Kategorie
Analizy Libia

Co dalej z Libią

CO DALEJ Z LIBIĄ

Opracował: Witold Kudryk, 01.02.2020

Sytuacja wokół pogrążonej w wojnie domowej Libii w żadnym razie nie wydaje się dziś ustabilizowana. Wbrew światowym oczekiwaniom obalenie libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego w 2011 roku nie przyniosło Libii ani wolności, ani pokoju, a tym bardziej bezpieczeństwa. Brak stabilności zarówno polityczno-militarnej, jak i społecznej przybiera różne kształty i formy, a skutkiem ciągłego powszechnego kryzysu władzy i wciąż nasilającego się konfliktu militarnego jest trwająca od 2014 roku wojna domowa, wywołana zawirowaniami związanymi z wyborami parlamentarnymi[1]. Istotą głównego konfliktu pozostaje walka o władzę pomiędzy powołanym w 2016 roku Rządem Jedności Narodowej (GNA) w Trypolisie, kierowanym przez premiera Fajiza as Sarraja i wspieranym przez ONZ (porozumienie z Skhirat), Turcję i Katar, a kierowaną przez Aguili Saleha Isse Izbą Reprezentantów (HoR) w Tobruku (tzw. rząd tobrucki), wspieraną przez Libijską Armię Narodową (LNA) gen. Khalifa Haftara, najważniejszego gracza we wschodniej i środkowej Libii[2].

Rząd Jedności Narodowej Saraja, choć cieszy się międzynarodowym uznaniem, kontroluje tylko niewielką część Libii, opierając się przy tym na dżihadystycznych milicjach powiązanych z Al-Kaidą oraz Bractwem Muzułmańskim. Dla odmiany LNA jest zdecydowanie najważniejszą siłą militarną i polityczną we wschodniej i środkowej Libii. Ocenia się, że LNA i jej sojusznicy kontrolują około 70% terytorium dzisiejszej Libii, w tym większość libijskich zasobów gazu ziemnego i ropy naftowej[3]. W kwietniu 2019 roku na wieść o planowanej konferencji pojednania narodowego pod auspicjami ONZ gen. Haftar rozpoczął generalną ofensywę, której celem jest zdobycie Trypolisu. Politycznego wsparcia udzieliły mu Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania i niejednoznacznie Francja. Niektóre źródła informowały również o pojawieniu się w Libii i zaangażowaniu w walkach po stronie LNA grupy rosyjskich najemników, tzw. wagnerowców. Po początkowych sukcesach ofensywa zatrzymała się na przedmieściach Trypolisu w momencie, w którym Rząd Jedności Narodowej otrzymał wsparcie militarne Turcji, głównie w postaci dostaw sprzętu wojskowego (drony TB2 i wozy bojowe Kirpi)[4]. W końcu listopada 2019 roku premier Sarraj podpisał z prezydentem Turcji Erdoganem umowę dotyczącą wytyczenia granicy pomiędzy turecką i libijską wyłączną strefą ekonomiczną (EEZ) na Morzu Śródziemnym, naruszającą suwerenność ekonomiczną i polityczną Grecji i Cypru. W tle tego porozumienia jest chęć zagarnięcia przez Turcję cypryjskich złóż gazu na Morzu Śródziemnym w zamian za polityczne i wojskowe wsparcie rządu w Trypolisie. Pokłosiem tej umowy były zwiększone dostawy sprzętu wojskowego i pojawienie się pierwszych tureckich doradców wojskowych, instruktorów (głównie z zakresu obrony przeciwlotniczej i walki radioelektronicznej) oraz formacji paramilitarnych (przerzucanych z Syrii cywilnymi samolotami rejsowymi) w stolicy Libii z końcem grudnia 2019 roku[5]. W odpowiedzi na większe zaangażowanie Turcji w Libii Egipt rozpoczął patrolowanie przestrzeni powietrznej nad Libią z wykorzystaniem samolotów F-16 wspieranych przez samolot cysternę Airbus A330 MRTT należący do Sił Powietrznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich[6].

Mapa nr 1. Mapa stref wpływów w Libii – stan na listopad 2019 (źródło: www.polgeonow.com).

Pomimo obowiązującego od 12 stycznia 2020 roku tymczasowego zawieszenia broni zwaśnione strony konfliktu cały czas prowadzą działania bojowe, a wojska premiera Sarraja próbują odzyskać kontrolę nad utraconymi terenami wokół Trypolisu. Wydarzenia ostatnich kilku miesięcy wskazują jednoznacznie, że libijski konflikt już dawno wyszedł poza fazę starcia tylko libijskiego. Widoczne polityczne, wojskowe i finansowe zaangażowanie państw trzecich po obu stronach konfliktu jak na razie w żaden sposób nie przyczynia się do wznowienia procesu pokojowego w tym kraju. Co więcej, wskazuje, że gra polityczna dotyczy nie tylko samych złóż surowców w Libii, ale także Morza Śródziemnego, rozgrywek politycznych pomiędzy państwami arabskimi i Turcją czy też kwestii rosyjskiej obecności w Afryce[7]. Stawką w tej swoistej libijskiej grze może być w dłuższej perspektywie rozszerzenie konfliktu wewnętrznego na sąsiednie obszary Afryki Północnej w południowo-wschodnim basenie Morza Śródziemnego i zmianę sytuacji geopolitycznej w całym regionie.


[1] J. Pack, M. Karinm, E. Mohamed, Libya’s Faustian Bargains: Breaking the Appeasement Cycle, „The Atlantic Council” 2014, M. Erikson, E. Bohman, The SecondLibyan Civil War, FOI-R-4571-SE, Stockholm 2018, s. 13.

[2] M. Fitzgerald, M. Toaldo, A quick guide to Libya’s main players, „European Council on Foreign Relations” 2017.

[3] Ibidem.

[4] W. Repetowicz, Wojna śródziemnomorska, defence24.pl, grudzień 2019, https://www.defence24.pl/wojna-srodziemnomorska, 31.01.2020.

[5] J. Raubo, Tureckie wojska i formacje paramilitarne w drodze do Libii, defence24.pl, styczeń 2020, https://www.defence24.pl/tureckie-wojska-i-formacje-paramilitarne-w-drodze-do-libii, 31.01.2020.

[6] Idem, Egipskie f-16 nad Libią, defence24.pl, grudzień 2019, https://www.defence24.pl/egipskie-f-16-nad-libia-turcja-wysyla-bojownikow, 31.010.2020.

[7] Idem, KONFLIKT W LIBII DALEKI OD ZAKOŃCZENIA – FRANCJA OSKARŻA TURCJĘ [KOMENTARZ],defence24.pl, styczeń 2020,https://www.defence24.pl/konflikt-w-libii-daleki-od-zakonczenia-francja-oskarza-turcje, 31.01.2020.

Oceń post
[Głosów: 0 Średnio: 0]