailymail.co.uk/news/article-2132656/Anders-Behring-Breivik-trial-Norway-killer-recounts-Utoya-island-massacre-horrifying-detail.html, 23.04.2020.

[118] Przebieg pierwszej i drugiej rozmowy Breivika z oficerem posterunku policji Nordre-Buskerud oraz Søndre Buskerud: https://www.scotsman.com/news-2-15012/anders-behring-breivik-s-calls-to-police-1-1803454, 13.06.2019.

[119] Specjalna jednostka policji, której operatorzy wyszkoleni są do wykonywania bardzo trudnych i ciężkich operacji, związanych między innymi z:aresztowaniami dużego ryzyka, sytuacjami związanymi z uwalnianiem zakładników oraz zagrożeniami o charakterze terrorystycznym. Beredskapstroppen: – Vi vil nå flest mulig, 23.11.2016, https://www.abcnyheter.no/nyheter/norge/2016/11/23/195258562/beredskapstroppen-vi-vil-na-flest-mulig, 29.06.2018.

[120] https://theforeigner.no/pages/news/police-reveal-breivik-called-twice-broke-communication/, 29.06.2018.

[121] https://theforeigner.no/pages/news/utya-police-response-time-beyond-belief/, 29.06.2018.

[122] „Dotarłem na miejsce pierwszy…

[123] Tamże.

[124] Tamże.

[125] Anders Behring Breivik: ‘It was a normal arrest’, 27.07.2011, https://www.theguardian.com/world/2011/jul/27/anders-behring-breivik-arrest-norway, 04.07.2019.

[126] Forensic psychiatric statement — Anders Behring Breivik (II), 14.02.2012, https://www.document.no/2012/02/14/forensic-psychiatric-statement-anders-behring-breivik-ii/, 04.07.2018.

[127] Tamże.

[128] Tłumaczenie: „Przepraszam, mogłem się zastrzelić. Prawdopodobnie mam objawy odstawienia (środka, który powoduje uzależnienie – przypis aut.). Teraz jestem zupełnie wypalony. Mój słuch jest uszkodzony, odczuwam silny ból. Zażywałem sterydy”.

[129] Tłumaczenie: „Operacja nie miała na celu zabicie jak największej liczby osób, miała stanowić wyraźny sygnał dla ludzi, który nie mógł zostać niezrozumiany. Tak długo, jak Partia Pracy kieruje się swoją ideologią i dokonuje dekonstrukcji norweskiej kultury oraz masowo importuje muzułmanów do kraju, będzie musiała brać odpowiedzialność za tę zdradę”. Norway Killing Suspect Ordered Into Isolation for Four Weeks, 25.07.2011, https://www.bloomberg.com/news/articles/2011-07-24/norway-killing-suspect-may-explain-motives, 12.04.2020.

[130] Anders Breivik ‘trained’ for shooting attacks by playing Call of Duty, 19.04.2012, https://www.theguardian.com/world/2012/apr/19/anders-breivik-call-of-duty, 26.06.2018.

[131] Tamże.

[132] Tamże.

[133] Breivik wybierał tych, którzy „wyglądali bardziej lewicowo”, 23.04.2012, http://wyborcza.pl/1,76842,11599086,Breivik_wybieral_tych__ktorzy__wygladali_bardziej.html, 26.02.2018

[134] Normanowie – pod tą wspólną nazwą znani byli Duńczycy, Szwedzi, Goci oraz Norwegowie, którzy zamieszkiwali tereny dzisiejszej Skandynawii oraz Półwyspu Jutlandzkiego. Normanowie, 02.01.2016, http://www.nowastrategia.org.pl/normanowie/, 23.04.2020.

[135] https://www.diki.pl/slownik-angielskiego?q=justiciar, 23.04.2020.

[136] Anders Behring Breivik played Call of Duty: Modern Warfare, 19.04.2012, https://www.pri.org/stories/2012-04-19/anders-behring-breivik-played-call-duty-modern-warfare, 26.06.2018.

[137] Anders Behring Breivik spent a year playing World of Warcraft role-playing game online, 16.04.2015, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/9207691/Anders-Behring-Breivik-spent-a-year-playing-World-of-Warcraft-role-playing-game-online.html, 23.04.2020.

[138] The Life Of A Mass Murderer In World of Warcraft, 19.04.2012, https://kotaku.com/the-life-of-a-mass-murderer-in-world-of-warcraft-5903501, 03.07.2019.

[139] Tamże.

[140] A. Breivik, 2083: A European Declaration…, s. 1429, 26.06.2018.

[141] Norway shooting: quotes from Anders Behring Breivik’s online manifesto, 19.08.2011, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8657727/Norway-shooting-quotes-from-Anders-Behring-Breiviks-online-manifesto.html, 27.06.2018.

[142] Na tych grach trenował Anders Breivik planując masakrę, 19.04.2012, http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/387767,anders-breivik-przed-zamachem-w-oslo-i-masakra-na-wyspie-utoya-trenowal-na-grach-komputerowych.html, 27.06.2018.

[143] http://pl.mitologia.wikia.com/wiki/Gungnir, 27.06.2018.

[144] http://pl.mitologia.wikia.com/wiki/Mj%C3%B6lnir, 27.06.2018.

[145] Pictured: The farmhouse lair where fanatical Breivik wrote his notorious manifesto, 27.07.2011, http://www.dailymail.co.uk/news/article-2019138/Norway-shooting-Anders-Behring-Breiviks-farmhouse-lair-wrote-manifesto.html, 26.06.2018.

[146] Anders Behring Breivik spent years training and plotting for massacre, 24.08.2012, https://www.theguardian.com/world/2012/aug/24/anders-behring-breivik-profile-oslo, 26.06.2018.

[147] A. Breivik, 2083: A European Declaration…, s. 1454-1470, 26.06.2018.

[148] Tamże s. 1490-1504, 26.06.2018.

[149] Tamże, s. 900-901, 29.11.2018.

[150] Anders Behring Breivik spent…, 29.11.2018.

[151] https://www.vmc.org.pl/pirotechnika/materiay-wybuchowe/inicjujce/item/297-diazodinitrofenol, 29.11.2018.

[152] https://www.vmc.org.pl/component/content/article/61-kruszce/266-kwas-pikrynowy, 29.11.2018.

[153] A. Breivik, 2083: A European Declaration…, s. 1458, 29.11.2018.

[154] Tamże, s. 1455, 29.11.2018.

[155] Tamże.

[156] Tamże.

[157] A. Breivik, 2083: A European Declaration, s. 1463, 29.11.2018.

[158] Ibidem, s. 1172, 29.11.2018.

[159] Młodzi Norwegowie wracają na Utoję. Wśród nich są ci, którym udało się uniknąć śmierci, 08.08.2015, https://www.wprost.pl/swiat/517222/mlodzi-norwegowie-wracaja-na-utoje-wsrod-nich-sa-ci-ktorym-udalo-sie-uniknac-smierci.html, 12.04.2020.

[160] R. Rewesz, Anders Breivik: Norwegian far-right mass murderer changes his name to Fjotolf Hansen, 11.06.2017,http://www.independent.co.uk/news/world/europe/anders-breivik-norway-terrorist-mass-murderer-changes-name-fjotolf-hansen-a7784186.html,15.03.2018.

[161] M. Hughes, G. Rayner, B. Waterfield, Norway shooting: Anders Breivik sent ‘manifesto’ to supporters of BNP, English Defence League and Combat 18, 27.07.2011, https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8666457/Norway-shooting-Anders-Breivik-sent-manifesto-to-supporters-of-BNP-English-Defence-League-and-Combat-18.html, 15.03.2018.

[162] Tamże.

[163] Tamże.

[164] Biała supremacja – ruch uznający wyższość intelektualną, kulturalną, etyczną oraz duchową przedstawicieli białej rasy nad pozostałymi oraz mniejszościami etnicznymi. Zwolennicy czystości genetycznej, przeciwnicy związków międzyrasowych, które działają wbrew ewolucji.

[165] https://www.trackingterrorism.org/group/combat-18-uk, 15.03.2018.

[166] Ted Kaczynski opublikował w 1995 roku manifest Industrial Society and Its Future na łamach „The New York Times” i „The Washington Post”. Krytykował w nim postęp technologiczny, który pozbawia człowieka wolności oraz możliwości sprawowania kontroli nad podstawowymi potrzebami. Kaczynski opowiadał się również krytycznie wobec poglądów lewicowych. Breivik został oskarżony o plagiat dzieła Kaczynskiego.

A może Rwanda…? Stan aktualny oraz perspektywy gospodarcze

Opracowała: Natalia Jurkiewicz, 13.12.2020 r.

Przenieśmy się do środkowo-wschodniej Afryki, gdzie znajduje się niezwykły kraj – niewielki, malowniczy, z uzasadnionymi ambicjami do stania się afrykańskim tygrysem. Z powodu tragicznych wydarzeń z 1994 roku cały świat kojarzył Rwandę z ludobójstwem, jednak władze podejmują szereg inicjatyw mających na celu przełamanie ponurej historii i otwarcie na nową wersję państwa.

Mapa Rwandy. iStock by Getty Images. Rainer Lesniewski

Rwanda leży na kontynencie przez wieki bardzo doświadczanym konfliktami zbrojnymi, wojnami domowymi, klęskami naturalnymi czy procesami związanymi z kolonizacją, które często odbijają się echem po dziś dzień. Pomimo napotykanych trudności można z pewnością stwierdzić, że państwo to stanowi jedno z najprężniej rozwijających się pod względem gospodarczym i społecznym w Afryce. Zagraniczni inwestorzy, wsparcie międzynarodowych funduszy i zrównoważone gospodarowanie zasobami przez rząd to podstawowe czynniki, które powodują, że Rwanda nazywana jest przez wielu „Singapurem Afryki”[1] lub „Doliną Krzemową Afryki”[2]. Nie mniej ważne jest także to, że w państwie tym obserwuje się bardzo niski wskaźnik korupcji – który analizuje pod wieloma względami międzynarodowa pozarządowa organizacja antykorupcyjna Transparency International z oddziałem w Rwandzie (TI-RW)[3]. Większość respondentów (78,5%) uważa, że problem korupcji w Rwandzie jest bardzo niski, a 81,9% twierdzi, że działania rządu na rzecz walki z zachowaniami korupcyjnymi odnoszą sukces[4]. W Rwandzie inwestują swoje środki takie kraje, jak: Portugalia, Wielka Brytania, Indie, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz –co oczywiste – Chiny[5]. W dalszej części artykułu okaże się, że są nawet polskie akcenty inwestorskie w tym niewielkim państwie, oddalonym od nas o niemal 8500 km.

Chiny w Afryce

Największą kontrowersję budzi chińska obecność w Afryce. Mówi się, że tak jak niegdyś potęgi kolonialne wykorzystywały Afrykę jako źródło taniej siły roboczej oraz surowców naturalnych, tak teraz postępują Chiny, uzależniając afrykańskie państwa od preferencyjnych pożyczek i inwestycji. Kierując uwagę na dzisiejsze relacje afrykańsko-chińskie, można odnieść wrażenie, że Państwo Środka zdobyło Czarny Ląd. Chińczycy nie zastosowali jednak metod, jakie były skuteczne w epoce kolonialnej – tym razem lepszym sposobem okazały się pieniądze. Ważne jednak jest zauważenie zależności pomiędzy płynącymi z Państwa Środka pieniędzmi a sposobem ich wykorzystywania przez rządy poszczególnych państw. Oczywiste jest, że zauważalna będzie różnica w rozwoju krajów, które inwestują środki rozważnie, na uwadze mając jego przyszłość, a takimi, które rozporządzają nimi nieudolnie, zwiększając tylko poziom zadłużenia, a co za tym idzie – nie poprawiając swojej sytuacji finansowej.
To w głównej mierze chińskie inwestycje w Afryce są dziś przyczyną gospodarczej bonanzy niektórych państw, znacznej poprawy jakości życia ludności, co prognozuje dalszy dynamiczny rozwój regionu. Pamiętać jednak należy cały czas, że chińskie inwestycje stanowią także zagrożenie – wielomilionowe pożyczki uzależniają afrykańskie gospodarki, a niespłacane lub źle zagospodarowane mogą okazać się bardzo niebezpieczne.

Zdjęcie 1. Droga budowana pod nadzorem chińskich inżynierów w rejonie Gisenyi, przy granicy z DRC.

Globalny ruch na rzecz zadłużenia – The Jubilee Debt Campaign, który zajmuje się między innymi umarzaniem długów państw rozwijających się – oszacował, że od 2018 roku 20% długu publicznego państw Afryki należy do chińskich wierzycieli[6]. Na poniższej grafice przedstawiono chińskie inwestycje w latach 2005-2020 w wybranych państwach afrykańskich. Największe inwestycje odnotowują kraje, które mają znaczne zasoby surowców naturalnych, takich jak ropa naftowa (Nigeria, Sudan, Algieria), złoto (Ghana, Etiopia, Mali, Rwanda, RPA), diamenty (RPA), miedź (Mauretania, Sudan). Jednymi z najbardziej zadłużonych u Chińczyków państw Afryki są Niger oraz Kongo – ich zadłużenie szacuje się na poziomie 25-100% w stosunku do PKB[7].

Graf. 1. Chińskie inwestycje w Afryce (2005-2020). Źródło: opracowanie własne na podstawie: P. Rajczyk, Wejście Smoka, „Angora” nr 40 (1581) Rok XXXI, 4.10.2020, 24.11.2020.

Perspektywy gospodarcze Rwandy

Inwestycje napędzają gospodarkę, pozwalają na rozwój i poprawę jakości życia, a odpowiednio wykorzystywane środki finansowe stanowią ogromną szansę na przyszłe dziesięciolecia. Jak na tle chińskich inwestycji przedstawia się Rwanda?

Położone na zielonych wzgórzach państwo centralnej Afryki ze stolicą w Kigali jest uznawane za jedno z najczystszych, najbezpieczniejszych i najlepiej zorganizowanych miast na świecie. Rwanda świetnie przełamuje stereotyp Afryki, który krąży w wyobraźni Amerykanów i Europejczyków. Galopujący przyrost PKB, młode społeczeństwo, zrozumiałe prawo, przychylna obywatelom administracja państwowa, rozwijające się nowoczesne technologie – wszystko to brzmi niezwykle zachęcająco dla inwestorów. Republika o powierzchni 26 338 km² (dla porównania powierzchnia Polski wynosi 312 679 km2) wykazywała średni przyrost wskaźnika PKB na poziomie 7,7% w latach 2010-2015 (w analogicznym czasie Polska wykazała 19,8% wzrostu PKB).

Na poniższej grafice przedstawiono najważniejsze czynniki wpływające na perspektywy gospodarcze tego państwa.

Graf. 2. Perspektywy rozwojowe Rwandy.  Źródło: opracowanie własne na podstawie danych statystycznych pozyskanych z: Opportunities, https://www.visitrwanda.com/investment/investment-opportunities/ oraz https://www.statista.com/markets/2535/topic/422/international/, 24.11.2020.

Turystyka

Rwanda, nazywana krainą tysiąca wzgórz, niewątpliwie jest miejscem niezwykle pięknym i wartym zobaczenia przez każdego, kto potrafi cieszyć się pięknem natury. Walory turystyczne można by wymieniać godzinami, jednak najważniejsze z nich to zapierające dech w piersiach parki narodowe, świetna baza obiektów noclegowych, a także doskonale przygotowani przewodnicy. Na terenie Rwandy znajdują się unikalne na skalę światową parki narodowe, które są ostoją dla wielu zagrożonych wymarciem, wyjątkowych i często endemicznych gatunków roślin i zwierząt. Na poniższej grafice wymieniono cztery parki narodowe leżące w Rwandzie, a będące unikatami na skalę światową – zarówno pod względem rosnącej na ich terenie roślinności, jak i żyjących, często zagrożonych i endemicznych gatunków zwierząt.

Graf. 3. Parki narodowe w Rwandzie. Źródło: opracowanie własne na podstawie: Destinations, https://www.visitrwanda.com/destinations/gishwati-mukura-national-park/, 27.11.2020.

Krajobrazy z wulkanami i górskimi szczytami w tle, bujnymi lasami deszczowymi, mokradłami i sawannami przyciągają miliony turystów rocznie. Poniżej pokrótce opisane zostaną najciekawsze fakty dotyczące każdego z wyżej wymienionych parków. Planując podróż po Rwandzie, warto zaplanować kilka dni na odwiedzenie tych unikalnych cudów natury.

Mówi się, że Park Narodowy Wulkanów stanowi kulminacyjny punkt podróży większości turystów wybierających się do Rwandy. Żyją w nim zagrożone wyginięciem goryle górskie[8], złote małpy, których krytycznie niskie populacje spowodowane są działalnością kłusowników sprzedających je na trofea oraz rolników, którzy zabijają dla mięsa[9]. Oprócz możliwości zaobserwowania życia zagrożonych gatunków podziwiać można masywne, uśpione wulkany oraz kraterowe jeziora, roztaczające tajemniczą, mglistą atmosferę. Małe grupy obserwatorów są objęte ścisłą kontrolą i monitoringiem, zwiedzanie odbywa się w towarzystwie wykwalifikowanych tropicieli, a pozwolenie kosztuje 1500 dolarów[10]. Ze względu na dobro zwierząt obserwacja goryli w ich naturalnym środowisku nie może trwać dla jednej grupy dłużej niż godzinę. Co istotne, część dochodu z biletów trafia na wspieranie walki o przetrwanie goryli, a 10% ceny każdego wydanego pozwolenia na zwiedzanie – do funduszu lokalnych społeczności i przeznaczane jest na budowę szkół, dróg oraz ośrodków zdrowia[11].

Park Narodowy Akagera obejmuje złociste sawanny, zielone lasy, tętniące życiem mokradła oraz malownicze jeziora. Podczas zwiedzania spotkać można między innymi słonie, nosorożce, bawoły, lamparty, antylopy, żyrafy, a także niemal 500 gatunków ptaków. Park oferuje możliwość nocowania, co pozwala usłyszeć nocne życie sawanny, lasu i mokradeł[12].

Zdjęcie 2. Parka Narodowy Akagera.

Największym parkiem narodowym Rwandy jest Nyungwe, który stanowi dom dla ponad 1000 gatunków roślin, setek gatunków ptaków i 75 gatunków ssaków, w tym 13 odmianach naczelnych[13]. Skierować się do Nyungwe należy, jeśli marzymy o zobaczeniu jednego z najstarszych lasów deszczowych na świecie. Na terenie Nyungwe znajdują się imponujące wodospady oraz obfitujące w roślinność i ptactwo bagna. Park można podziwiać, poruszając się po 15 ścieżkach turystycznych o długości ponad 20 km[14]. W Nyungwe zachwycą się miłośnicy botaniki, ornitologii, wodospadów i wielu innych cudów, jakie stworzyła natura.

Park Narodowy Gishwati Mukura składa się z dwóch kompleksów leśnych – większego Gishwati oraz mniejszego Mukura. Łącznie zajmuje powierzchnię zaledwie 34 km2, a zobaczyć w nim można tak unikalne stworzenia, jak złote i niebieskie małpy, szympansy oraz 41 gatunków ptaków, które są endemiczne w obrębie rowu tektonicznego Albertine[15]. W Gishwati Mukura turyści mają także możliwość obserwowania licznych gadów i płazów.

Zdjęcie 3. Park Narodowy Nyungwe.

Baza hotelarska Rwandy, szczególnie w okolicach atrakcyjnych dla turystów, może bez wątpienia konkurować z najlepszymi europejskimi hotelami. Co więcej, ze względu na dbałość o ekologię nie spotkamy się tam z marnowaniem jedzenia, wody czy też używaniem jednorazowych produktów z plastiku. Możliwość kosztowania lokalnych potraw, wieczornego słuchania i oglądania lokalnych artystów stanowi dla wielu podróżujących ucztę dla duszy i ciała zarazem. Warto zaznaczyć, że podróżowanie po Rwandzie jest bezpieczne, a jedyne, na co trzeba uważać, to czas, który płynie zbyt szybko.

Sektor turystyczny jest w Rwandzie bardzo ważny pod względem generowania dochodów płynących do lokalnej oraz państwowej kasy. W 2017 roku odnotowano przychód wielkości 438 mln dolarów dzięki odwiedzeniu kraju przez 1,2 mln turystów z całego świata[16]. W 2018 roku z sektora turystycznego pochodziło 12,7% PKB Rwandy[17]! Ponadto rozwój turystyki wiąże się z zatrudnianiem lokalnych pracowników, co pomaga walczyć w ubóstwem. Każdego roku rośnie liczba turystów, a co za tym idzie – pieniędzy, które zostawiają podczas zwiedzania. Pozwala to na ciągły rozwój branży turystycznej, ale także wspieranie lokalnych społeczności, ekologicznych rozwiązań czy ochronę unikalnej przyrody.

Zdjęcie 4. Hotel Kormoran Logde nad jeziorem Kivu w rejonie miasta Kibuye.

W turystykę zaangażowano wiele środków z sektora prywatnego, co świadczyć może jedynie o jego atrakcyjności i gwarancji na pomnażanie zainwestowanych środków[18]. Rząd podkreśla wagę inwestowania środków prywatnych w turystykę, ponieważ Rwandyjczycy mają świadomość atrakcyjności kraju dla zagranicznych gości.

Produkcja i przetwórstwo płodów rolnych

Gałęzią gospodarki, stanowiącą o głównym dochodzie państwa, jest rolnictwo, które rozwija się prężnie dzięki świetnym warunkom klimatycznym, glebowym, wodnym, temperaturze powietrza oraz opadom. Optymalne warunki do rozwoju rolnictwa sprawiają, że aż 75% produkcji rolnej pochodzi od drobnych, lokalnych producentów, co więcej – 70% Rwandyjczyków utrzymuje się z rolnictwa[19]. Produkcja rolna, a głównie eksport nieprzetworzonych i przetworzonych płodów rolnych, generuje 1/3 krajowego PKB[20]. Rwandyjskie warzywa, owoce, zboża, produkty mleczne oraz mięso są eksportowane w większości do ościennych państw, co zapewnia ich najwyższą jakość.

Graf. 4. Rolnictwo Rwandy. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Maroney Group.

Dynamicznie rozwijającymi się obszarami w sektorze gospodarki rolnej są obszary[21]:

  • przetwórstwa mlecznego i mięsnego,
  • ogrodnictwa i agroturystyki,
  • pozyskiwania żywności ze środowiska wodnego,
  • mechanizacji rolnictwa i systemów chłodniczych,
  • rozwiązań melioracyjnych i systemów nawadniających.
Zdjęcie 5. Rolnicy rwandyjscy w rejonie miasta Musanze. Rejon ten jest bardzo żyzny ze względu na pozostałości po erupcji wulkanów.

Wpisując w dowolną przeglądarkę internetową hasło: „produkty Rwanda”, odnajdziemy mnogość esencjonalnych czarnych, białych i zielonych herbat, wysokiej jakości ziaren kawy oraz aromatycznych przypraw. Ponieważ produkcja płodów rolnych prowadzona jest najczęściej przez lokalne spółdzielnie oraz drobnych rolników, a nie wielkopołaciowe molochy gospodarcze, zarobek dla rolników działających indywidualnie lub zrzeszonych w spółdzielniach jest większy i obywa się bez wielu pośredników[22].

Zdjęcie 6. Uprawy herbaty przy Parku Narodowym Nyungwe.

Służba zdrowia

Powszechny dostęp do opieki zdrowotnej jest nieosiągalny dla niemal połowy populacji ludzi zamieszkujących Ziemię. W Rwandzie do opieki zdrowotnej ma dostęp każdy obywatel, bez względu na status majątkowy i społeczny[23]. Dzięki szczepieniom, badaniom profilaktycznym, opiece neonatologicznej i okołoporodowej rośnie długość życia Rwandyjczyków. Bardzo ważnym aspektem jest także edukacja w zakresie ochrony zdrowia[24]. Program społecznych ubezpieczeń zdrowotnych w Rwandzie nazywa się Mutuelles de Sante, czyli „wzajemne zdrowie”[25]. Od czerwca 2018 roku specjalnym rodzajem ubezpieczenia objęte są osoby niepełnosprawne, którym program zapewnia dostęp do wielu specjalistów z zakresu ortopedii i fizjoterapii w szpitalu HVP Gatagara[26]. Rząd stara się wyjść naprzeciw potrzebom osób niepełnosprawnym, obiecując dalsze dotowanie usług, które ułatwią im radzenie sobie z dolegliwościami.

Dane na poniższym wykresie pokazują wzrost długości życia populacji Rwandy, a także prognozowaną wartość wskaźnika w 2032 roku[27]. Nie bez przyczyny wykres zaczyna się w roku ludobójstwa w Rwandzie – masakra miała ogromny wpływ na sytuację demograficzną w kraju (więcej o tym przerażającym wydarzeniu można przeczytać pod adresem: https://securityinpractice.eu/felicien-kabuga-schwytany-sponsor-ludobojstwa-miliona-rwandyjczykow/).

Wraz z dostępem do opieki zdrowotnej z roku na rok spada śmiertelność wśród niemowląt, która na rok 2020 wynosi 32 martwe urodzenia na 100, a w roku 2032 może spaść do 27. Dla porównania należy zwrócić uwagę na przerażający fakt, że 15 lat temu aż 86 kobiet na 100 wydawało na świat martwe dziecko. Rokrocznie spada także śmiertelność matek w trakcie trwania ciąży, podczas porodu i w okresie poporodowym. Zabiegi, jakie podejmuje rwandyjski rząd w zakresie opieki zdrowotnej, pozwalają szacować, że populacja wzrośnie z 12,3 mln w roku 2020 do 16,3 mln w 2032 roku[28]. Rząd Rwandy planuje dalszy rozwój sektora medycznego poprzez zwiększanie liczby specjalistycznych placówek medycznych oraz rozwój tzw. turystyki medycznej[29].

Transport i energetyka

Sektorami, na których rząd rwandyjski skupia dużą uwagę, są transport oraz infrastruktura energetyczna – zarówno dostęp do niej, jak i produkcja energii[30]. Dbałość o rozwój sieci dróg i energii wynika ze zrozumienia ich znaczenia dla obecnych i potencjalnych inwestorów.

Zdjęcie 7. Doskonałej jakości, standardowa droga asfaltowa w Rwandzie.

Utwardzone, betonowe drogi skupiają się wokół Kigali oraz mniejszych i większych miasteczek. Łączna długość dobrej jakości, betonowych nawierzchni jezdnych wynosi od 1700 do 2600 km[31]. Utwardzone drogi gruntowe o różnej jakości stanowią większość sieci drogowej – ponad 11 tys. km. Inwestycje w infrastrukturę drogową stanowią koło napędowe dla importu i eksportu Rwandy, ponieważ odbywa się on prawie wyłącznie drogami lądowymi.

Ponieważ w Rwandzie nie istnieje kolej szynowa, która w znacznym stopniu usprawniłaby transport pasażerski oraz towarowy[32], rząd planuje utworzenie dwóch głównych linii kolejowych: Dar-es-salaam-Isaka-Kigali oraz Mombasa-Nairobi-Kampala-Południowy Sudan-Kigali[33]. Transport szynowy obniżyłby koszty transportu towarów eksportowanych i importowanych, a także zwiększył mobilność obywateli.

Transport drogą powietrzną odbywa się z nowoczesnego, międzynarodowego portu lotniczego w Kigali oraz mniejszych terminali: Gabiro i Nemba na wschodzie, Gisenyi i Kamembe na zachodzie, Ruhengeri na północy oraz Butare na południu kraju. W celu odciążenie lotniska Kigali rząd powziął budowę drugiego międzynarodowego portu lotniczego. Międzynarodowe lotnisko Bugesera ma zostać otwarte w 2022 roku, a w budowę zaangażowały się katarskie linie lotnicze Qatar Airways, wykupując 60% udziałów inwestycji w grudniu 2019 roku[34]. Koszt budowy portu Bugesera opiewa na 1,3 mld dolarów. Prezes Grupy Qatar Airways Akbar Al Baker ogłosił, że do zainwestowania niespełna 800 mln dolarów zachęciło go strategiczne położenie Rwandy oraz procedury skierowane na pomoc inwestorom i przedsiębiorcom[35].

Rząd dba także o rozwój sektora energetycznego poprzez uruchamianie projektów dofinansowujących energię odnawialną dla gospodarstw wiejskich[36], co ma prowadzić do pochodzenia 48% energii z systemów odnawialnych w 2024 roku. Ponadto każdego roku rośnie moc zainstalowanej energii elektrycznej, moc przesyłowa oraz liczba gospodarstw domowych podłączonych do sieci elektrycznej.

Nieruchomości i budownictwo

Wraz z rozwojem gospodarczym kraju rośnie zapotrzebowanie na mieszkania, budynki handlowo-biurowe, hale produkcyjne, hotele czy obiekty sportowe. W 2019 roku sektor budownictwa i obrotu nieruchomościami wniósł 647 mld franków rwandyjskich do krajowego PKB[37]. Rząd inwestuje pieniądze nie tylko w rozwój stolicy, ale także miast, które mogą mieć znaczenie dla inwestorów, jak Rusizi, Rubavu, Musanze, Huye, Muhanga czy Nyagatare. Prace i inwestycje koncentrują się wokół modernizacji istniejących zabudowań oraz zagęszczania rozproszonej struktury miejskiej. W związku ze wzrostem liczby ludności szacuje się, że do roku 2050 Rwanda będzie potrzebowała 5,5 mln mieszkań.

Zdjęcie 8. Centrum Kigali, rejon Sali Kongresowej.

Luka inwestycyjna obejmuje produkcję i dystrybucję nowoczesnych materiałów budowlanych, brakuje także firm budowlanych, które mogłyby prowadzić intratne przedsięwzięcia. Warto pamiętać, że wraz z rozwojem budownictwa w Rwandzie będzie rosło zapotrzebowanie na usługi związane z kredytowaniem inwestycji – zarówno dla osób fizycznych, chcących zakupić mieszkanie, ale także dla deweloperów, którzy chcą kredytować inwestycje.

Nowoczesne technologie

Rwanda jest krajem niewielkim, ale z ambicjami niejednego kraju rozwiniętego. Rozwój nowoczesnych technologii stanowi więc przepustkę, do stania się kontynentalnym ośrodkiem inwestycyjnym. Aby umożliwić komunikację zarówno wewnątrz kraju, jak i z krajami sąsiednimi, położono ponad 4500 km szerokopasmowego kabla światłowodowego o przepustowości 10 Gb/s[38].

Jack Ma, współzałożyciel i były prezes wykonawczy giganta sprzedaży e-commerce[39] i m-commerce[40], jaką niewątpliwie jest Grupa Alibaba, w 2017 roku odwiedził Rwandę. Rwandyjscy przedsiębiorcy oraz lokalne firmy wywarły na nim na tyle duże wrażenie, że obiecał wspierać tamtejszą gospodarkę[41]. 31 października 2018 roku prezydent Rwandy i Jack Ma podpisali porozumienie Electronic World Trade Platform (eWTP[42]), dotyczące dwustronnego zwiększenia handlu transgranicznego i rwandyjskiego potencjału gospodarczego oraz promowania turystyki. Warto zaznaczyć, że Rwanda jest pierwszym państwem Afryki, które dołączyło do inicjatywy eWTP[43]. Dzięki temu firmy w Rwandzie mogą liczyć na wiele usprawnień w zakresie infrastruktury systemów operacyjnych, płatności za pomocą urządzeń mobilnych, a także szkolenia umiejętności e-commerce i m-commerce. Na liczne pytania dotyczące pomysłu Jacka Ma na inwestycje w Rwandzie miliarder odpowiadał: „Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Rwandy, byłem zszokowany jej zdolnością do przyjęcia zmian. Gdyby każdy kraj był podobny do Rwandy, pomyślcie, jak potężna może być Afryka. Moja odpowiedź brzmi: «Dlaczego nie Rwanda?»”[44]. Sugestywna odpowiedź Jacka Ma jest sygnałem do zastanowienia się nad możliwością prowadzenia inwestycji w Rwandzie – wszakże mężczyzna ten posiada majątek opiewający na około 39 mld dolarów.

Zdjęcie 9. Zabudowa centrum Kigali. 

Rwanda dąży do bycia krajem neutralnym węglowo, co wiąże się bezpośrednio z promocją transportu napędzanego energią elektryczną. Elektryczne autobusy, motocykle i rowery w Kigali nikogo już nie dziwią. Jedną z firm, która zajmuje się produkowaniem elektrycznym motocykli dla taksówkarzy, jest Ampersand, której partnerami są m.in.: Shell Foundation, UKAid from the British People, StartUpBootCamp, Bluehaven Initiative czy Fonerwa[45].

Przemysł wydobywczy i hutniczy

Górnictwo i przetwarzanie wydobywanych surowców jest traktowane przez rząd jako jedno z priorytetowych zadań. Szacuje się, że zatrudnienie w górnictwie wynosi około 34 tys. pracowników[46]. Sektor górniczy wygenerował dochód opiewający na 373,4 mln dolarów w 2017 roku[47]. Rwanda eksportuje głównie rudy cyny, wolframu i tantalu. Na terenie kraju występują również niewielkie złoża złota oraz kamieni szlachetnych, ciągle trwają poszukiwania nowych złóż. Niestety, rok 2020 przyniósł straty dla sektora górniczego oraz handlu minerałami, co wiąże się z pandemią koronawirusa – eksport spadł o 30,9%.

Graf. 5. Bogactwa naturalne Rwandy. Źródło: opracowanie własne na podstawie Mining, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/mining/, 26.11.2020.

W Rwandzie działa finansowany przez Wielką Brytanię program Zrównoważony Program Rozwoju Górnictwa w Rwandzie[48]. Na lata 2017-2020 zaplanowany budżet wynosił 4,293 mln funtów i inwestowany był w zakresie[49]:

  • poprawy bezpieczeństwa wydobycia,
  • zmniejszenia negatywnego wpływu na zdrowie i środowisko,
  • zwiększenia wkładu górnictwa dla gospodarki Rwandy,
  • zwiększenia inwestycji w sektorze górniczym,
  • stworzenia przejrzystego i optymalnego systemu eksploatacji złóż surowców mineralnych,
  • reform rozwijających klimat inwestycyjny dla górnictwa,
  • programów pilotażowych dotyczących usprawnienia procesu: wydobycie surowców – produkcja – dystrybucja, dla drobnych operatorów wydobywczych.

Na poprawę sytuacji społeczno-środowiskowo-gospodarczej w przemyśle wydobywczym i hutniczym wpływa udział w nim sektora prywatnego. Rząd Rwandy stworzył proste i przejrzyste ramy dla inwestorów chcących poszukiwać złóż, prowadzić wydobycie na skalę rzemieślniczą, małą oraz dużą. Prawo do eksploatacji przysługuje każdej osobie fizycznej lub firmie posiadającej dokumenty poświadczające wiedzę techniczną, odpowiednie środki finansowe do opracowania oraz prowadzenia działalności górniczej[50].

Pole do inwestycji otwiera się szczególnie dla podmiotów chcących prowadzić działalność górniczą na małą i dużą skalę, ponieważ górnictwo w Rwandzie jest zdominowane przez działalność rzemieślniczą. Mało rozwiniętymi gałęziami górnictwa są poszukiwanie, wydobywanie oraz obróbka kamieni szlachetnych, których złoża mogą okazać się bogate w rozmaite kwarce, rubiny, szafiry i turmaliny[51]. Rodzimy oraz regionalny rynek posiada także lukę w zakresie produkcji i dystrybucji zaawansowanych technicznie maszyn wydobywczych[52].

Rynek hutniczy jest bardzo mało rozwinięty. Huty w Rwandzie poszukują wysoko wykwalifikowanych inżynierów produkcji[53], specjalistów ds. zarządzania, techników metalurgii, materiałoznawców, fizyków. Co ciekawe, w hutnictwo w Rwandzie inwestują również Polacy. Firma LuNa Smelter Ltd., która podlega pod fundusz inwestycyjny LuNa Investment (75% udziałów), zarządza jedyną nowoczesną hutą cyny w całej Afryce Wschodniej. Huta, która powstała w Kigali w 1980 roku, została przejęta w 2018 roku przez polski fundusz inwestycyjny w kooperacji z rwandyjską firmą Ngali Holdings Ltd. (25% udziałów)[54].

Podsumowanie

Po wnikliwej analizie danych dotyczących możliwości, jakie oferuje inwestowanie posiadanych środków w państwach Afryki, a szczególnie w Rwandzie, wniosek jest krótki – warto. Młode społeczeństwo, zrównoważone inwestycje, dbałość o środowisko naturalne, bogate zasoby – zachwycające zarówno turystów, jak i poszukiwaczy kamieni szlachetnych, rynek pracy otwarty na wykwalifikowaną kadrę, która wyszkoli podobnych sobie specjalistów. Niewiele państw, mających za sobą tak ciężkie i traumatyczne doświadczenia, może pochwalić się, że dzisiaj znajduje się w tak dobrym punkcie, w jakim jest Rwanda – jest państwem, które daje nadzieję. Rząd Rwandy inwestuje w ludzi, infrastrukturę i działalność gospodarczą, a co najważniejsze – efekty tych inwestycji nie pozostają jedynie mrzonką na papierze. Środki, które są przeznaczane na rozwój, widać na ulicach, w domach i portfelach lokalnych producentów, które z każdym kolejnym rokiem powodują wzrost jakości życia. Cytując Jacka Ma: „Dlaczego nie Rwanda?”[55].


[1] D. Kopiński, A. Polus, W. Tycholiz, Afryka wielu prędkości. Analiza 10 kluczowych procesów i rekomendacje dla przedsiębiorców, Polskie Centrum Studiów Afrykanistycznych, 2017.

[2] B. Popławski, Rwanda: postludobójcza transformacja i jej koszty, „Kultura Liberalna” nr 274 (14/2014), 8.04.2014, https://kulturaliberalna.pl/2014/04/08/rwanda-postludobojcza-transformacja-koszty/, 24.12.2020.

[3] Wskaźnik korupcji analizowany jest przez TI-RW od 2010 roku. W badaniu, do którego w sposób losowy wybrano 11 dystryktów z wszystkich 5 prowincji, uzyskano odpowiedzi od próbki 2459 obywateli. Określili oni prawdopodobieństwo zjawisk korupcyjnych na poziomie 3,7%, przy czym najczęściej korupcja wiązana była z policją drogową i sektorem prywatnym. Rwanda Bribery Index 2019, Transparency International Rwanda, https://www.tirwanda.org/, 24.11.2020.

[4] Ibidem.

[5] Foreign direct investment (FDI) in Rwanda, „Nordetrade”, https://www.nordeatrade.com/en/explore-new-market/rwanda/investment?vider_sticky=oui, 24.11.2010.

[6] J. Sun, China and Africa’s debt: Yes to relief, no to blanket forgiveness, 20.04.2020, https://www.brookings.edu/blog/africa-in-focus/2020/04/20/china-and-africas-debt-yes-to-relief-no-to-blanket-forgiveness/, 3.12.2020.

[7] P. Rajczyk, Wejście Smoka, „Angora” nr 40 (1581) Rok XXXI, 4.10.2020, 24.11.2020.

[8] Wieloletnie badania nad gorylami górskimi były życiowym dziełem dr Diane Fossey, która od 1967 roku prowadziła badania po rwandyjskiej stronie pasma górskiego Virungas. 24 września1967 roku Diane założyła Centrum Badawcze Kariskoke, które wkrótce stało się renomowaną stacją badawczą goryli górskich. Badaczka słynęła z przebywania pośród goryli, które wcześniej musiała przyzwyczaić do swojej obecności, co robiła m.in. poprzez chodzenie w półwyprostowanej postawie oraz żuciu selera, co uspokajało onieśmielone goryle. Przyzwyczajenie do swojej obecności czterech spośród sześciu grup goryli zajęło jej niespełna rok. Diane Fossey nie tylko prowadziła skrupulatne badanie życia goryli górskich w ich naturalnym środowisku, ale także podjęła się działań zmierzających do ochrony tych naczelnych przed kłusownikami oraz zagrożeniem ze strony pasterzy, którzy wypasali bydło na górskich zboczach. Po dramatycznych wydarzeniach rozbicia grupy goryli przez kłusowników Diane wypowiedziała im prawdziwą wojnę. W 1977 roku założyła Digit Found (na cześć goryla o imieniu Digit, który został brutalnie zabity przez kłusowników), przemianowaną później na The Dian Fossey Gorilla Fund International. Organizacje te zajmowały się zbieraniem funduszy na ochronę goryli górskich i przeciwdziałanie kłusownictwu. Diane jest autorką książki Goryle we mgle, która jest zapisem czasu spędzonego wraz z gorylami w lesie deszczowym. Na podstawie książki powstał film, który stał się hitem kinowym. Diane została zamordowana w 1985 roku przez uderzenie maczetą w głowę i twarz, a jej tajemnicza śmierć do dziś budzi wiele kontrowersji oraz jest źródłem teorii spiskowych. W Parku Narodowym Wulkanów znajduje się poświęcony jej pomnik, a The Dian Fossey Gorilla Fund International do dziś zajmuje się aktywną ochroną goryli górskich oraz pomaganiem lokalnej społeczności. Diane Fossey Biography, https://gorillafund.org/who-we-are/dian-fossey/dian-fossey-bio/, 1.12.2020.

[9] Endangered Mountain Gorilla Population Recovers to Over 1,000, 1.06.2018, https://www.reuters.com/article/us-endangered-gorillas-idUSKCN1IX4NG, 25.11.2020.

[10] W 2018 roku wydano 15 132 pozwolenia na śledzenie goryli w Parku Narodowym Wulkanów. Po wzroście ceny pozwolenia, które w 2016 roku kosztowało 750 dolarów, zainteresowanie wzrosło o 25%. Rwanda Gorilla Tourism Revenue Grows By 25%, 21.08.2019, https://www.busiweek.com/rwanda-gorilla-tourism-revenue-grows-by-25/, 26.11.2020.

[11] Gorilla Tracking, https://www.visitrwanda.com/interests/gorilla-tracking/, 25.11.2020.

[12] Akagera National Park, https://www.visitrwanda.com/destinations/akagera-national-park/, 25.11.2020.

[13] Najlepsze parki narodowe i rezerwaty w Rwandzie, 9.02.2017, https://theculturetrip.com/africa/rwanda/articles/the-top-5-national-parks-and-reserves-in-rwanda/, 1.12.2017.

[14] Nyungwe National Park, https://www.visitrwanda.com/destinations/nyungwe-national-park/, 25.11.2020.

[15] Endemic Birds, http://www.albertinerift.org/portals/49/media/file/endemicbirds.PDF, 25.11.2020.

[16] Ecotourism: Rwanda’s responsible revenue, https://www.africaoutlookmag.com/industry-insights/article/1135-ecotourism-rwandas-responsible-revenue, 26.11.2020.

[17] H. Morris, Rwanda, fresh from its deal with Arsenal, announces surge in UK visitors, 29.05.2018, https://www.telegraph.co.uk/travel/destinations/africa/rwanda/articles/rwanda-increase-uk-visitors-arsenal/, 26.11.2020.

[18] H. Nielsen, A. Spenceley, The success of tourism in Rwanda –Gorillas and more, 04.2010, World Bank and SNV (The Netherlands Development Organisation), 26.11.2020.

[19] Agriculture, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/agriculture/, 24.11.2020.

[20] Ibidem.

[21] Ibidem.

[22] National Agricultural Export Development Board, https://naeb.gov.rw/index.php?id=104, 23.11.2020.

[23] A. Binagwaho, Sprawiedliwy dostęp do opieki zdrowotnej? Tylko w Rwandzie,18.11.2020,https://krytykapolityczna.pl/swiat/opieka-zdrowotna-rwanda/,25.11.2020.

[24] Rwanda: the beacon of Universal Health Coverage in Africa, 13.12.2020, https://www.afro.who.int/news/rwanda-beacon-universal-health-coverage-africa, 25.11.2020.

[25] Universal Health Coverage: How Rwanda is moving forward with healthcare for all, 13.11.2020, https://www.innovationsinhealthcare.org/universal-health-coverage-how-rwanda-is-moving-forward-with-healthcare-for-all/, 25.11.2020.

[26] D. Mushimiyimana, Mutuelle de Santé rolls out special coverage for people with disability, 22.06.2018, https://www.newtimes.co.rw/news/mutuelle-de-sante-rolls-out-special-coverage-people-disability, 25.11.2020.

[27] Life expectancy of Rwanda increases to 67.8 in 2020 – Official, 17.02.2020, http://apanews.net/en/news/life-expectancy-of-rwanda-increases-to-678-in-2020-official, 25.11.2020.

[28] Ibidem.

[29] Health Services, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/health-services/, 25.11.2020.

[30] Life expectancy of Rwanda increases to 67.8 in 2020…

[31] Źródła podają rozbieżne dane. Infrastructure, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/infrastructure/, 24.11.2020 oraz Rwanda Road Network, https://dlca.logcluster.org/display/public/DLCA/2.3+Rwanda+Road+Network, 24.11.2020.

[32] J. Karuhanga, Rwanda to spend $1.3 billion on railway project, 11.12.2018, https://www.newtimes.co.rw/rwanda/rwanda-spend-13-billion-railway-project, 24.11.2020.

[33] Infrastructure…

[34] Qatar Airways in talks to buy 49% stake in Rwanda’s state carrier, 5.02.2020, https://www.aljazeera.com/economy/2020/2/5/qatar-airways-in-talks-to-buy-49-stake-in-rwandas-state-carrier, 7.12.2020.

[35] Qatari boost for Rwanda’s new airport,27.08.2020, https://www.africanaerospace.aero/qatari-boost-for-rwanda-s-new-airport.html, 25.11.2020.

[36] Projekt o wartości 35 mln dolarów zakłada podłączenie minimum 445 tys. gospodarstw domowych do systemów fotowoltaiki. Government launches US $35 million solar project for rural households, 3.09.2020, reg.rw/media-center/news-details/news/government-launches-us35-million-solar-project-for-rural-households/, 23.11.2020.

[37] Real Estates and Construction, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/real-estates-and-construction/, 1.12.2020.

[38] ICT infrastructure, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/ict/, 1.12.2020.

[39] E-commerce jest pojęciem pochodzącym z języka angielskiego, które oznacza handel odbywający się za pomocą nowoczesnych technologii telekomunikacyjnych. Najczęściej spotykaną formą działalności e-commerce są platformy sprzedaży internetowej.

[40] M-commerce jest jedną z gałęzi handlu odbywającego się za pośrednictwem internetu za pomocą urządzeń mobilnych.

[41] T. Brennan, Alibaba Extends Trade Partnership with Rwanda, 7.09.2019, https://www.alizila.com/alibaba-extends-trade-and-training-partnership-with-rwanda/, 24.11.2020.

[42] Hsu, J. W., Rwanda First in Africa to Join Alibaba-Led eWTP, 31.10.2018, https://www.alizila.com/rwanda-first-in-africa-to-join-alibaba-led-ewtp/, 24.11.2020.

[43] Ibidem.

[44] Oryginalnie: „When I first came to Rwanda, I was shocked by its ability to embrace change. If every country was like Rwanda, think how powerful Africa could be. My answer is, ‘Why not Rwanda?’”. Ibidem.

[45] https://www.ampersand.solar/, 1.12.2020.

[46] R. Cook, P. Mitchell, Evaluation of Mining Revenue Streamsand Due Diligence Implementation Costsalong Mineral Supply Chains in Rwanda, 10.2014, Estelle Levin Ltd., ELL, https://www.bgr.bund.de/EN/Themen/Min_rohstoffe/CTC/Downloads/rpt_mining_revenues_rwanda_en.pdf?__blob=publicationFile&v=4, 26.11.2020.

[47] Mining, https://www.visitrwanda.com/investment-opportunities/mining/, 26.11.2020.

[48] Sustainable Development of Mining in Rwanda (SMDR), https://sdmr.co.rw/about-us/our-program/, 26.11.2020.

[49] Sustainable Development of Mining in Rwanda, https://www.cardno.com/projects/sustainable-development-of-mining-in-rwanda/, 26.11.2020.

[50] Mining…

[51] Ibidem.

[52] Ibidem.

[53] Według danych ze strony http://www.salaryexplorer.com osoby z wykształceniem inżynierskim zarabiają w Rwandzie około 20 tys. zł miesięcznie – zależy to oczywiście od stanowiska, branży, doświadczenia i wielu innych czynników.

[54] Polski jedynak na rynku hutniczym Rwandy, 7.11.2019, https://wig.today/polski-jedynak-na-rynku-hutniczym-rwandy/, 24.11.2020.

[55] Rwanda First in Africa to Join…

26 sierpnia 2022 r., pod patronatem Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz, została zorganizowana konferencja poświęcona zagadnieniom bezpieczeństwa w placówkach oświatowych. Konferencja była wspólnym projektem firmy Security in Practice oraz Szkoły Podstawowej im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Kobylnicy. Wydarzenie skierowane było przede wszystkim do dyrektorów szkół, władz oświatowych oraz nauczycieli. W trakcie swoich wystąpień prelegenci poruszyli takie zagadnienia jak: system bezpieczeństwa w placówkach oświatowych, procedury bezpieczeństwa, problem samobójstw wśród młodzieży, przemoc rówieśnicza, techniczne rozwiązania w zakresie szkolnych systemów bezpieczeństwa oraz wyzwania związane z aklimatyzacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji z wydarzenia.

Opracowała: Natalia Jurkiewicz, 30.11.2022 r.

Przemoc rówieśnicza jest zjawiskiem globalnym – dotyka uczniów w każdym wieku, ma miejsce w wielu placówkach oświatowych. Zachowania przemocowe zachodzące między uczniami są często traktowane w sposób pobłażliwy, ujmowane jako naturalny element dorastania i manifestowania własnego „ja” przez dzieci i nastolatków. Co jednak, jeśli działania agresora doprowadzają ofiarę do choroby psychicznej lub targnięcia się na własne życie? Czy wtedy nadal można traktować akty przemocy jako naturalny element procesu dojrzewania?

Przemoc rówieśnicza jako pojęcie prawne nie istnieje w polskim systemie legislacyjnym. Biorąc pod uwagę skalę i destrukcyjne skutki dla agresora oraz ofiar przemocy rówieśniczej, zasadnym byłoby stworzenie zespołu specjalistów z dziedzin psychologii, socjologii, pedagogiki oraz prawa, który zająłby się stworzeniem definicji prawnej tego zjawiska. Wiąże się to oczywiście z szeregiem wyzwań, które powinny być przedmiotem osobnych rozważań.

Czym jest przemoc w ujęciu polskiego systemu legislacyjnego? W świetle ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie to „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny (…), w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą[1]. Definicja sprawcy przemocy rówieśniczej Oxford English Dictionary wskazuje, że agresor wykorzystuje siłę lub władzę w celu skrzywdzenia czy zastraszania słabszych od siebie osób[2]. Opracowanie „The Effects of Peer Abuse”[3] określa dalej agresora jako jednostkę uprzywilejowaną fizycznie, intelektualnie, psychicznie czy w inny sposób (np. poprzez status w grupie, sytuację finansową itp.), która bez przyczyny, intencjonalnie wyrządza słabszej jednostce krzywdę.

Niestety nie mając do dyspozycji spójnej i pełnej definicji przemocy rówieśniczej, do której można by się odnieść w trakcie analizy sytuacji w polskich placówkach oświatowych, należy posiłkować się ujęciem prawnym przemocy w rodzinie, aby dookreślić ramy zjawiska występującego pośród niepełnoletniej młodzieży szkolnej. Przemoc rówieśnicza dotyczy osób małoletnich, w relacji przemocowej wyraźnie zaznaczona jest rola sprawcy i ofiary, przy czym sprawca łamie normy prawne (regulaminy, przepisy porządkowe itp.) i społeczne (lekceważy istniejące lub próbuje wytworzyć nowe, zawierające element podległości i hierarchizacji normy funkcjonowania w grupie itp.). Do przemocy rówieśniczej, ze względu na rozwój cyfryzacji oraz przeniesienie aktywności do cyberprzestrzeni, może dochodzić zarówno w obrębie murów placówki oświatowej, w internatach, miejscach spędzania wolnego czasu i wypoczynku, jak i w środowisku internetowym[4]. Sprawca przemocy rówieśniczej działa w sposób intencjonalny, świadomie wykorzystując przewagę, którą ma nad ofiarą, powodując przy tym wiele negatywnych skutków: od zmniejszenia poczucia własnej wartości, po możliwość powstania zaburzeń i chorób psychicznych, których efektem może być niebezpieczne i skrajnie destrukcyjne zjawisko, jakim jest podejmowanie prób samobójczych.

Bardzo często pojęcia „przemoc” oraz „agresja” traktowane są tożsamo, a według niektórych badaczy ich zakres definicyjny pokrywa się, co według autorki artykułu jest błędem. Pojęcia te przenikają się, ale nie można ich uznać za równe. Badając literaturę przedmiotu, spotkać można się ze zdaniem Marii Stożek. Badaczka rozróżnia pojęcia pod względem celu, którym w przypadku agresji jest zadanie ofierze bólu fizycznego, a celem przemocy jest ograniczenie wolności, powiązane z uzależnianiem dobrostanu ofiary od dobrej lub złej woli sprawcy[5]. Roman Kalina wskazuje na zaangażowanie stron w relacji sprawca-ofiara. W przypadku agresji zaangażowane są zawsze dwie strony, zaś przemoc kierowana jest jednostronnie, a ofiara pozostaje bierna[6]. Akty agresji są zazwyczaj jednorazowe, krótkotrwałe i dotyczą najczęściej ustalenia pozycji silniejszy-słabszy, przy czym każda z osób biorących udział w akcie agresji (atakujący i atakowany) może atakować i bronić się naprzemiennie. Przemoc jest najczęściej długotrwałym zjawiskiem, a sprawca przemocy ma znaczną przewagę – fizyczną i/lub psychiczną, którą wykorzystuje w celu intencjonalnego zadawania cierpienia, upokarzania itd. Sprawca przemocy czerpie satysfakcję z zadawanego ofierze fizycznego czy psychicznego bólu, jednak nie wolno zapominać, że i on mierzy się zapewne z wieloma problemami natury psychicznej, co negatywnie wpływa na jego dobrostan.

W jaki sposób, jako osoby dorosłe, podchodzimy do problemu przemocy wśród małoletnich? Dane statystyczne wskazują, że co trzecie dziecko w polskich szkołach pada ofiarą różnych form przemocy, której sprawcami są rówieśnicy[7]. Ilość zgłoszeń od ofiar przemocy rówieśniczej maleje wraz z ich wiekiem oraz wzrostem złożoności form przemocy. Z obserwacji badaczy Uniwersytetu SWPS[8] wynika, że:

  • dzieci w wieku 8-10 lat chętnie zgłaszają każdą formę przemocy, jednak jeśli ich inicjatywa nie zostanie odpowiednio potraktowana przez adresata zgłoszenia, tracą zaufanie zarówno do osoby (np. nauczyciel), jak i instytucji (szkoła);
  • zaledwie 1/5 ofiar przemocy w wieku 14-18 lat zgłasza problem osobie zaufanej, przy czym im bardziej wyrafinowane i trudne do jednoznacznego zdefiniowania metody stosuje sprawca, tym rzadziej mówi o nich młodzież.

David Finkelhor[9], amerykański socjolog, na podstawie bardzo prostego przykładu wskazał, jak odmienne podejście wykazują ludzie do przemocy wymierzonej w kierunku osoby dorosłej przez osobę dorosłą oraz rówieśniczej[10]. Badacz stworzył prostą sytuację, którą każdy może sobie wyobrazić:

Joyce siedzi przy stole, zajęta, nie spodziewając się ataku. Nagle do pokoju, w którym znajduje się Joyce, wbiega napastnik i uderza ją w głowę, po czym ucieka. Joyce upada na podłogę, krzycząc z bólu.

Sytuacja A – Joyce ma 25 lat i jest w pracy – jej współpracownik natychmiast dzwoni na policję.

Sytuacja B – Joyce ma 5 lat i jest w przedszkolu – przedszkolanka podnosi głowę i pyta: „Co się tam dzieje?”.

Na podstawie analiz wyników badań zjawiska przemocy rówieśniczej badacz wysnuł wniosek, że nie ma podstaw do deprecjonowania znaczenia przemocy wymierzanej przez dzieci wobec dzieci. Nie jest ona mniej brutalna ani nie wywiera mniejszego wpływu na jednostkę niż w przypadku przemocy wśród osób dorosłych[11]. Jednak zjawiska o wyraźnie przemocowym charakterze, które mają miejsce między dziećmi i młodzieżą, są przez osoby dorosłe bardzo często określane jako bójki, kłótnie czy przepychanki. Może mieć to korzenie w postrzeganiu dzieci i młodzieży przez osoby dorosłe jako jednostek impulsywnych, niestosujących się do obowiązujących norm, zasad i niezważających na konsekwencje ich nieprzestrzegania. Postrzeganie przemocowych zachowań między małoletnimi rówieśnikami w kategorii niepoważnych, nieintencjonalnych oraz incydentalnych może przyczynić się do zwracania przez osoby dorosłe mniejszej uwagi na częstość destrukcyjnych zachowań oraz ich negatywne skutki dla ofiary. Osobie niepełnoletniej, podobnie jak dorosłej (pamiętać jednak należy, że dzieci i młodzież rozwijają się, co oznacza, że ich mechanizmy radzenia sobie i obronne nie są wykształcone, przez co nie działają tak efektywnie, jak u osób dorosłych), niezwykle trudno jest poradzić sobie z byciem ofiarą przemocy.

Wypowiedź 10-letniego Szymona, który przez pasję do śpiewania stał się ofiarą przemocy ze strony rówieśników.

Poniżej wymienione zostały tylko niektóre negatywne skutki, z którymi muszą mierzyć się ofiary przemocy rówieśniczej:

  • poczucie winy za zaistniałą sytuację;
  • wstyd za bycie ofiarą i osobą, która sobie nie radzi;
  • wrażenie bycia w sytuacji bez wyjścia, beznadziei;
  • samotność, opuszczenie i brak pomocy;
  • poczucie braku przynależności do miejsca i ludzi;
  • odrzucenie przez grupę rówieśniczą, brak znaczenia dla przedstawicieli innych grup (koledzy, koleżanki, nauczyciele, rodzice);
  • ciągłe uczucie zagrożenia i strachu przed kolejnym upokorzeniem;
  • dezorientacja, stres i brak odpowiedzi na pytania „dlaczego ja?”;
  • silne dążenie do bycia niewidocznym dla innych osób, wycofanie się z relacji społecznych.

Ofiara szkolnego agresora znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ uległość wobec zjawiska będzie je utrwalać, a opór może wpłynąć na istotne zwiększenie aktywności sprawcy[12]. Stanie się częścią relacji opartej na przemocy może dotknąć każdego ucznia w danej placówce oświatowej, ponieważ może on/ona stać się sprawcą, ofiarą lub świadkiem zachowań przemocowych. Każda z trzech wyżej wymienionych ról będzie niosła ze sobą negatywne konsekwencje, które mogą wpływać na poziom funkcjonowania wiele lat po zaprzestaniu jej pełnienia. Uczestnictwo w relacji rówieśniczej, która oparta jest na przemocy, w żadnej z ról (sprawca, ofiara, świadek) nie niesie ze sobą żadnych pozytywnych skutków krótko- czy długoterminowych.

Dodatkowym problemem jest bagatelizowanie problemu przez osoby dorosłe: rodziców, nauczycieli, psychologów i pedagogów szkolnych, którzy z różnych przyczyn nie podejmują odpowiednich kroków mających na celu zapobieżenie lub niwelowanie zaobserwowanego czy zgłoszonego zjawiska przemocy wśród dzieci i młodzieży. Ofiara przemocy lub jej świadek, zgłaszając problem, oczekuje każdej formy pomocy: od wysłuchania, poprzez zapewnienie o podjęciu interwencji, po rzeczywiste działania, których celem będzie uporanie się z problemem. Brak reakcji osób, które powinny pełnić funkcję ochronną wobec uczniów, to dla sprawcy i jego naśladowców jednoznaczny sygnał, że takie działania nie są w żaden sposób negowane, więc może je bezkarnie kontynuować, a dla ofiary, że nikt nie jest w stanie jej pomóc.

Zjawisko przemocy wśród uczniów wywiera wyjątkowo destrukcyjne piętno zarówno na jej ofierze, agresorze, ale również świadkach zachowań przemocowych. Mając świadomość powyższego, należy zdać sobie sprawę, że przemoc rówieśnicza, doświadczana w różnej formie, dotyka około 35% uczniów polskich placówek oświatowych. Rozwój nowych technologii oraz powszechny dostęp do internetu sprawił, że szkolne mury nie ograniczają zjawiska przemocy, a jej ofiarą może paść każdy uczeń. Nastolatkowie, którzy padają ofiarami przemocy rówieśniczej, trzykrotnie częściej dokonują samookaleczeń oraz siedmiokrotnie częściej podejmują próby odebrania sobie życia[13].

O podejmowaniu prób samobójczych przez Polki i Polaków mówi się niewiele, a o przypadkach dotyczących dzieci i młodzieży jeszcze mniej. Fakt, że bycie ofiarą szkolnej przemocy może być przyczyną targnięcia się na własne życie przez dzieci i młodzież, jest niezaprzeczalny. Niedawna śmierć 16-letniego Filipa, który odebrał sobie życie, rzucając się z masztu telekomunikacyjnego w Uścikowie (woj. wielkopolskie, powiat obornicki), jest kolejnym, tragicznym dowodem na siłę negatywnego oddziaływania przemocy rówieśniczej na jej ofiary[14]. Śledczy wykluczyli udział osób trzecich w akcie samobójczym, jednak postanowiono zbadać okoliczności, które skłoniły chłopaka do jego podjęcia. Prokuratura Rejonowa w Obornikach prowadzi aktualnie śledztwo w sprawie nakłonienia do targnięcia się na życie przez Filipa, który był uczniem Zespołu Szkół im. Tadeusza Kutrzeby w Obornikach. Zakończona śmiercią próba samobójcza była drugą podjętą przez Filipa, który na początku roku szkolnego po raz pierwszy próbował odebrać sobie życie. Liczne doniesienia medialne oraz wpisy w mediach społecznościowych wskazują, że chłopiec musiał mierzyć się z prześladowaniem, które miało miejsce w szkole oraz cyberbullyingiem, czyli przemocą w przestrzeni cyfrowej[15]. Grupa uczniów, która stosowała wobec Filipa przemoc, zgodnie z doniesieniami jego kolegów z klasy miała otaczać go i śpiewać każdego dnia piosenkę „sto lat”, chociaż nie było ku temu okazji, chłopiec był obiektem zaczepek słownych i fizycznych (obrażany, wyśmiewany, kłuty długopisem, szarpany) wraz z innym chłopcem[16].

Uczniowie i uczennice, będący ofiarami szkolnych oprawców, podejmują często decyzję o zakończeniu cierpienia przez targnięcie się na własne życie. Ile czasu musi trwać przemoc, żeby jej ofiara poddała się i powzięła decyzję o zakończeniu nierównej walki z agresorem? Zarówno w Polsce, jak i na świecie mnożą się informacje o nieudanych lub udanych próbach samobójczych, podejmowanych przez dzieci i młodzież. Warto pamiętać, że dane statystyczne udostępniane przez służby porządkowe oraz medyczne dotyczą tylko przypadków zgłaszanych – trudno oszacować, ile faktycznie jest nieudanych prób samobójczych podejmowanych każdego roku przez dzieci i nastolatków. Ze względu na destrukcyjne skutki dla ofiar przemocy niezwykle ważne jest poznanie zjawiska oraz wiedza, w jaki sposób odróżniać agresję od przemocy, co nie oznacza, że powinniśmy bagatelizować epizody agresji!

W celu różnicowania pojedynczych aktów agresji od przemocy rówieśniczej należy mieć na uwadze, że:

  • przemoc rówieśnicza jest zjawiskiem powtarzającym się w czasie;
  • agresor podejmuje zachowania mające znamiona przemocy w sposób intencjonalny;
  • agresorem może być pojedyncza jednostka lub grupa osób;
  • negatywne zachowania w relacji agresor-ofiara mogą przybrać formę werbalną, fizyczną, relacyjną, seksualną;
  • zachowania przemocowe mogą odbywać się osobiście lub pośrednio z wykorzystaniem urządzeń i technologii.

W kolejnej części artykułu opisane zostaną w sposób szczegółowy formy przemocy rówieśniczej, z którymi uczniowie, pracownicy placówek edukacyjnych, kadra kierownicza oraz rodzice uczniów mogą się zetknąć w trakcie procesu edukacji oraz sposoby podejmowania działań w odpowiedzi na to zjawisko.

Formy przemocy rówieśniczej.


[1] Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, Dz. U. 2005 Nr 180 poz. 1493, https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu20051801493, dostęp: 30.09.2022.

[2] Holland, J. (2015). The Effects of Peer Abuse, Johnson County Community College, Vol. 6., Issue 1 Fall 2014, art. 3., https://scholarspace.jccc.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1054&context=honors_journal, dostęp: 28.11.2022.

[3] Ibidem.

[4] Cyberprzemoc rówieśnicza, jako jedna z form przemocy, jest określana mianem hejtu (ang. hate).

[5] Stożek M., Przemoc w rodzinie. Zapobieganie w świetle przepisów prawa, Instytut Psychologii Zdrowia, Warszawa 2009, s. 15-16.

[6] Pilch T., Lepalczyk I., Pedagogika społeczna, Warszawa 1995, s. 421.

[7] Przemoc rówieśnicza wśród dzieci i młodzieży – zjawisko, które można zwalczyć za pomocą aplikacji mobilnej, 14.01.2021, https://swps.pl/nauka-i-badania/nasze-dzialania/badania-i-wdrozenia/22964-przemoc-rowiesnicza-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-zjawisko-ktore-mozna-zwalczyc-za-pomoca-aplikacji-mobilnej, dostęp: 30.09.2022.

[8] Ibidem.

[9] David Finkelhor – dyrektor Crimes Against Children Research Center (Centrum Badań Zbrodni przeciwko Dzieciom), współdyrektor Family Research Laboratory (Laboratorium Badań nad Rodziną), profesor Uniwersytetu w New Hampshire. Od 1977 roku zajmuje się zjawiskami wiktymizacji dzieci, przemocy w rodzinie, rówieśniczej oraz maltretowania dzieci.

[10] Finkelhor D., Childhood Victmization. Violence, Crime, and Abuse in the Lives of Young People, New York: Oxford University Press 2008, s. 92, tłumaczenie i opracowanie własne.

[11] Włodarczyk J., Przemoc rówieśnicza. Wyniki Ogólnopolskiej diagnozy problemu przemocy wobec dzieci, https://dzieckokrzywdzone.fdds.pl/index.php/DK/article/view/55, dostęp: 26.10.2022.

[12] Krawiec S., Niektóre uwarunkowania przemocy w Polsce. Aspekty socjologiczne, [w:] J. Wawrzyniak (red.), Socjologiczne i psychologiczne aspekty przemocy, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Łódź 2007, s. 36.

[13] Włodarczyk J., Wójcik S., Skala i uwarunkowania przemocy rówieśniczej. Wyniki ogólnopolskiej diagnozy krzywdzenia dzieci w Polsce [w:] Dziecko Krzywdzone. Teoria, badania, praktyka, vol. 18, nr 3, 2019.

[14] Kabaciński, M., Samobójcza śmierć 16-latka pomimo wyraźnych sygnałów, 21.11.2022, https://securityinpractice.eu/samobojcza-smierc-16-latka-pomimo-wyraznych-sygnalow/, dostęp: 29.11.2022.

[15] Ibidem.

[16] Przybysz, D., Czy 16-letni Filip był nękany przez swoich rówieśników?, 24.10.2022, https://oborniki.naszemiasto.pl/czy-16-letni-filip-byl-nekany-przez-swoich-rowiesnikow/ar/c1-9053545, dostęp: 29.11.2022.

Opracowała: Natalia Jurkiewicz, 24.04.2023

Poprzednia część artykułu pt. Przemoc rówieśnicza – próba zdefiniowania problemu w polskiej szkole skupiała się na ogólnych zagadnieniach związanych ze zjawiskiem przemocy w placówkach oświatowych. Uczniowie, niezależnie od wieku, potrafią krzywdzić na wiele sposobów – przemoc rówieśnicza przyjmuje najczęściej formę fizyczną, werbalną oraz relacyjną/psychiczną. Bardzo mało wiadomo o zjawisku rówieśniczej przemocy seksualnej, a do takiej również dochodzi w szkołach. Zdarza się także, że uczniowie przebywający na terenie placówki oświatowej są narażeni na ataki o charakterze seksualnym ze strony osób dorosłych.

Przemoc seksualna skierowana jest nie tylko wobec płci przeciwnej, ale również wzajemnie w ramach przedstawicieli danej płci. Zjawisko to w relacjach grupowych czy rówieśniczych wśród nieletnich jest w Polsce słabo rozpoznane – oficjalne statystyki, analizy problemu czy raporty odnoszące się do konkretnych grup wiekowych są bardzo skąpe. Wynikać to może z faktu, że o seksualności nieletnich w naszym kraju mówi się niewiele albo wcale. Dzieci uczone są od najmłodszych lat milczenia w tychże kwestiach, a te, które padają ofiarami przemocy seksualnej ze strony rówieśników, nie zgłaszają się po pomoc.

Podobnie jednak jak w przypadku problemów definicyjnych zjawiska przemocy rówieśniczej, tak i w tym obszarze występuje wiele niejasności i brak jednolitej definicji przemocy seksualnej w relacjach rówieśniczych. W polskim i międzynarodowym prawie istnieje wiele aktów nawiązujących do przemocy seksualnej. W celu ujednolicenia terminów używanych w tekście poniżej wyjaśniono niektóre z nich.

Przemoc seksualna jest pojęciem bardzo szerokim i obejmuje każdy rodzaj zachowań, których skutkiem jest niechciany kontakt w sferze seksualnej. Autor zachowań o charakterze przemocy seksualnej może stosować różne jej formy – werbalną, fizyczną i pozawerbalną. Bardzo ważny, z punktu widzenia określania szkodliwości zjawiska, jest fakt, że adresat danej formy zachowania nie wyraża na nie zgody lub nie jest w stanie jej świadomie wyrazić. Werbalna, fizyczna czy pozawerbalna forma aktywności seksualnej, na którą nie wyraża zgody druga osoba, jest napastowaniem seksualnym (lub molestowaniem, zgodnie z Kodeksem pracy, dalej: kp), nadużyciem lub gwałtem.

Molestowanie seksualne czy napastowanie? Kłopoty w definiowaniu zjawiska przemocy seksualnej w relacjach osób nieletnich, jak wspomniano wcześniej, zaczynają się już na poziomie terminów. Molestowanie seksualne, zgodnie z definicją zamieszczoną w kp, to „każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy”[1]. Założenia definicji wskazują jednoznaczne, że tyczy się ona nadużyć w środowisku miejsca pracy i relacji przełożony – pracownik czy między współpracownikami. Media używają w przekazach terminu „molestowanie seksualne” w celu opisywania przestępstw seksualnych dorosłych na dzieciach[2], które w opinii publicznej stanowią jedne z najbardziej obrzydliwych zbrodni. Osoby dopuszczające się molestowania seksualnego mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej na gruncie przepisów Kodeksu karnego (dalej: kk)[3].

Jak odnieść się do zjawiska przemocy seksualnej w relacjach między nieletnimi uczniami polskich szkół? Termin molestowania seksualnego opisuje ramy zjawiska – odnoszenie się do płci, naruszanie godności, kreowanie zastraszającej, wrogiej, poniżającej atmosfery, upokarzanie i uwłaczanie ofierze poprzez podejmowanie werbalnej, pozawerbalnej czy fizycznej aktywności. Dzieci i nastolatki nie funkcjonują jednak w zhierarchizowanej strukturze zależności pracowniczych, tworząc swobodnie formujące się grupy, w których dochodzi do zachowań nacechowanych przemocą seksualną. Większość z nich nie wypełnia definicji prawnej molestowania seksualnego, stąd eksperci nazywają je częściej napastowaniem seksualnym.

Jakie zachowania o charakterze seksualnym można określić jako napastowanie? Za niepożądane należy uznać każde zachowanie odnoszące się do płci, które:

  • jest nieakceptowane przez osobę, do której się odnosi;
  • nie jest oczekiwane oraz inicjowane przez adresata tych zachowań, a autor zachowań nie jest do nich w żaden sposób zachęcany;
  • uznawane jest za przykre, nieprzyjemne czy dyskomfortowe dla osoby, do której jest kierowane.

Komunikaty i aktywności o charakterze napastowania seksualnego mogą być adresowane bezpośrednio do konkretnej osoby lub ogółu przedstawicieli danej płci. Na szkolnych korytarzach i innych miejscach, w których funkcjonuje młodzież, często słychać wulgarne żarty, obelżywe określenia odnoszące się do płci, komentarze na temat intymnych części ciała. Za pomocą komunikatorów internetowych rozpowszechniane są fałszywe treści o tematyce seksualnej na czyjś temat, wysyłane są wulgarne wiadomości, za pomocą edytorów grafiki tworzy się obraźliwe memy, fotomontaże, filmy itp. Młodzi ludzie nie mają oporu przed podjęciem próby zdjęcia z rówieśnika części odzieży czy naruszania sfery osobistej przez szczypanie, ocieranie się, niechciane łaskotanie, napieranie w wąskich przejściach itp. Pamiętać należy, że nie każdy nacechowany seksualnie komunikat słowny, podjęta aktywność czy inna forma wyrazu, których autorami są uczniowie, będą napastowaniem seksualnym! Można o nim mówić dopiero wtedy, kiedy zachowania te są nieakceptowane, przykre i nieprzyjemne dla odbiorcy, negatywnie wpływając na jego czy jej dobrostan psychiczny i możliwości dalszego harmonijnego rozwoju.

Dlaczego tak mało mówi się o znaczeniu przemocy o charakterze seksualnym, do której na co dzień dochodzi zarówno w murach placówek oświatowych, jak i poza nimi? Dorośli, zarówno nauczyciele, jak i rodzice, alarmujące zachowania nazywają często naturalnymi elementami formowania się relacji między chłopcami a dziewczynkami lub w ramach danej płci. Czy funkcjonujące w mowie potocznej powiedzenie: „Kto się czubi, ten się lubi”, ma odniesienie do komentowania przez rówieśników widocznych efektów procesów dojrzewania, orientacji seksualnej czy wyglądu fizycznego, najczęściej w wulgarny i krzywdzący sposób czy rażącego naruszania godności osobistej? Brak jawnego sprzeciwu wobec przemocy seksualnej w grupach rówieśniczych jest przyzwoleniem na jej coraz bardziej skrajne formy! Brak świadomości form zjawiska powoduje, że nie wiemy, w obliczu których zachowań należy powiedzieć: STOP!, w jaki sposób rozmawiać z adresatem i odbiorcą zachowań przemocowych z podtekstem seksualnym.

Przemoc o charakterze seksualnym, jeśli zostanie zgłoszona przez ofiarę, jest często interpretowana przez osoby dorosłe w niewłaściwy sposób – nauczyciele czy rodzice mogą niedowierzać, że młode osoby są zdolne do określonych zachowań, nie wiedzą, jak zareagować, więc starają się zbagatelizować problem lub, co gorsza, przeobrazić go w żart! Wyobraźmy sobie sytuację: trzynastoletnia dziewczyna, zgłasza nauczycielce, że kolega z klasy uporczywie ją zaczepia, ciągnie za włosy i komentuje na forum wygląd jej piersi i pośladków. Nauczycielka może zareagować na wiele sposobów – zgłosić sprawę szkolnemu psychologowi czy pedagogowi, podjąć próbę zaobserwowania zjawiska oraz porozmawiać z autorem/autorką niepożądanych zachowań o ich szkodliwości, ale może też powiedzieć: „Powinnaś się cieszyć! Podobasz mu się!”. W przypadku ostatniej możliwości – osoba doświadczająca zachowań przemocowych o podtekście seksualnym uzna, że kolejne zgłaszanie niepożądanych zachowań jest działaniem pozbawionym sensu, a w najgorszym przypadku – że jest im współwinna.

Przemoc rówieśnicza o charakterze seksualnym występowała i wciąż występuje w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych w Polsce i na całym świecie. W naszym kraju obszar ten owiany jest klątwą milczenia, ponieważ obszar seksualności, szczególnie dzieci i nastolatków, stanowi temat tabu. Kwestia edukacji seksualnej w polskich szkołach to obszar na osobne rozważania, podobnie jak społeczny kontekst wychowywania dziewcząt i chłopców. Poniżej przedstawiono kilka przykładów molestowania seksualnego, które wydarzyły się na przestrzeni lat w polskiej przestrzeni oświatowej. Kogo – sprawców, ich rodziców, nauczycieli, decydentów – należy obarczyć winą za zaniedbania w sferze rozwoju świadomości seksualnej, która może być przyczyną wielu niepożądanych zachowań wśród uczniów?

Pierwszym przykładem przemocy rówieśniczej o charakterze seksualnym jest niestety tragiczny przypadek z 20 października 2006 roku, który wydarzył się w Gdańsku. W szkolnej klasie pięcioro chłopców częściowo pozbawiło odzieży czternastoletnią Anię. Chłopcy dotykali dziewczynę po pośladkach, niektórzy symulowali czynności seksualne, a całe zajście zarejestrowano prawdopodobnie przy użyciu telefonu komórkowego. Kolejnego dnia Ania powiesiła się w swoim domu na skakance[4]. Dziewczyna już wcześniej miała podejmować nieudane próby odebrania sobie życia, określana była jako wrażliwa, co wiadomo jednak tylko z doniesień prasowych[5].

W 2017 roku, matka upośledzonej w stopniu lekkim jedenastoletniej uczennicy jednej z szkół specjalnych w Gorzowie Wielkopolskim, zauważyła krew na jej bieliźnie[6]. Z relacji córki wynikało, że piętnastoletni kolega miał odbyć z nią w trakcie przerwy, pod schodami na szkolnym korytarzu, stosunek seksualny. Dziewczynka miała regularnie odbywać stosunki płciowe, co zostało stwierdzone przez lekarza ginekologa w trakcie szpitalnej obdukcji. Matka dziewczynki powiedziała: „Spytałam jej, kiedy pierwszy raz to się wydarzyło. Odpowiedziała, że w toalecie, w szkole, na przerwie – mówi mama i dodaje: – W tym wszystkim nie są winni ci chłopcy. Zawiniła szkoła. Dzieci nie były dopilnowane”[7]. Wcześniej w szkole dochodziło również do incydentów polegających na ściąganiu dziewczynce bielizny, co miało dziać się na terenie wokół szkoły. Matka kilka miesięcy wcześniej zauważyła, że córka jest bardziej pobudzona seksualnie niż zazwyczaj – obawiając się przykrych konsekwencji, skonsultowała to z lekarzami i powiadomiła kadrę pedagogiczną szkoły[8]. Kobieta miała wątpliwości, czy może mówić o zgwałceniu jej córki, uważa jednak, że pracownicy i dyrekcja szkoły niedostatecznie dbali o bezpieczeństwo dzieci, które mają specjalne potrzeby[9].

Na początku czerwca 2022 roku kilka uczennic I Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie zgłosiło pani dyrektor, że padły ofiarami molestowania seksualnego, którego sprawcą był uczeń drugiej klasy liceum. Chłopak wykorzystywał telefon komórkowy do tzw. upskirtingu – robił zdjęcia bielizny i intymnych części ciała dziewcząt, które nosiły spódnice czy sukienki[10]. Doniesienia dziennikarzy wskazują, że dyrektor zaleciła dziewczynom, aby nie nagłaśniać sprawy z obawy o kondycję psychiczną chłopaka, przy okazji zwróciła jednak uwagę, że ich ubiór mógł sprowokować sprawcę[11]. Dyrektor ukarała go naganą, jednak w dniu jej udzielenia chłopak mógł jechać na szkolną wycieczkę, ponieważ dotychczas był wzorowym uczniem. Dziewczyny, które doświadczyły nieprzyzwoitych czynności ze strony chłopaka, uznały, że kara nagany jest niewspółmierna do ich krzywdy i upokorzenia. W związku z tym przed wejściem do szkoły zorganizowały pikietę, której hasło przewodnie można określić jako: „Krótka spódniczka nie oznacza przyzwolenia na cokolwiek[12]”.

3 stycznia 2023 roku w ośrodku szkoleniowo-wychowawczym dla młodzieży zagrożonej i niedostosowanej społecznie w Niechanowie (powiat gnieźnieński), prowadzonym przez Ochotniczy Hufiec Pracy, doszło do próby gwałtu na trzynastoletnim wychowanku. Chłopiec został zwabiony do jednego z internatowych pokoi przez trzech chłopaków – osiemnastolatka oraz dwóch siedemnastolatków. Całe wydarzenie miało zostać nagrane telefonem komórkowym. Podejrzanym postawiono zarzuty doprowadzenia do obcowania płciowego pokrzywdzonego i usiłowania doprowadzenia do obcowania płciowego małoletniego poniżej piętnastego roku życia, za co grozi pozbawienie wolności od trzech do dwunastu lat. Jeden z siedemnastolatków usłyszał dodatkowo zarzut wymuszenia rozbójniczego, zagrożony karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat, ponieważ miał zabierać pokrzywdzonemu pieniądze przekazywane przez rodziców[13]. Podejrzani zgodnie twierdzą, że trzynastolatek wyraził zgodę na obcowanie płciowe, a podjęta przez nich próba gwałtu była jedynie żartem. Doniesienia medialne wskazują, że pokrzywdzony chłopiec zgłaszał wcześniej wymierzone w jego stronę zachowania przemocowe. Dyrekcja ośrodka w Niechanowie oraz władze OHP w Poznaniu nie odniosły się do sprawy.

Wskazane powyżej przykłady pokazują, że w polskich placówkach oświatowych miały i mają miejsce akty nacechowane przemocą seksualną. O najbardziej rażących sytuacjach prawdopodobnie dowiemy się z serwisów informacyjnych, jednak z powszechnych, codziennych incydentów nie zdajemy sobie często sprawy. Rzeczywistość jest bezwzględna i pokazuje, że jeśli temat przemocy seksualnej w szkołach nie wybrzmi w głównych wydaniach serwisów informacyjnych, nie pojawi się w popularnych programach „śniadaniowych” lub nie zacznie dotyczyć Twojego dziecka – pewnie nie uświadomisz sobie skali problemu.

Wokół zachowań noszących znamiona przemocy seksualnej w środowisku osób nieletnich funkcjonuje wiele mitów, które w znaczący sposób utrudniają dostrzeżenie i przeciwdziałanie temu negatywnemu zjawisku. Świadomość ich istnienia jest bardzo ważna – mówimy bowiem o przemocy seksualnej wśród osób młodych, u których zachowania związane z seksualnością dopiero się kształtują! Brak świadomości funkcjonujących mitów lub celowe ich ignorowanie czy kierowanie się nimi to stany, które są niedopuszczalne, jeśli chcemy zapanować nad przemocą seksualną wśród uczniów polskich szkół. Jeśli nie obalimy istniejących mitów, będziemy w sposób ciągły przyczyniać się do ich potwierdzania i utrwalania, co negatywnie wpływa na proces ograniczania zjawiska przemocy seksualnej wśród osób nieletnich, a później pośród dorosłych, którymi prędzej czy później uczniowie się stają. Jakie zatem mity związane z zachowaniami seksualnymi nieletnich funkcjonują w społeczeństwie[14]?

Mit flirtu

Napastowanie seksualne to przejaw niewinnego flirtu. Słownik PWN określa flirt jako kokieteryjne gesty, zalotne rozmowy czy rodzaj zabawy towarzyskiej, która dla obydwu zaangażowanych stron wiąże się z przyjemnymi odczuciami. Naturalnym etapem rozwoju psychoseksualnego każdego człowieka jest zainteresowanie obszarem związanym z ekspresją seksualną przedstawicieli tej samej lub innej płci, które w zależności od etapu rozwoju przybierają różne formy. Flirtowanie, fascynacja inną osobą, dążenie do emocjonalnie czy intymnie bliższych kontaktów są naturalne i akceptowalne tylko w momencie, kiedy ich nawiązanie i utrzymywanie jest komfortowe i pożądane przez obydwie strony! Określanie niechcianych, wywołujących dyskomfort psychiczny u jednej ze stron czy uporczywych zachowań nacechowanych seksualnie wśród osób nieletnich mianem niewinnego flirtu jest niebezpiecznym trendem, balansującym na granicy przyzwalania na napastowanie seksualne.

Mit normalności

Żarty i komentarze odnoszące się do seksualności stanowią wyraz poszukiwania własnej tożsamości seksualnej przez nastolatków, stanowiąc naturalny obszar rozwoju. Dzieci i nastolatki nie są aseksualne – jawnie i aktywnie interesują się seksualnością własną i innych, co wyraża się poprzez podejmowanie różnych aktywności. Świadomość, że dorastające dziecko przechodzi przez różne aspekty rozwoju psychoseksualnego, jest tak samo ważna, jak ta, że „końskie zaloty” – nieakceptowalne żarty, obraźliwe gesty i słowa, poniżanie i naruszanie godności seksualnej – są niedopuszczalne. Eksploracja obszaru własnej i cudzej seksualności to jak najbardziej naturalne, a wręcz pożądane zachowanie, które obserwujemy u dorastających dzieci, jednak nie możemy przyzwalać i usprawiedliwiać aktywności nastawionej na naruszanie granic drugiego człowieka. Jako dorośli powinniśmy reagować na każdą próbę normalizacji niepożądanych zachowań seksualnych, które są inicjowane przez lub wobec dzieci.

Mit częstości

Przemoc seksualna w szkołach nie jest zjawiskiem częstym. W związku z istnieniem tabu związanego z seksualnością – zarówno jej pożądaną, jak i niepożądaną ekspresją – nie jest to temat chętnie i często podejmowany, uznaje się więc, że zachowanie związane z napastowaniem seksualnym pośród rówieśników nie są częste. Istotnie przyczynia się do tego funkcjonowanie mitu flirtu – część niedopuszczalnych zachowań uznawana jest za normalne zachowania towarzyskie, oraz mitu normalności, uznającego wulgarne żarty za standardowe zachowania związane z dojrzewaniem psychoseksualnym. Jaka jest rzeczywista skala przemocy seksualnej w polskich szkołach? Niestety zjawisko to nie doczekało się wielu badań, jednak rozmawiając z uczniami, przysłuchując się rozmowom nastolatków, czytając wpisy i komentarze na różnych portalach i w mediach społecznościowych, zapoznając z rażącymi przypadkami przemocy seksualnej w szkołach i internatach, można przypuszczać, że skala ta jest o wiele większa, niż zakładamy.

Mit wyolbrzymiania

Uczennice i uczniowie wyolbrzymiają niewinne zachowania, robią z siebie ofiary napastowania. Wcześniej wspomniano przypadek uczennic I LO w Szczecinie, które padły ofiarami „upskirtingu”, a zgłaszając incydent dyrektor placówki, usłyszały, że mogły sprowokować sprawcę swoim strojem. Pomaganie osobom nieletnim, odważnie zgłaszającym fakt bycia ofiarą przemocy seksualnej, której sprawcą jest rówieśnik, jest zadaniem bardzo trudnym i należy traktować go w sposób należycie delikatny. Lekceważące podejście, podważanie faktu wystąpienia sytuacji o znamionach napastowania seksualnego, zarzucanie wyolbrzymiania, brak wiary w możliwość dokonania opisywanych zajść przez sprawcę – to tylko niektóre scenariusze, które przyczyniają się do wystąpienia zjawiska podobnego do wtórnej wiktymizacji[15]. Proces ten polega na ponownym krzywdzeniu ofiary, jednak tym razem (mniej lub bardziej intencjonalnie) przyczyniają się do tego osoby, od których oczekiwała ona pomocy – mogą to być nie tylko organy wymiaru sprawiedliwości, ale również bliscy. Pomaganie osobom nieletnim, odważnie zgłaszającym fakt bycia ofiarą przemocy seksualnej, której sprawcą jest rówieśnik, jest zadaniem bardzo trudnym i należy traktować go w sposób należycie delikatny. Lekceważące podejście, podważanie faktu wystąpienia sytuacji o znamionach napastowania seksualnego, zarzucanie wyolbrzymiania, brak wiary w możliwość dokonania opisywanych zajść przez sprawcę – to tylko niektóre scenariusze, które przyczyniają się do wystąpienia zjawiska podobnego do wtórnej wiktymizacji[

Mit prowokacji

Ofiara napastowania seksualnego na pewno sprowokowała sprawcę! Pokutujące w naszym społeczeństwie przeświadczenie, że ofiara napastowania seksualnego musiała świadomie sprowokować sprawcę, przyczynia się do powstawania kolejnych bolesnych i trudnych doświadczeń u osoby, która postanowiła zgłosić się po pomoc. Bardzo często padają słowa, odnoszące się najczęściej do dziewcząt – „sama się prosiła”, „zachęcała strojem, a teraz robi z siebie skrzywdzoną cnotkę” – które usprawiedliwiają czyny nieletniego (dorosłego również) sprawcy napastowania seksualnego. Nic nie usprawiedliwia przemocy seksualnej – strój, początkowa zgoda, która później została wycofana, przelotne spojrzenie czy jakakolwiek inna forma wyrazu!

Mit odpowiedzialności nastolatka

Traktuj mnie jak osobę dorosłą! Przyzwyczajono nas do myślenia, że piętnasto- czy szesnastolatkowie są traktowani jak „mali dorośli”. Ich wygląd fizyczny, manifestowanie niezależności i odpowiedzialności często usypiają czujność dorosłych, którzy przestają kontrolować podejmowane przez nich aktywności. Jesteśmy przeświadczeni, że w tym wieku nastolatkowie wiedzą, co robią. Nic bardziej mylnego! Mózg dojrzewającego nastolatka przechodzi w okresie dojrzewania generalny remont, ośrodki odpowiadające za panowanie nad zachowaniami agresywnymi, planowaniem, podejmowaniem racjonalnych decyzji czy przewidywaniem konsekwencji własnych działań dopiero się kształtują! Stąd właśnie potrzeba większej uwagi, kontroli i przede wszystkim rozmowy z dojrzewającym młodym człowiekiem, który niekoniecznie kontroluje swoje potrzeby związane z seksualnością, czym może skrzywdzić drugą osobę oraz ponieść za to konsekwencje prawne. Biologia i procesy rozwojowe mózgu nie usprawiedliwiają żadnej formy przemocy rówieśniczej.

Jak postępować w przypadku podejrzenia napastowania seksualnego w szkole?

Wyobraźmy sobie sytuację, której akcja toczy się w szkole ponadpodstawowej. Chłopak z trzeciej klasy jawnie zaczepia rok młodszą dziewczynę – na przerwach podbiega do niej i klepie ją w pośladki, próbuje rozpiąć jej stanik, głośno komentuje wygląd jej piersi. Każdy z pełniących dyżury nauczycieli jest świadkiem wielu podobnych sytuacji. Po kilku tygodniach, do gabinetu szkolnego psychologa przychodzi zapłakana dziewczyna, mówiąc, że wspomniany wyżej uczeń przyparł ją do ściany w pustym korytarzu i dotykał. Dziewczyna mówi, że chłopak jest coraz bardziej natarczywy, nie reaguje na jej odmowy i ignorowanie. W jaki sposób należy postąpić, aby uspokoić ofiarę i nie dopuścić do powtórzenia sytuacji?

W kolejnej części artykułu zostaną szczegółowo omówione różne scenariusze możliwych do podjęcia działań, które powinny być skierowane wobec osoby doświadczającej przemocy, sprawcy, rodziców oraz ewentualnych świadków.


[1] Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r., art. 6 kp.

[2] A. Wołosik, Przemoc seksualna w relacjach rówieśniczych. Kampania na rzecz szkoły wolnej od szykan i napastowania seksualnego. Poradnik dla nauczycieli, https://www.autonomia.org.pl/doc/poradnik_napastowanie.pdf, dostęp: 12.04.2023.

[3] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r., art. 197, 198, 199 kk.

[4] Dziecko wybrało śmierć, winnych brak, 21.01.2014, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1567597,1,dziecko-wybralo-smierc-winnych-brak.read, dostęp: 6.10.2022.

[5] Ibidem.

[6] Upośledzona 11-latka zgwałcona przez kolegów w szkole?, 12.06.2017, https://uwaga.tvn.pl/reportaze/gwalt-w-szkole-specjalnej-6696708, dostęp: 23.03.2021.

[7] Ibidem.

[8] K. Siałkowski, Dzieci i seks na przerwie. Matka 11-latki ma żal do szkoły specjalnej,26.05.2017, https://gorzow.wyborcza.pl/gorzow/7,36844,21870079,dzieci-i-seks-na-przerwie-matka-11-latki-ma-zal-do-szkoly-specjalnej.html?disableRedirects=true, dostęp: 12.04.2023.

[9] Ibidem.

[10] Uczeń liceum nagrywał krocza koleżanek. „Usłyszałyśmy, że powinnyśmy ubierać się inaczej”, 24.06.2022, https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/molestowanie-w-liceum-w-szczecinie-to-nie-wina-dyrektorki-ani-tego-chlopaka-znowu/hnr8yh9, dostęp: 4.11.2022.

[11] A. Staszak, Robił w szkole koleżankom zdjęcia majtek z ukrycia. Znów usłyszały o krótkich spódniczkach,14.06.2022, https://wiadomosci.onet.pl/szczecin/robil-w-szkole-kolezankom-zdjecia-majtek-z-ukrycia-skandal-w-liceum/d4r0vke?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2, dostęp: 4.11.2022.

[12] M. Jaszczyński, Protest przed I LO w Szczecinie. „Mamy dość kultury gwałtu i obwiniania ofiar”, 14.06.2022, https://szczecin.naszemiasto.pl/protest-przed-i-lo-w-szczecinie-mamy-dosc-kultury-gwaltu-i/ar/c1-8865955, dostęp: 4.11.2022.

[13] A. Bukowski, Zarzuty dla nastolatków, którzy próbowali zgwałcić 13-latka! OHP ciągle milczy,10.01.2023,https://moje-gniezno.pl/95767/zarzuty-dla-nastolatkow-ktorzy-probowali-zgwalcic-13-latka-ohp-ciagle-milczy/, dostęp: 27.03.2023.

[14] M. Augustyniak, Przemoc seksualna w polskich szkołach – czyli co może spotkać Twoje dziecko?, 10.07.2018, https://emocje.pro/przemoc-seksualna-polska-szkola-dziecko-dokuczanie-nekanie/, dostęp: 3.04.2023.

[15] Wiktymizację można określić jako złożony proces stawania się ofiarą danego zjawiska (przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej itp.) w wyniku działań podejmowane przez sprawcę. Ofiary, ze względu na wyczerpanie krzywdzeniem, znacznie obniżoną samoocenę, kiepską kondycję psychiczną, strach przez karą ze strony sprawcy, wstyd, zagubienie czy poczucie bezradności, zazwyczaj długo zwlekają ze zgłoszeniem problemu. Jeśli podejmą już taką decyzję, a adresat zgłoszenia zacznie podważać ich zeznanie, bagatelizować problem, uznawać go za wyolbrzymiony – może dojść do zjawiska wtórnej wiktymizacji.